Zawsze stawał po stronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Uważał, że jest ono największym darem Boga, dlatego nieustannie zabiegał o szacunek dla rodzin, choć budziło to nieraz oburzenie niektórych środowisk. Robił to najpierw jako lekarz, bowiem droga do kapłaństwa wiodła przez studia medyczne, dyplom w 1966 r. i pracę w szpitalu na Dolnym Śląsku.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








