Nowy numer 3/2021 Archiwum

Żeby święta były piękniejsze

14 100 złotych. Tyle udało się zebrać uczniom jednej z bielańskich szkół dla hospicjum rok temu. W tym roku planują… zebrać jeszcze więcej.

50 ekologicznych toreb pomalowanych w finezyjne wzory już czeka na swojego właściciela. Podobnie jak setki skrzatów, choinkowych bombek, smakołyków i bożonarodzeniowych ozdób. Pani od WF-u przekazała całą skrzyneczkę własnoręcznie wykonanej biżuterii, UKS G-8 Bielany – vouchery na kurs pływania i taekwondo, firma z Torunia zorganizuje sesję fotograficzną. Jedna z mam przygotuje przed Wigilią 500 pierogów, wuefista upiecze ciasto, a przyjaciele przekażą świąteczne wędzonki. W świąteczny kiermasz włączyło się nie tylko 600 uczniów oraz 90 nauczycieli i pracowników szkoły przy ul. Szegedyńskiej 11.

– Kiedy rok temu dzieci liczyły pieniądze, nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. W przygotowanie kiermaszu zaangażowali się także rodzice i dziadkowie, a nawet znajomi – zachwyca się Agnieszka Osińska-Nowicka, opiekun wolontariatu w Szkole Podstawowej nr 263 im. Powstańców Wielkopolskich na Wrzecionie.

Wszystko zaczęło się od wizyty Wojciecha Perkowskiego, koordynatora kampanii Pola Nadziei. Rok temu opowiedział uczniom o podopiecznych bielańskiego hospicjum domowego, ludziach starszych i schorowanych, którym w ostatnich tygodniach życia pomagają jego wolontariusze i pracownicy.

– Uczniowie pytali mnie później, co możemy zrobić, żeby im ulżyć w cierpieniu. Jak sprawić, by ostatnie dni były radośniejsze, spokojniejsze, lepsze? To wtedy wymyśliliśmy ten kiermasz – wspomina Agnieszka Osińska-Nowicka, wychowawczyni klasy VIId.

Od 22 lat uczy plastyki. Zbiórki na szlachetne cele są mocną stroną szkoły, która ma także sportowe tradycje. Ale kiedy 12 grudnia 2019 r., wśród śpiewu kolęd, na sali gimnastycznej stanęła pięciometrowa choinka, przywieziona z Mazur przez rodziców ucznia, ktoś inny zorganizował oświetlenie, papierową zastawę, wielu innych zaangażowało się w przygotowanie fantów, pieczenie ciast, lepienie pierogów i gotowanie barszczu, Wojciech Perkowski wzruszył się bardziej niż na widok pól żonkili, które sadzi od wielu lat z uczniami podstawówek, by zwrócić uwagę na trudną sytuację ludzi w ostatnich chwilach życia. Bożonarodzeniowy jarmark otworzył wielu osobom oczy i serca.

– Żonkile są symbolem nadziei, tak bardzo potrzebnej naszym pacjentom – mówi ks. Władysław Duda, kierownik Archidiecezjalnego Zespołu Domowej Opieki Paliatywnej. – Obejmujemy opieką ponad 130 pacjentów dziennie, zapewniając w ich domach pełną pomoc lekarską, pielęgniarską, psychologiczną i rehabilitacyjną oraz niezbędną aparaturę i sprzęt medyczny. Swoim wsparciem obejmujemy chorych niezależnie od ich przekonań, biorąc pod uwagę indywidualne potrzeby duchowe i religijne – dodaje.

Hospicjum Domowe ma swoją siedzibę przy parafii św. Zygmunta na pl. Konfederacji. Jego pacjentami są nieuleczalnie chorzy, głównie na nowotwory złośliwe. Wsparciem objęci są również pozostali członkowie rodzin, dla których śmiertelna choroba bliskiej osoby jest jednym z najtrudniejszych życiowych doświadczeń. W przyszłym roku hospicjum będzie świętować 25-lecie.

– Wiosną, gdy kwitną żonkile, młodzież wychodzi na ulice, pojawia się w centrach handlowych i przed kościołami. Setki wolontariuszy rozdają przechodniom ulotki, i wklejając żonkilowe nalepki, kwestują na rzecz naszego hospicjum. W tym roku, ze względu na pandemię, zostaliśmy zmuszeni do zawieszenia tej aktywności, choć potrzeby naszego hospicjum są ogromne – podkreśla Wojciech Perkowski.

– Nie mogliśmy się pogodzić z myślą, że nie można będzie w grudniu zorganizować ponownie naszego jarmarku. To wtedy pojawił się pomysł, by całą akcję przenieść do internetu – relacjonuje Agnieszka Osińska-Nowicka.

Media społecznościowe pomogli „ogarnąć” uczniowie. Na facebookowym profilu JARMARK SP263 POLA NADZIEI już od połowy listopada codziennie pojawiają się kolejne przedmioty, które można licytować i opłacić za pomocą zbiórki w serwisie pomagam.pl/polanadzieisp263. W planach są także świąteczne potrawy.

– Zamiast biec po świąteczne zakupy i wypieki do marketów, można skorzystać z naszej propozycji, jednocześnie wspierając szlachetną inicjatywę. Może uda się zebrać 20 tys. dla bielańskiego hospicjum – marzy Agnieszka Osińska-Nowicka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama