Nowy numer 32/2022 Archiwum

"Chcę z taką samą gorliwością odprawiać ostatnią Mszę św., jak odprawisłem pierwszą"

W uroczystość św. Jana Czciciela ks. prał. Wiesław Kądziela świętował jubileusz 50-lat posługi kapłańskiej.

Skromnie i uroczyście. Mszę św. dziękczynną ks. prałat Wiesław Kądziela odprawił w kościele seminaryjnym 23 czerwca, w uroczystość św. Jana Chrzciciela, dziękując Bogu za 50 lat kapłaństwa. W liturgii uczestniczyli m.in. lektorzy archidiecezji warszawskiej, których ks. Wiesław Kądziela jest wychowawcą i opiekunem.

We wstępie do liturgii ks. Wojciech Bartkowicz, rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego, przypomniał, że zdecydowaną większość swojego życia kapłańskiego, bo aż 48 lat, jubilat ofiarował warszawskiemu seminarium, ucząc muzyki i śpiewu. Skomponował aż 120 pieśni, które na stałe weszły do kanonu muzyki kościelnej.

- Dziękujemy dziś szczególnie za to, że uczyłeś całe pokolenia kleryków nie tylko tego, jak do kapłaństwa dojść, ale także jak zostawszy księdzem, być nim na serio i wytrwale. Niech ta nauka trwa nadal - życzył jubilatowi rektor.

W homilii ks. Walenty Królak, proboszcz parafii św. Augustyna, zwrócił uwagę, że wieloletnia obecność jubilata w jednym miejscu to szczególna łaska Opatrzności Bożej.

- Każdy, kto choć trochę zna ks. Wiesława, wie, jak wielką miłością darzy seminarium i Kościół Chrystusowy. Największa pamiątka po nim pozostanie w kościele seminaryjnym i jest to odtworzony obraz Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierci, przed którym wielu ludzi modli się o szczególne łaski i otrzymuje za Jej pośrednictwem to, o co prosi - powiedział kaznodzieja.

Nawiązując do patrona dnia św. Jana Chrzciciela przypomniał, że każdy powołany do służby w Kościele powinien zawsze pamiętać, Kto go powołał. - Tak św. Jan Chrzciciel mamy być głosem Tego, który nas posłał, bez żadnych naszych zasług. Trzeba ciągle wracać do korzeni i przypominać sobie, że jesteśmy powołani - tak jak św. Jan Chrzciciel, by głosić Chrystusa i do Niego prowadzić powierzony nam lud. To jest cel naszej kapłańskiej misji - podkreślił, dodając, że nie jest to możliwe bez osobistej relacji z Chrystusem.

Na zakończenie Mszy św. klerycy podziękowali jubilatowi za przykład życia i kapłaństwa, które jest dla nich wzorem. Sam jubilat, podsumowując 50 lat posługi w Kościele, wyjaśnił, że bycie kapłanem, to bycie wiernym aż do końca.

Ks. prał. Wiesław Kądziela został wyświęcony 28 maja 1972 r., tego samego dnia co bł. Jerzy Popiełuszko. Do grona kapłańskiego włączył ich bł. Stefan Wyszyński, ówczesny metropolita warszawski i prymas Polski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama