GN 25/2022 Archiwum

Tkane nitką i modlitwą

Barbara i Józef Plutowie szyli sutanny kapłanów, kardynałów i papieża. Także tę, w której męczeńską śmierć poniósł bł. Jerzy Popiełuszko.

Spod igły Barbary i Józefa Plutów wyszły kardynalskie szaty dla kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józefa Glempa. Józef Pluta uczył się u najlepszych krawców w Warszawie, m.in. u legendarnego Adama Dąbka, który miał przez wiele lat pracownię przy ul. Kopernika. Jemu więc zlecano także dwa razy uszycie sutanny dla Jana Pawła II. – To było podczas drugiej pielgrzymki do Polski. Pierwszą sutannę, z białego kaszmiru, ufundował cech krawców warszawskich – wspomina Józef Pluta. 27 kwietnia mistrzowie krawiectwa Józef i Barbara Plutowie zostali odznaczeni medalem „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej”.

Medale przyznane przez metropolitę warszawskiego kard. Kazimierza Nycza wręczył laureatom bp Michał Janocha. Podczas kameralnej uroczystości w Kurii Metropolitalnej Warszawskiej żartował, że sam jest ich najlepszą reklamą, bo chodzi w uszytej przez nich sutannie. – Szyliśmy dla wielu księży – mówiła Barbara Pluta, wychylając się zza krawieckiego manekina. W zakładzie na piętrze nowego budynku przy kurii warszawskiej szyli swoje sutanny prymicjanci i księża z wieloletnim stażem. Tu powstawała pierwsza kardynalska szata metropolity warszawskiego Kazimierza Nycza. – W sklepie to można kupić sutannę na co dzień. Gdy jednak ma być wygodna i elegancka, nie ma wyjścia, trzeba ją zamówić u krawca – mówi jeden z warszawskich księży. Od 1982 r. ich pracownia „Krawiectwo męskie. Józef Pluta” mieściła się przy ul. Miodowej, w budynku kurii. Są małżeństwem od 55 lat, razem szyli przez 40. Teraz mistrzowie kończą swoją działalność zawodową. – Wraz z nimi odchodzi pewna epoka – zauważa kanclerz warszawskiej kurii ks. Janusz Bodzon, wspominając, że sutanny u nich zamawiali księża niemal z połowy Polski. – To była marka! – podkreśla.

W 1981 r., gdy metropolitą warszawskim i prymasem Polski został abp Józef Glemp, to właśnie Józef Pluta szył mu pierwszą czerwoną sutannę. Prymas, choć nie był jeszcze wtedy kardynałem, miał przywilej noszenia purpury. A ponieważ były to lata kryzysu i brakowało tkanin, przyszło im przerabiać sutannę po zmarłym bł. Stefanie Wyszyńskim, tak by pasowała na prymasa Glempa. – Mieliśmy zacnych klientów. Może dlatego, że robota zawsze była wykonana dokładnie i terminowo, choćby trzeba było szyć po nocach – mówi mistrz krawiectwa.

Z pracowni Barbary i Józefa Plutów pochodzi również sutanna, w której męczeńską śmierć poniósł bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Aktualnie można ją zobaczyć w sanktuarium na Żoliborzu. Plutowie do dziś pamiętają, jak w 1984 r. identyfikowali jego ciało wyłowione z Wisły, właśnie po uszytej przez siebie szacie. Mieli bowiem własne patenty, które stosowali tylko w swojej pracowni. Ale sutanny, które skrojono w ich pracowni, były nie tylko dobrej jakości. Na każdą potrzeba było nawet 3,5 m kw. materiału i jeszcze więcej modlitwy. – Szyjąc je, omadlaliśmy jednocześnie tych, którzy je będą nosili. Kleryków traktowaliśmy jak duchowych synów. Często bywaliśmy na prymicjach – podkreśla Barbara Pluta, przyznając, że teraz została im tylko modlitwa.

Swoje pierwsze stroje duchowne zamawiali u nich klerycy tuż przed obłóczynami i młodzi księża przed święceniami. W miarę upływu lat kapłaństwa szyli kolejne. Ostatnimi sutannami były te, którymi obłóczono pięciu kleryków seminarium warszawsko-praskiego. Nowych zleceń Józef Pluta już nie przyjął. Za dwa miesiące czeka go operacja zaćmy. – Moda na sutannę nie zmienia się: jest jeden klasyczny wzór. Mogą one jedynie różnić się kolorem i materiałem – opowiada Barbara Pluta, która specjalizowała się w detalach i wykończeniu sutann. Zdradza, że wciąż wiele osób myśli, że sutanna ma 33 guziki, ale faktycznie ich ilość zależy od wzrostu księdza.

Plutowie są członkami Cechu Krawców i Rzemiosł Włókienniczych. Moderator wydziałów duszpasterskich w kurii ks. Tadeusz Sowa podkreśla, że Plutowie nie tylko świadczyli usługę krawiecką, ale towarzyszyli swoją modlitwą kapłanom i klerykom, których poznali w swojej pracowni. W ostatnich sutannach, jakie uszyli tuż przed zakończeniem działalności, chodzą m.in. bp Michał Janocha i nowo mianowani prałaci. Medale „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej” przyznawane są świeckim zaangażowanym w prace na rzecz diecezji lub parafii. Po raz pierwszy odznaczenie zostało przyznane w 2009 r. Od tego czasu otrzymało je niemal 700 osób.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama