Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ziarno, które musi obumrzeć

Nie noszą habitu, ale są częścią zakonu. Składają przyrzeczenia wieczyste, ale żyją w świecie.

Barbara Pamrów z wykształcenia jest historykiem, Mikołaj Sowiński pracuje jako inżynier. W połowie czerwca podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej kościele św. Dominika w obecności prowincjała Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego o. Pawła Kozackiego OP złożyli przyrzeczenia wieczyste. Stali się – dożywotnio – świeckimi członkami zakonu dominikańskiego.

Od teraz, podobnie jak bracia dominikanie i mniszki dominikańskie, będą realizować posłannictwo św. Dominika, czyli głosić Ewangelię „wszystkim, wszędzie i na wszystkie sposoby”. – Aby to się stało, jesteście zaproszeni do rezygnacji z siebie – mówił do członków fraterni prowincjał dominikanów, nawiązując w homilii do przypowieści o ziarnie pszenicy, które, by wydało plon, musi obumrzeć. Do podjęcia kaznodziejskiej misji świeckie osoby przygotowuje kilkuletnia formacja. W tym czasie kandydaci poznają m.in. historię zakonu, jego świętych, odkrywają duchowość i modlitwę dominikańską. Oprócz pogłębiania wiedzy teologicznej uczą się także rozpoznawać wyzwania, przed którymi stoją współczesny człowiek i Kościół. – Chcemy być przygotowani także do rozmów na „zapalne” tematy, jak na przykład finanse w Kościele czy „opłata” za sakramenty – wyjaśnia Barbara Pamrów. Formacja – podobnie jak u ojców dominikanów – kończy się złożeniem przyrzeczeń wieczystych, które dożywotnio włączają ich do zakonu dominikańskiego. – Nie jesteśmy zakonnikami, ale świeckimi, którzy odkryli w sobie pragnienie włączenia się w apostolską misję zakonu i życia według ducha i charyzmatu św. Dominika – mówi Mikołaj Sowiński. – Dzięki przynależności do zakonu możemy także korzystać z jego duchowych dóbr. Oprócz swoich codziennych obowiązków, pracy zawodowej i pasji starają się znaleźć czas na codzienną Mszę św., modlitwę liturgią godzin, lekturę Pisma Świętego i pogłębianie wiedzy religijnej. Uczestniczą także w spotkaniach fraterni – wspólnoty świeckich dominikanów. Na znak przynależności do zakonu świeccy dominikanie noszą szkaplerz, a nierzadko także dominikański znaczek. – Nie jesteśmy zobowiązani pod sankcją grzechu do przestrzegania Reguły, ale mamy dążyć do jak najlepszego jej wypełnienia. Ta elastyczność jest w życiu świeckim potrzebna, są różne sytuacje, czasami trzeba na przykład zostać dłużej w pracy – mówi M. Sowiński. Ale to właśnie codzienność – praca, spotkania rodzinne czy ze znajomymi – dla świeckiego dominikanina mają być okazją do świadczenia o Bogu. Mikołaj Sowiński do dominikańskiego duszpasterstwa akademickiego Studnia trafił na studiach. – Spodobała mi się postawa ojców, którzy używając konkretnych argumentów, potrafili „wyprostować” błędny obraz Boga i Kościoła – mówi. Dziś sam stara się nie być „nachalnym” ewangelizatorem, ale tak jak św. Dominik w prostocie i ubóstwie wychodzić do drugiego człowieka, którego spotyka na swojej drodze. – Chcę przede wszystkim wysłuchać rozmówcę i zrozumieć, jakie doświadczenie sprawiło, że ktoś odsunął się od Boga i Kościoła – mówi M. Sowiński. – Ważna jest też spójność tego, co się mówi, z życiową postawą i wyborami. Świadectwem dla współpracowników było na przykład to, że ze swoją przyszłą żoną nie mieszkałem przed ślubem. Barbara Pamrów długo szukała swojego miejsca w Kościele. Zastanawiała się nawet nad pójściem do zakonu, ale bardzo lubi swoją pracę. Wyjściem okazał się zakon dominikański, w którym można połączyć życie zakonne i życie w świecie. – Taki rodzaj powołania we współczesnym świecie jest bardzo potrzebny – zauważa świecka dominikanka. W całej Polsce istnieje 25 dominikańskich fraterni, a świeccy dominikanie należący do polskiej prowincji zakonu obecni są także w Bułgarii, Rosji, na Ukrainie i Białorusi. W Warszawie obecnie działają trzy fraternie. Dwie z nich: bł. Imeldy na Służewie i bł. Bartłomieja Longo przy ul. Freta istnieją od wielu lat. Najmłodsza fraternia – bł. Michała Czartoryskiego – została erygowana przez prowincjała polskich dominikanów 12 czerwca, przy klasztorze na Służewie. Należy do niej 40 osób, w większości młodych. Wykonują różne zawody, są prawnikami, menedżerami, pracownikami biurowymi, pedagogami czy lekarzami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama