Nowy numer 39/2020 Archiwum

Patrzą ku górze

W Warszawie powstała fundacja promująca bł. Piera Giorgia Frassatiego. – Chcemy, by jak najwięcej młodych osób zainspirowało się jego życiem – mówią jej członkowie.

Mateusz Dankowski i Katarzyna Nowak pochodzą z dwóch różnych miast – Wrocławia i Warszawy. Przypadkiem spotkali się w 2019 r. na wolontariacie w Izraelu. Szybko okazało się, że oboje mają podobną pasję – postać i życie bł. Piera Giorgia Frassatiego, włoskiego studenta, urodzonego w 1901 r. w Turynie. Mateusza zaintrygowała fajka, którą na zdjęciu miał młody Frassati, Katarzynę – podobny do niej ciekawy świata i towarzyski temperament.

– Postanowiliśmy założyć fundację, która będzie promować postać błogosławionego Włocha i inspirować, szczególnie młodych ludzi, do życia pełnego pasji, zaangażowania społecznego, pomocy ubogim, tworzenia przyjacielskich relacji, a nade wszystko kochających Boga – mówią. Fundacja „Ku Górze!” powstała w kwietniu. Pierwsze jej działania, ze względu na pandemię, miały miejsce w internecie: 6 kwietnia – w rocznicę urodzin Włocha – odbyło się nabożeństwo Drogi Krzyżowej z rozważaniami napisanymi przez Wandę Gawrońską, siostrzenicę błogosławionego. 20 maja, w 30. rocznicę beatyfikacji, fundacja przygotowała z kolei trzydniowe rekolekcje online o Pierze Giorgiu „Frassati! W drodze do...”, głoszone przez kapłanów, których także fascynuje życie młodego Włocha.

W formie online odbyły się także spotkania przybliżające postać Frassatiego. Po raz pierwszy przyjaciele Piera Giorgia mogli spotkać się 4 lipca – w jego liturgiczne wspomnienie – na Mszy św. w kościele św. Dominika na Służewie. Miejsce nie jest przypadkowe – w dominikańskim kościele podczas ŚDM w 2016 r. miała miejsce peregrynacja szczątków Piera Giorgia, które na co dzień spoczywają w jego rodzinnym Turynie. Poza tym sam błogosławiony za życia był związany z dominikanami – był członkiem Trzeciego Zakonu Dominikańskiego. Po liturgii w dolnym kościele, pod hasłem: „Frassati – życie, które głosi”, odbył się wykład inspirujący do naśladowania błogosławionego jako świeckiej osoby posłanej w Kościele.

– Chcemy mówić o Frassatim na spotkaniach duszpasterstw akademickich i wspólnot. Liczymy na to, że wielu młodych zainspiruje się jego życiem – mówi Katarzyna Nowak. Już sama nazwa fundacji jest motywująca. Dwa słowa – „Verso l’alto”, czyli „Ku górze” – zapisał przyszły błogosławiony na zdjęciu zrobionym w czasie ostatniej przed śmiercią wspinaczki na alpejski szczyt Le Lunelle. – Błogosławiony Frassati kochał góry, w nich kontemplował wielkość Stwórcy. Górskie wycieczki organizował także dla swoich przyjaciół. Nam pozostawia kierunek – patrzenia we wszystkim, co robimy, „ku Górze” – wyjaśnia M. Dankowski.

– Sam, zamiast iść w ślady ojca, włoskiego senatora i właściciela dziennika „La Stampa”, wybiera studia górnicze, by być wśród najbiedniejszych i nieść im Chrystusa. W szkole, gdzie Mateusz pracuje jako katecheta, powstało koło wolontariatu, któremu patronuje błogosławiony Włoch. – Pomagamy innym na wzór Frassatiego: dyskretnie, przekraczając siebie i spędzając ze sobą czas na górskich wyjazdach, a dzieci za jego przykładem chcą być „dobre jak makaron” – mówi M. Dankowski. – Pokazuję także młodym, skąd Frassati czerpał siłę do służenia innym: „Pan Jezus przychodzi do mnie codziennie w Komunii św., a ja odwzajemniam Mu się jak mogę, choć nieudolnie, odwiedzając biedaków” – mówił Frassati. Katarzyna Nowak w życiu błogosławionego ciągle odkrywa coś inspirującego. – On nie bał się tracić czasu – pomagać biednym, chodzić z przyjaciółmi na górskie wycieczki, spędzać go na nocnej adoracji Najświętszego Sakramentu – mówi.

– Konkretnymi sytuacjami pokazał, jak powinno wyglądać życie chrześcijanina, a w moim przypadku – życie świeckiej dominikanki, posłanej do świadczenia o Bogu w najbliższym środowisku. Oprócz zgłębiania jego biografii i naśladowania w konkretnych sytuacjach coraz częściej powierza mu także swoje intencje. – Za jego przyczyną otrzymałam pracę, coraz mocniej doświadczam także jego opieki w różnych sytuacjach – cieszy się. Członkowie fundacji mają nadzieję, że coraz więcej osób – podobnie jak oni – zaprzyjaźni się z patronem młodzieży i ubogich. Więcej o fundacji „Ku Górze!” na: www.kugorze.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama