Nowy numer 39/2020 Archiwum

Piekło na ziemi

Jan spędził dwa pierwsze lata swojego dzieciństwa w celi. Nie znał innego świata. Więzienie było dla niego jedynym domem.

Emilię zgarnęli w 6. miesiącu ciąży. Jako pierwszy na Pawiak trafił jej mąż. Lili, ich córka urodzona w więzieniu, do dziś nie potrafi spokojnie czytać wspomnień katowanego tam ojca.

„Kiedy przyszli po nas gestapowcy, była noc. Pamiętam, jak nas wyciągali z domu. Nie pozwolili nam się nawet ubrać. Wyszliśmy w piżamach. Na podwórku zrobił się tłok. (…) Miałam gołe ręce i odkryte stopy. Liche buty, które włożyłam, wychodząc, nie dawały ciepła, czułam, że przemarzam” – wspomina jedna z najmłodszych więźniarek.

Janina, pseudonim Mirka, już w wieku 10 lat postanowiła pomagać mamie w działalności konspiracyjnej. Jako 12-latka została zaprzysiężona na samodzielną łączniczkę. Gdy miała 14 lat, aresztowało ją gestapo. Także trafiła prosto do piekła Pawiaka. Szacuje się, że w latach 1939–1944 do największego niemieckiego więzienia politycznego na terenie okupowanej Polski trafiło ponad 100 tys. osób. 37 tys. z nich zginęło w egzekucjach lub w trakcie przesłuchań, a 60 tys. wywieziono do obozów koncentracyjnych.

Na Pawiak trafiały całe rodziny, również kobiety w ciąży, dzieci i młodzież zaangażowana w działalność konspiracyjną. Poruszające historie ocalałych opisuje Sylwia Winnik w nowej książce „Dzieci z Pawiaka”. Autorka zabiera czytelników do świata wspomnień świadków najczarniejszych kart polskiej historii, docierając do niepublikowanych dotąd opowieści i osobistych zdjęć bohaterów tamtych wydarzeń. Dla czytelników „Gościa Warszawskiego” mamy trzy egzemplarze książki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama