Nowy numer 24/2021 Archiwum

Kard. Nycz o beatyfikacji i swojej chorobie

Metropolita warszawski wystosował list pasterski przed planowanymi beatyfikacjami i po powrocie z leczenia szpitalnego.

Kardynał Kazimierz Nycz wystosował pierwszy list pasterski po zakończeniu leczenia związanego z udarem, którego doznał w Wielki Czwartek.

"Na początku maja, miesiąca maryjnego, piszę to słowo jako Wasz biskup, kierowany troską o najbliższe wydarzenia w naszej archidiecezji, ale również z wdzięcznością, jaką chcę wyrazić Panu Bogu za dar życia i Waszą obecność przy mnie w ostatnich tygodniach" - rozpoczyna metropolita warszawski, nawiązując do ponadmiesięcznej przerwy w posługach duszpasterskich, spowodowanych leczeniem szpitalnym i rehabilitacją.

Metropolita warszawski większą część listu poświęca uroczystościom beatyfikacyjnym, które mają odbyć się 12 września, gdy na ołtarze zostaną wyniesieni słudzy Boży kard. Stefan Wyszyński i m. Elżbieta Czacka.

"Ojciec Święty Franciszek przyjął nową datę 12 września 2021 roku jako dzień beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia i naszego arcybiskupa. Bogu dzięki. Ufamy, że będzie to termin możliwy i realny na przeprowadzenie beatyfikacji w Warszawie na miarę aktualnych możliwości pandemicznych. I taką uroczystość przygotujemy w tym dniu w stolicy" - zapewnia kard. Nycz, podkreślając, że przełożenie uroczystości miało związek z pandemią. "Beatyfikacja będzie taka, na jaką czas i sytuacja pozwoli. Nasze życie duchowe i duszpasterskie, niestety, także musi trwać w wymogach sanitarno-epidemiologicznych. Dotyczy to niedzielnych Mszy Świętych i spowiedzi, ale także wydarzeń okazjonalnych, takich jak Pierwsza Komunia i bierzmowanie, śluby i pogrzeby. Pandemia COVID-19 naprawdę istnieje. Wielu ludzi, wiele rodzin jej doświadczyło, wielu chorych zmarło. Ja sam doświadczyłem jej skutków" - dodaje.

Metropolita warszawski dziękuje biskupom, proboszczom, siostrom zakonnym i wiernym za duszpasterską troskę w ostatnim czasie.

"Szczególnie chcę być razem z odpowiedzialnymi za trudny czas walki z koronawirusem, a więc: z władzami odpowiedzialnymi za służbę zdrowia. Doceniam - i to także z własnego doświadczenia - pracę lekarzy, pielęgniarek, salowych, farmaceutów, rehabilitantów i całego personelu medycznego. Serdecznie za nią dziękuję. W tym podziękowaniu nie może zabraknąć podziękowania za modlitwę oraz wyrazy pamięci i łączności ze mną w mojej chorobie: ze strony kapłanów, sióstr i braci zakonnych oraz ludzi świeckich, którzy dawali temu wyraz na różne sposoby. Przepraszam, że nie zawsze odpowiadałem. Wszystkim bardzo dziękuję i odwzajemniam tę życzliwość oraz duchowe wsparcie swoją codzienną modlitwą" - zapewnia kard. Nycz, błogosławiąc na czas oczekiwania na beatyfikację.

Pełna treść listu na kolejnej stronie oraz w PDF.

.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama