Nowy numer 32/2022 Archiwum

Już gotują kultowy bigos

Przygotowania idą pełną parą. Zakonnicy ze Służewa zapraszają mieszkańców Warszawy na wspólne świętowanie 29 maja.

Nieżyjący już lednicki wodzirej Kazek Hojna, wielokrotnie prowadząc poloneza na rozpoczęcie Jarmarku Dominikańskiego na Służewie, żartował, że trawa na przyklasztornym placu czekała rok, żeby ją tak pięknie podeptać. Tym razem, z powodu pandemii i związanych z nią ograniczeń, trawa musiała poczekać aż trzy lata. Poprzednia, 20. edycja imprezy odbyła się w 2019 r. i była niezapomniana chociażby z powodu urodzinowego tortu, który przeor o. Jakub Kruczek OP z ułańską fantazją kroił szablą.

Co bracia wymyślą?

Tegoroczny XXI Jarmark Dominikański rozpocznie 29 maja Msza św. w kościele przy ul. Dominikańskiej 2 o godz. 10. Po niej odbędzie się wielkie otwarcie, a ojcowie i bracia zaproszą gości do tradycyjnego poloneza. Pary będą sunęły między drzewami na przyklasztornym placu, przed sceną, na której o 11.30 wystąpią bracia nowicjusze. Na występ, przygotowywany każdego roku przez nową grupę, wszyscy czekają z niecierpliwością. Czy będzie nostalgicznie, romantycznie czy może nowicjusze uderzą w heavymetalowe tony? Ich półgodzinny pokaz zawsze zdobywa gromkie brawa, a zdarzało się, że przyćmiewał nawet późniejszy koncert „gwiazdy wieczoru”. Kto nie zdąży obejrzeć go przed południem, może liczyć na powtórkę o 17.30. Przez cały dzień na scenie będą się odbywały występy, m.in. zespołów z pobliskiego Służewskiego Domu Kultury, a o 13.45 rozpoczną się warsztaty tańca uwielbieniowego. Na zakończenie jarmarku, o godz. 20, do wspólnego tańca zaprosi uczestników Warszawska Orkiestra Sentymentalna, która już raz gościła na jarmarku i bardzo się spodobała.

Fantów moc

W służewskim klasztorze wolontariusze sortują ubrania i inne domowe „przydasie”, które parafianie ofiarowali na wentę. W dniu jarmarku przed aulą o. Jacka Woronieckiego jak zwykle ustawi się długa kolejka chętnych do kupienia po symbolicznych cenach atrakcyjnych bluzek, torebek, wazonów, obrazów, nosidełek i zabawek dla dzieci, sprzętów AGD czy elektronicznych gadżetów. Druga długa kolejka ustawia się zawsze po odbiór losów w fanterii. Każdy los wygrywa, a szczęśliwcy w tym roku mogą zdobyć: bony do teatru, kin, salonów kosmetycznych i na kurs językowy, a także weekendowy pobyt w Krynicy-Zdroju dla 2 osób albo tygodniowe wakacje dla 2 osób w ciepłych krajach. Zainteresowaniem cieszy się także „antykwariat pod chmurką”, gdzie za dosłownie kilka złotych można upolować ciekawe książki i albumy z każdej dziedziny. Jak zawsze na przyklasztornym terenie swoje stoiska rozłożą parafialne wspólnoty, które będą serwować domowe ciasta, lemoniadę i inne smakołyki. Nie zabraknie również kiełbaski z grilla i zakonnego bigosu br. Jana. Będzie też można kupić rękodzieło: od pisanych ikon, po oryginalną biżuterię, ceramikę, kosze z wikliny, miody, domowe przetwory. W Strefie Dziecka na najmłodszych będą czekały dmuchańce, wata cukrowa, ale i wiele ciekawych warsztatów oraz gra terenowa. Dochód z jarmarku jest przeznaczony tradycyjnie na dzieła prowadzone przez służewski klasztor. – W tym roku na jednym ze stanowisk, we współpracy z grupą charytatywną z Freta, będziemy wspierać Ukrainę przez przygotowywanie i sprzedaż ukraińskich przysmaków – dodaje Anna Dudzik, koordynatorka jarmarku.

Leżakowanie przy kawie

Ale tym, co jest najcenniejsze w corocznym święcie, są zawsze spotkanie i rozmowa – na majowej trawie, na leżakach czy w strefie dominikańskiej (przy dobrej kawie), gdzie można bez skrępowania porozmawiać o życiu z braćmi, ojcami i świeckimi dominikanami. Można też przy szklance świeżo wyciśniętego soku pogawędzić z członkami wspólnot działających na terenie służewskiej parafii. – Jarmark jest okazją do wspólnego ucieszenia się, poznania, integracji. To piękne świętowanie w różnorodności, bo łączy rodziny, dzieci, osoby starsze, niepełnosprawne, młodzież, wspólnoty, zakonników, a także instytucje i firmy, które biorą udział w jego przygotowaniu. A nas, dominikanów, można tym razem posłuchać nie z ambony, ale blisko, towarzysko, przy kawie czy herbacie. Bardzo na te spotkania czekamy – mówi proboszcz o. Krzysztof Michałowski OP, zapraszając na jarmark stałych bywalców i nowe osoby, które szukają miłego, niedzielnego odpoczynku. W tym roku służewska parafia kończy 70 lat, ale na świętowania tego jubileuszu przyjdzie czas w październiku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama