Nowy numer 31/2022 Archiwum

Nie gaśmy tego płomienia

O potrzebie poznania się i słuchania także w parafiach mówi Beata Chojnacka, osoba kontaktowa synodu diecezjalnego.

Tomasz Gołąb: Za nami 6 spotkań, które odbyły się w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Czy diecezjalny etap Synodu o synodalności spełnił pokładane w nim nadzieje?

Beata Chojnacka: Pokazał nam wielką różnorodność Kościoła i ogromne pragnienie rozmawiania, spotykania się. To przestrzeń, która do tej pory nie była zagospodarowana, szczególnie na poziomie parafialnym.

Te spotkania pokazały, że chcemy nie tylko uczestniczyć w liturgii, ale także być ze sobą, poznawać się poza nią, wspólnie rozwiązywać problemy, inspirując się do pokonywania trudności. Uczyliśmy się tu wzajemnie słuchać, ale też każdy miał możliwość wypowiedzenia się. Pamiętam pierwsze spotkania w grupach, gdy podawaliśmy metodę wypowiadania się i słuchania. Taka forma, choć może zabrzmi to dziwnie, dla wielu była nowa. Rozmowy synodalne uzmysłowiły nam, że musimy uczyć się „podążać razem”. Może dlatego w spotkaniach uczestniczyło wiele osób, które nie znajdują swojego miejsca przy parafii. Na większości spotkań uczestników było tak dużo, że udostępniliśmy wszystkie możliwe miejsca w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Wybrzmiało również przekonanie, że zaproszenie świeckich i wysłuchanie ich pomoże Kościołowi w pełnieniu jego misji. Rozpoczynając spotkania synodalne na poziomie diecezji, nie przypuszczałam, że przyniosą one tak wiele fantastycznych spotkań z ciekawymi ludźmi, z którymi nie miałabym możliwości poznać się w innych okolicznościach. Synod to umożliwił. Jestem za to wdzięczna i bardzo zbudowana wszystkimi spotkaniami.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama