Nowy numer 31/2022 Archiwum

Świat was nigdy nie zrozumie

– Dokonujecie skoku w przepaść z nadzieją, że uchwycą was tam ręce Boga – mówił bp Michał Janocha, włączając do stanu dziewic konsekrowanych cztery panie.

Psychoterapeutka, filozof, informatyk, archiwistka w szpitalu onkologicznym… w sukniach ślubnych, leżąc na posadzce archikatedry, obiecały Jezusowi kochać Go miłością dozgonną i niepodzielną. Biskup Michał Janocha podczas Mszy św. koncelebrowanej z duszpasterzami kandydatek, ich spowiednikami oraz odpowiedzialnym za ich przygotowanie o. Wiesławem Kuliszem SJ włączył cztery panie do znanego od czasów apostolskich stanu dziewic konsekrowanych – ordo virginum.

– Bóg był bardzo kreatywny, wołał mnie na różne sposoby, a ja wciąż nie wierzyłam, że On chce mnie dla siebie. Patrzyłam na inne kobiety i myślałam, że one bardziej się nadają do tego stanu – mówiła jeszcze przed uroczystością Marta Mazurkiewicz, z zawodu dziennikarz, obecnie pracująca w szpitalu onkologicznym. Sześć lat temu kierownik duchowy pomógł jej rozeznać, że stan dziewic konsekrowanych jest dla niej. Podczas uroczystości oprócz rodziny i znajomych towarzyszyli jej przyjaciele z marymonckiej wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. – Ludzie myślą, że osoby konsekrowane są z innego świata. W tej trochę lekceważącej postawie jest jednak dobra intuicja. Bo dziewice konsekrowane żyją i pracują w tym świecie, ale serce mają poza nim – podkreśla Marta Mazurkiewicz. Dodaje, że konsekracja jest dla niej początkiem nowej drogi, jakby nowymi narodzinami. – Nie wiem jeszcze, co Jezus dla mnie przeznaczył, ale wiem, że moim jedynym zadaniem, ze świadomością, jak marnym jestem narzędziem, będzie mówienie ludziom, że On ich kocha. Tak wielu jeszcze o tym nie słyszało – zaznacza. Powołane przez Jezusa, by poświęcić się Mu w sposób niepodzielny, za aprobatą Kościoła cztery kobiety podjęły decyzję o życiu w stanie dziewictwa dla królestwa niebieskiego. – Każda z waszych dróg prowadzących do dzisiejszej konsekracji jest niepowtarzalna, choć każda spotyka się w biblijnej historii Samuela, który dzięki Helemu rozpoznał, że wzywa go sam Bóg. „Oto jestem” – odpowiedział Samuel. Aż tyle i tylko tyle może odpowiedzieć człowiek na powołanie Boga. Reszta jest w Jego rękach. W jakiś sposób dokonujecie skoku w przepaść, z nadzieją, że uchwycą was tam ręce Boga. To droga odważna, ryzykowna, pod prąd. Będzie budzić w świecie kontrowersje i nic w tym dziwnego, skoro było tak już w czasach Chrystusa. Dla jednych wasza decyzja będzie zgorszeniem, dla innych głupstwem, ale macie być dla tego świata znakiem miłości do końca – mówił bp Michał Janocha, wkładając dziewicom konsekrowanym na palec obrączki, symbol zaślubin z Jezusem, oraz wręczając brewiarz.

– Bycie osobą konsekrowaną to bycie w Bogu już teraz, zanim umrę, nie tracąc nic z pełnego przeżywania rzeczywistości, relacji z ludźmi, których kocham, jak gdyby wszyscy byli moją rodziną – opisuje Monika Maludzińska, doktor nauk humanistycznych, filozof i redaktor. – To powołanie jest tak głębokim zapatrzeniem się w Jezusa, że w życiu kieruje mną nie moje „ja”, moje „chcenie”, lecz czyste pragnienie stałego miłowania Boga poprzez wielbienie Go w cichej modlitwie i pracy, a także w relacjach z ludźmi, a nawet w nicnierobieniu. Bo ja wiem, że nic nie muszę. Życie samo się układa, a ja po prostu przyjmuję wszystko, co mnie spotyka, starając się z radością wykonywać codzienne obowiązki i prace, choćby to było podniesienie papierka z podłogi – dodaje. Wkrótce rozpocznie studia pielęgniarskie. Do konsekracji mogą zostać dopuszczone dziewice żyjące w świecie, które nigdy nie zawierały małżeństwa ani też publicznie, czyli jawnie, nie żyły w stanie przeciwnym czystości. Według ogólnej opinii przez swój wiek, roztropność i obyczaje dają także rękojmię, że wytrwają w życiu czystym oraz poświęconym służbie Kościołowi i bliźnim. Kandydatki zostają dopuszczone do konsekracji przez biskupa diecezjalnego po odpowiednim, zwykle kilkuletnim okresie przygotowania.

– W tym smutnym świecie, który traci horyzont wieczności, bądźcie świadkami radości zakorzenionej w nieskończoności. W świecie skupionym na sobie samym bądźcie świadkami miłości, która nie szuka siebie. W tym świecie, który podświadomie tęskni do tego, co go przekracza, bądźcie świadkami miłości Jezusa – prosił w homilii biskup. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama