Nowy numer 47/2020 Archiwum

Dwie siostry chcą pomagać mamom dzieci z niepełnosprawnością

W reakcji na post o tzw. pomocy wytchnieniowej, który Anna Wijatkowska i Iga Jawidzyk zamieściły na Facebooku, odezwało się ponad 40 mam. I dziesiątki osób w komentarzach.

Anna Wijatkowska pracuje jako pedagog specjalny w Szkole Podstawowej im. S. Moniuszki z edukacją włączającą w Łajskach k. Wieliszewa i prowadzi zajęcia ceramiczne w Fundacji Artystycznej "Wylepiarnia”. Iga Jawidzyk jest katechetką i logopedą z Legionowa. - Żyję w pędzie, jak większość ludzi, ale kilka godzin swojego życia mogę poświęcić na pomoc mamie niepełnosprawnego dziecka, która mieszka niedaleko mnie - mówi Anna.

Post o pomocy siostry zamieściły na Facebooku. - Początkowo myślałyśmy, że dotrze do znajomych, którzy szukają osób z polecenia. Szybko jednak okazało się, że problem braku dostatecznej pomocy dotyczy mam w całej Polsce - mówią. Na Facebooku powstała więc strona "Pomogę mamie dziecka z niepełnosprawnością", na której swoje ogłoszenia mogą zamieszczać zarówno osoby chcące pomóc, jak i mamy, które takiego wsparcia potrzebują. Polubiło ją prawie 300 osób.

#LegionowoWieliszewiokolice

Opublikowany przez Pomogę Mamie Dziecka z Niepełnosprawnością Piątek, 30 października 2020

- Z założenia chcemy działać lokalnie, pomagając osobom ze swojej okolicy. Liczy się mały gest - nawet pół godziny w tygodniu, by dać wytchnienie mamie, która tego potrzebuje - mówią inicjatorki. Większość z 40 mam, które odpowiedziały na ofertę pomocy, jest z okolic Wieliszewa, Legionowa i Warszawy.

- Sygnały o potrzebie wsparcia dostałyśmy także w od mam ze Szczecina, Bydgoszczy, Łodzi czy Ciechanowa. To kropla w morzu potrzeb. Mamy niepełnosprawnych dzieci to najczęściej "twardzielki", które często zapominają o swoich potrzebach lub nie mają odwagi poprosić o pomoc - zauważa I. Jawidzyk.

Potrzeby, z jakimi zgłaszają się mamy, najczęściej w prywatnych wiadomościach, są bardzo zróżnicowane: od opieki nad dzieckiem, by móc wyjść do dentysty czy zwyczajnie samemu na spacer, po wspierającą rozmowę, zrobienie zakupów, pomoc w wyjściu z domu z dwójką niepełnosprawnych dzieci czy zdalnym odrabianiu lekcji.

- Urzekła mnie mama z Młocin, która przysłała do nas zdjęcie swojego niepełnosprawnego "anioła" na wózku, który bardzo potrzebuje innego towarzystwa niż mama - mówi I. Jawidzyk. - W kolejce na pomoc czeka mnóstwo mam. Także tych, które ze względu na pandemię nie mogą korzystać z pomocy specjalistów. Dlatego zachęcamy do współpracy także pedagogów, psychologów i logopedów.

Sama zaoferowała swoją pomoc: 5-6 godzin co drugi weekend. - W czasie pandemii pracuję zdalnie, dzięki temu mogę zaoszczędzony na dojazdy czas przeznaczyć na pomoc innym - mówi pani Iga.

W odpowiedzi na post na Facebooku do sióstr z pod Warszawy zgłosiło się wiele fundacji i organizacji działających na rzecz mam dzieci z niepełnosprawnością, m.in. Fundacja "Dzielna Matka" z Jabłonny czy "SPA dla mam. Wspieramy mamy". - Chcemy ze sobą współpracować. Mamy wiele planów, ale jeszcze nie czas na to, aby oficjalnie mówić o ich realizacji - mówi A. Wijatkowska.


Więcej o inicjatywie "Pomogę mamie dziecka z niepełnosprawnością" w 47. numerze warszawskiego "Gościa Niedzielnego" na 22 listopada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama