Nowy numer 39/2020 Archiwum

Zasłuchany w człowieka

We Włoszech zmarł ks. prał. Bronisław Piasecki, wieloletni proboszcz parafii przy placu Zbawiciela, kapelan kard. Stefana Wyszyńskiego i wicepostulator w jego procesie beatyfikacyjnym.

Wiadomość o śmierci ks. Piaseckiego przyszła 14 lipca. Niespodziewanie. – Ksiądz Bronisław, mimo emerytury, nie zwalniał tempa. Codziennie spowiadał, odprawiał Msze św., prowadził w parafii dwie największe wspólnoty – Żywy Różaniec i Franciszkański Zakon Świeckich. Był pełen życia, humoru. Człowiek wielkiej kultury, otwarty na ludzi i ciekawy świata. Znał wielu parafian od pokoleń. Szykowaliśmy się do świętowania jego 80. urodzin w październiku – mówi nam ks. Robert Strzemieczny, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela.

– Przebywając na urlopie, dzień przed śmiercią, nagle dostał wysokiej gorączki, następnego dnia zasłabł. Nie pomogła reanimacja… Jeszcze tego samego dnia w kościele przy pl. Zbawiciela w godzinach popołudniowych została odprawiona Msza św. w intencji śp. ks. prał. Piaseckiego. W liturgii pod przewodnictwem ks. Strzemiecznego uczestniczyli kapłani śródmiejskiej parafii oraz tłum wiernych. Wiele osób ukradkiem ocierało łzy…

– Przyszliśmy z potrzeby serca, bo bardzo go kochaliśmy. Ta świątynia i wszystko, co w niej jest, jest pewnym rodzajem wołania – krzykiem wdzięczności za te 37 lat posługi wśród nas – powiedział, rozpoczynając homilię, ks. Tadeusz Sowa, były proboszcz parafii. Urodzony w 1940 r. we wsi Ranie na Podlasiu ks. Piasecki święcenia kapłańskie przyjął 22 września 1963 r., w wieku 23 lat. Jako wikariusz pracował m.in. w Izabelinie, Podkowie Leśnej i parafii św. Katarzyny w Warszawie. Studiował w warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej, potem w latach 1968–1973 – na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, gdzie w 1973 r. uzyskał doktorat. Przez 7 lat ks. Piasecki był kapelanem kard. Wyszyńskiego. Od 1980 r. był także wykładowcą Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Przez 37 lat, w latach 1983–2010, ks. Piasecki był proboszczem stołecznej parafii Najświętszego Zbawiciela.

Po przejściu na emeryturę w 2010 r. pozostał rezydentem tej parafii. Wspominając bliskiego przyjaciela, ks. Sowa zwrócił uwagę, że śp. ks. Bronisław przede wszystkim uczył, jak kochać Chrystusa – odnajdować Go w naszym dziś, zwierzać się Mu i budować z Nim osobową relację. – Często dodawał: „Bóg jest obecny”. Nie tylko w słowie Bożym, Eucharystii, liturgii, posłudze, ale w drugim człowieku, nawet tym najmniejszym. Był bardzo wyczulony na ludzką biedę, potrzebę rozmowy i głębokiej więzi, którą odnajdował w relacji z Chrystusem i której pozwalał nam doświadczyć – mówił ks. Sowa.

Duchowym testamentem, jaki po sobie zostawił, jest miłość do Matki Najświętszej, której kaplica z cudownym, koronowanym z inicjatywy ks. Piaseckiego wizerunkiem znajduje się w parafii. To w niej w każdy sobotni poranek sprawował Mszę św. z nabożeństwem do Matki Zbawiciela. Liturgia gromadziła wielu wiernych. – Mówił o Niej „Matka Zbawicielowa”. Uczył nas zawierzać Chrystusowi tak jak Ona: przyjmując osoby do róż różańcowych, prowadząc Franciszkański Zakon Świeckich, podczas posługi w konfesjonale… – mówił w homilii ks. Sowa. Wielu gromadzącym się w śródmiejskim kościele parafianom trudno było wyobrazić sobie, że nie odprawi już niedzielnej Mszy św. o 10.00, na którą przychodzili nierzadko całymi rodzinami.

– Skąd u niego taka mądrość, wyczucie duszpasterskie i nieustanna delikatność wobec każdego człowieka? Mówił, że nauczył się tego, idąc śladami ks. Korniłowicza i ks. Federowicza, z którymi współpracował. Ale najwięcej przekazał mu kard. Wyszyński, u którego boku był w ostatnich latach jego życia – mówił ks. Sowa. W 2011 r. ukazały się jego wspomnienia „Ostatnie dni Prymasa Tysiąclecia”, a w 2016 r. – pierwsze wydanie książki „Prymas Wyszyński nieznany: ojciec duchowy widziany z bliska”. – Pragnął być uczestnikiem jego beatyfikacji. Bóg inaczej rozporządził. I tego nas uczył – nie pytać siebie: „Czego chcę?”, ale: „Czego Bóg ode mnie chce?” – wyjaśnił kaznodzieja. Msza św. pogrzebowa w intencji śp. ks. Piaseckiego została zaplanowana na 24 lipca o 11.00 w kościele Najświętszego Zbawiciela. Będzie pochowany w grobie kapłańskim na cmentarzu Powązkowskim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama