Anna Hazuka lubi powtarzać, że dzieci są największą prowokacją dla rodziców: raczkującym, potem wrzeszczącym, marudzącym znakiem zapytania. „Wiele życiowych zranień przepracowałam ze spowiednikiem, dużo zrozumiałam dzięki rekolekcjom ignacjańskim i książkom psychologicznym, ale dopiero pojawienie się w moim życiu dzieci zdynamizowało proces zdrowienia – pisze już na początku książki „Druga”, wydanej staraniem „Stacji7”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








