Nowy numer 3/2021 Archiwum

Największa ambona w Polsce

Co niedzielę przed odbiornikami siada 5–6 mln Polaków. Msza św. na falach eteru, wywalczona przez strajkujących robotników, transmitowana jest z bazyliki Świętego Krzyża od 40 lat.

Pierwsza Msza św., którą usłyszałem w radiu 40 lat temu, sprawiła mi wielką radość. Chodziłem do kościoła na Msze św., ale ta usłyszana w radiu dodała sił i wiedzy, większej pewności na lepsze jutro – wspomina Józef, rolnik z Podkarpacia. Do dziś potrafi wymienić sporą grupę kapłanów, którzy w ciągu czterech dekad sprawowali Eucharystię transmitowaną w Polskim Radiu: bp. Józefa Zawitkowskiego i ks. Wiesława Kądzielę, którzy od początku współtworzą zespół odpowiadający ze strony Kościoła za liturgię, ks. Walentego Królaka, który celebrował Mszę św. radiową blisko 100 razy, czy ks. Piotra Pawlukiewicza, który zmarł w marcu tego roku.

– Listów wdzięczności za sprawowanie tej Eucharystii otrzymujemy wciąż bardzo wiele – przyznaje ks. Zygmunt Robert Berdychowski, który jako obecny proboszcz bazyliki świętokrzyskiej przewodzi redakcji transmisji. Radiowe Msze św., jako jeden z postulatów strajkujących w 1980 r. w Gdańsku stoczniowców, miały być znakiem międzyludzkiej solidarności z chorymi, cierpiącymi, więzionymi, pełniącymi służbę wojskową – tymi, którzy z różnych powodów nie mogli uczestniczyć w Eucharystii. Od początku słuchali ich także ci, którzy w niedziele byli w swoim kościele. Wierni byli jej pozbawieni tylko przez pierwsze dwie niedziele stanu wojennego. Komuniści zgodzili się na transmisję z zastrzeżeniem, że muszą dwa tygodnie wcześniej otrzymać teksty homilii, a celebrans musi później ściśle się ich trzymać.

Pierwsza transmisja odbyła się 21 września 1980 r. Na ambonie stanął bp Jerzy Modzelewski, sufragan archidiecezji warszawskiej, który podkreślił, że „Polska od Bałtyku do Tatr, od wschodnich granic po Odrę i Nysę przeżywa znamienną godzinę”. Dodał, że społeczność katolicka ma prawo do korzystania ze środków społecznego przekazu, w tym radia. „Trudno żyć człowiekowi bez prawdy, zwłaszcza bez prawdy o człowieku, jego godności i sensie bytowania, cierpieniu i grzechu, niepokoju i śmierci” – stwierdził biskup, dodając że „Chrystus […] przynosi człowiekowi wolność opartą na prawdzie, wyzwala człowieka od tego, co tę wolność ogranicza, pomniejsza i łamie”. Pierwszej Mszy św., po ponad 30 latach nieobecności na falach eteru, słuchało podobno 10 mln ludzi.

Msza św. radiowa jest wielkim przeżyciem dla wielu chorych, samotnych i cierpiących. – Od 2016 r. odwiedzam chorych z Najświętszym Sakramentem jako nadzwyczajny szafarz. Często mówią mi o tym, co usłyszeli w radiowym kazaniu, co poruszyło ich serca. Są tacy, którzy proszą, by przychodzić po godzinie dziesiątej, by mogli w całości wysłuchać transmitowanej Mszy i zaraz po niej przyjąć Komunię św. – mówi Andrzej Obłuski, drugi organista kościoła Świętego Krzyża w latach 1987–1995, który słuchał Mszy św. radiowej od początku jej nadawania. Miał wtedy 14 lat.

W latach 1980–1982 transmisja docierała do słuchaczy za pośrednictwem Programu II. Od 1982 r. do 1989 na falach ultrakrótkich i długich w programie IV PR, a od 1989 r. na falach długich w programie I PR. Obecnie Mszy św. można słuchać też na falach UKF i w internecie. Do odsłuchania są również archiwalne nagrania. W ciągu 40 lat Mszę św. celebrowało lub głosiło homilię 7 kardynałów, ponad 100 biskupów i 308 księży. 118 spośród nich już zmarło. Ich homilie co roku ukazują się jako zbiór „Kazań Świętokrzyskich”. Śpiewem w Mszy św. posługują chóry i schole warszawskie oraz te spoza stolicy. Eucharystia transmitowana przez radiową Jedynkę każdego tygodnia skupia przy radioodbiornikach 5–6 mln ludzi. – Wielu jest z nami związanych od lat. Cieszą nas ich żywe reakcje na usłyszane słowo i homilie. Dzięki temu wiemy, że docieramy w najdalsze zakątki świata: od Skandynawii po Włochy, na Daleki Wschód i do Nowej Kaledonii. To wielkie dzieło, za które chcemy Bogu i ludziom podziękować w obecności związkowców i przedstawicieli Polskiego Radia 20 września o godz. 9 wraz z bp. Michałem Janochą i kapłanami przez lata odprawiającymi te Msze św. – zaprasza ks. Zygmunt Robert Berdychowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama