Nowy numer 38/2022 Archiwum

Posłani na pole

Poświęcają urlopy, wypoczynek i wygodę, by przyprowadzić do Boga choć jedną zagubioną owcę. Na Przystanek Jezus pojedzie w tym roku 40 ewangelizatorów z Warszawy.

Wraz z początkiem sierpnia lotnisko Czaplinek-Broczyno w województwie zachodniopomorskim zapełni się dziesiątkami tysięcy uczestników 28. Pol’and’Rock Festival. Muzycznemu wydarzeniu po raz 22. towarzyszyć będzie Przystanek Jezus – ewangelizacyjna inicjatywa, organizowana przez Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji – Wspólnotę św. Tymoteusza.

Udział w wydarzeniu zadeklarowało 120 apostołów Dobrej Nowiny z całej Polski. Jedna trzecia z nich przyjedzie z Warszawy. – To członkowie różnych grup i wspólnot obydwu warszawskich diecezji m.in. Wspólnoty Ewangelizacyjnej Woda Życia, Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, Ruchu Światło–Życie, Jezus na Stadionie, Przymierza Miłosierdzia, Szkoły Nowej Ewangelizacji im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki – wymienia Mateusz Warda, przedstawiciel organizatorów. Oprócz świeckich ewangelizatorów swój udział zapowiedziały także siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych i Zgromadzenia Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza.

22. edycja Przystanku Jezus odbędzie się w dniach 1-7 sierpnia pod hasłem „Wszyscy jesteśmy braćmi”. Rekolekcje dla przystankowiczów wygłosi ks. Michał Olszewski SCJ. – Przystanek Jezus zawsze był przestrzenią, gdzie różne wspólnoty potrafiły znaleźć braterski język nie tylko ze sobą nawzajem, ale także z uczestnikami Pol’and’Rock Festival – wyjaśnia tegoroczne hasło Mateusz Warda. W tym roku na przystankowej scenie nie będzie koncertów. Dla uczestników Pol’and’Rock Festival organizatorzy przygotowali spotkania warsztatowe i dyskusyjne m.in. „Dla rozczarowanych Kościołem”, o seksualności w Kościele, hipokryzji i chorych relacjach. Będzie także można posłuchać o profilaktyce uzależnień, a John Paul, ewangelizator z Malezji, poprowadzi cykl spotkań „Porozmawiajmy szczerze o…”, podczas których zostaną poruszone tematy transgender, związków homoseksualnych i homoseksualizmu. Wieczorami na szkolnej hali będą się odbywać uwielbienia „Godzina Chwały”, a w sobotę o godz. 21 zostanie odprawiona Msza św. w intencji uczestników festiwalu.

Baza Przystanku Jezus będzie mieścić się przy Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym księży salezjanów – tuż obok lotniska, na którym będzie odbywać się organizowany przez WOŚP festiwal. Stąd ewangelizatorzy będą wyruszać na pole. Joanna Adamowicz na ewangelizację organizowaną przez Wspólnotę św. Tymoteusza jedzie po praz trzeci. – Mam pracę, którą bardzo lubię, na co dzień formuję się we wspólnocie, angażuję się też społecznie, pomagając opiekować się dziećmi znajomych. Mimo że czuję się spełniona, mam w sercu wielkie pragnienie życia „na maksa” z Jezusem, którego można doświadczyć, głosząc Ewangelię – mówi. O tym, jak Bóg działa na polu pełnym kurzu, głośniej muzyki i alkoholu, godzinami może opowiadać Marietta Grytner, świecka ewangelizatorka. – Najmocniejszym przeżyciem była modlitwa za pewnego Niemca, który był ochrzczony, ale od wielu lat nie chodził do kościoła. Zgodził się, by pomodlić się za niego po polsku. Podczas modlitwy zaczęły płynąć mu łzy, powiedział, że czuje w sercu pokój, a przecież nie mógł rozumieć, o co się modlimy. To było namacalne działanie Ducha Świętego – opowiada. Nietypowe rekolekcje wspomina także Weronika Swaczyna, ośmiokrotna przystankowiczka. Razem z ewangelizatorami w geście braterstwa i służby myła woodstockowiczom nogi. – To było niesamowite doświadczenie, kiedy w ludziach z kolczykami w różnych częściach ciała, tatuażami i kolorowymi włosami, odkrywałam swoich braci. Oni także chcieli się odwdzięczyć, przynosząc nam jedzenie, a nawet deklarując modlitwę – mówi. – Ewangelizacja na festiwalowym polu to największe rekolekcje w moim życiu, mimo ogromnego zmęczenia i niewyspania – dodaje. Kleryk Piotr Gutsche, chrystusowiec, miał okazję być na festiwalu organizowanym przez WOŚP jako uczestnik. – Tam liczy się po prostu dobra zabawa. Wychodząc na pole jako ewangelizator, widzę zagubionego człowieka, który szuka złudnego szczęścia w muzyce i używkach – mówi i modli się, by Bóg także w tym roku pozwolił mu odnaleźć choć jedną zagubioną owieczkę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy