Nowy numer 38/2021 Archiwum

Pisane sercem na bibule

Poruszająca historia grypsów skazanego na śmierć płk. Łukasza Cieplińskiego otworzyła cykl letnich spotkań w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL-u.

Gościem specjalnym pierwszego wydarzenia z cyklu „Spotkania z historią najnowszą na Rakowieckiej” była Elżbieta Jakimek-Zapart z krakowskiego oddziału IPN, historyk i biograf pułkownika Łukasza Cieplińskiego ps. Pług, kawalera Orderu Orła Białego, zamordowanego w więzieniu przy ul. Rakowieckiej 1 marca 1951 roku. – Jestem bardzo wzruszona, gdyż pierwszy raz będę mówić o grypsach płk. Cieplińskiego w Pawilonie X – miejscu, w którym oczekiwał na śmierć – powiedziała autorka książki „Sny wstaną... Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci”.

Pracownica IPN podzieliła się ze słuchaczami historią swojej misji, do której – jak wierzy – 20 lat temu powołała ją Opatrzność. Wszystko zaczęło się w 2002 r., kiedy ówczesny dyrektor krakowskiego oddziału IPN wysłał ją do Londynu, do pułkownika Mieczysława Wałęgi, bliskiego współpracownika płk. Cieplińskiego, który miał jego więzienne grypsy. – Ta misja nie udała się za pierwszym razem. Dopiero po kilku latach starań, w 2005 r., więzienne zapiski zostały przekazane do kraju – mówiła.

To wydarzenie uruchomiło lawinę zdarzeń, które doprowadziły do zebrania bardzo bogatego materiału historycznego. Grypsy przekazali także inni bliscy współpracownicy płk. Cieplińskiego – prof. Gabriel Brzęk, który otrzymał je od wdowy po zamordowanym pułkowniku, czy Ludwik Kubik, jedyny żyjący wówczas członek IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, były współwięzień, któremu przekazał grypsy płk Ciepliński. – Udało mi się zebrać całą dostępną korespondencję. W 2005 r. powstała książka „Nie mogłem inaczej żyć. Grypsy Łukasza Cieplińskiego w celi śmierci”, która w ubiegłym roku doczekała się drugiego wydania (pod nowym tytułem – red.) –  mówiła E. Jakimek-Zapart.

Autorka przyznała, że nie spodziewała się, iż publikacja wywoła tak duże poruszenie w całym kraju. – Co roku obserwowałam, jak w różnych miejscach Polski, związanych bezpośrednio lub pośrednio z płk. Cieplińskim, pojawiają się nowe inicjatywy upamiętniające go – tablice, głazy pamięci i wystawy. Na ulicach Białegostoku powieszono billboard z wizerunkiem zamordowanego bohatera i cytatem z jego grypsów, a na deskach rzeszowskiego Teatru im. Wandy Siemaszkowej został wystawiony spektakl „Hiob ‘51”. Podobnych inicjatyw z roku na rok jest coraz więcej – mówiła autorka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama