Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wstyd prosić o pieniądze, ale…

Jedenaście sióstr prowadzi remont XIX-wiecznych zabudowań, którego koszty przyprawiają o zawrót głowy. Teraz ich kasa jest już pusta i mogą stracić otrzymaną dotację.

Karmel znaczy ogród Boga. Przepiękny, w którym na Jego chwałę rośnie niepozorna stokrotka i pachnąca okazała róża. W sensie bardziej rzeczywistym taki jest też wypielęgnowany, obsadzony różnorodnymi kwiatami ogród sióstr karmelitanek przy ul. Wolskiej 27/29.

Ale rozmyślając w nim nad sprawami duchowymi, nie sposób nie dostrzec tego, co przyziemne: wilgoci na ścianach zabudowań, odpadających połaciami tynków, niedomykających się ze starości okien i stropu, któremu groziło zawalenie. Nie było wyjścia: trzeba było pilnie zacząć remont zachodniej oficyny, którego koszt oszacowano na 980 tys. zł. – Za cenę remontu niewielkiej oficyny można by postawić kilka nowych domów, ale mówimy o gruntownym remoncie zabytku. To są dla nas kwoty niewyobrażalne – mówi s. Agnieszka, ekonom wolskiego klasztoru.

Oficyna bezpośrednio przylega do ruchliwej ul. Wolskiej, dlatego ukryte przed światem mniszki nie mogą z niej korzystać. Jeszcze niedawno mieściły się w niej drobne zakłady usługowe. Trzy lata temu eksperci uznali, że jest w złym stanie i nie może być użytkowana. Oficyna jest częścią zabudowań XIX-wiecznego dworku, do którego karmelitanki wprowadziły się w 1941 r. Podczas Powstania Warszawskiego dworek został zdewastowany, częściowo zburzony. Po wojnie zakonnice – tak jak umiały, metodą gospodarczą – odbudowały go. Materiały były wtedy słabe, a wiele prac było prowizorką, która przetrwała bez większych remontów ponad 70 lat. Na dodatek dworek – budowany z myślą o letniej rezydencji – ma płytkie fundamenty, podpiwniczenia tylko pod częścią zabudowań i nie ma izolacji chroniącej przed wilgocią.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama