Nowy numer 3/2021 Archiwum

Znajdź święty czas

Wystarczy dziesiątka Różańca odmawiana razem przez rodzinę, by wiele zmienić.

Na różańcu modlimy się wspólnie od momentu ślubu, ale od kiedy mamy świadomość, że omodleni jesteśmy przez 20 rodzin jednocześnie, odczuwam w sercu wielki pokój. Mniej rzeczy mnie irytuje i rozprasza, choć w domu, na urlopie wychowawczym, na swego rodzaju „pustyni”, bywa przecież ciężko – mówi Izabela. Razem z mężem Marcinem i 3-letnim Józiem codziennie klękają do modlitwy o godz. 21.

– Większość problemów świata bierze się stąd, że małżeństwa i dzieci nie modlą się wspólnie – twierdzi ks. Andrzej Sikorski. – Tym bardziej cenne są inicjatywy świeckich, którzy pragną to zmienić – dodaje, zapraszając na 8 grudnia o 19.30 do parafii Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 na uroczyste rozpoczęcie modlitwy różańcowej rodzin.

Różaniec Rodzin to codzienne wspólne odmawianie jednej dziesiątki. Czym Różaniec Rodzin różni się od Żywego Różańca?

– To modlitwa rodzin i wyłącznie w ich intencji. Raz w tygodniu chcemy wspólnie odmawiać ją, korzystając z transmisji przez media społecznościowe, a raz w miesiącu będzie okazja, by spotykać się na wspólnej Mszy św. i Różańcu oraz konferencji w kościele na Bielanach. Każdy będzie mógł nadesłać swoją intencję. Rodziny będą też mogły formować się dzięki comiesięcznym katechezom, dostępnym przez internet – zapowiada ks. Andrzej Sikorski, koordynator modlitewnej inicjatywy.

Uczestnikom Różańca Rodzin, obecnym i przyszłym, pobłogosławił metropolita warszawski. „Dzisiaj, jak nigdy dotąd, Kościół potrzebuje świadectwa chrześcijańskiej rodziny, która byłaby znakiem płodnej i ofiarnej miłości i która pokazałaby piękno życia oddanego Bogu i ludziom” – napisał do członków Różańca Rodzin kard. Kazimierz Nycz.

Każde małżeństwo przystępujące do Różańca Rodzin odmawia akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi. Modlitwie zawsze towarzyszą wizerunek Maryi, świeca i krzyż, a także Pismo Święte.

– Dobrze, jeśli w domu wyznaczone jest stałe miejsce modlitwy. Bo jeśli mamy miejsce do spania, przygotowywania posiłków czy zabawy, to przecież powinien być także kącik, w którym rozmawiamy z Panem Bogiem – zaznacza Iza. – To taki wieczernik, w którym czuwamy z Maryją jak apostołowie po zmartwychwstaniu. Pan Bóg na pewno nie pozostawi nas w tym wieczerniku samych – przekonuje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama