Nowy numer 47/2022 Archiwum

Głosy z przeszłości

To niezwykłe i bardzo poruszające miejsce na mapie miasta. Tablice upamiętniające wielkich Polaków, bohaterów ojczyzny i powstańców Warszawy wymagają jednak pilnego remontu.

Krużganki prowadzące do kościoła św. Antoniego z Padwy, tuż przy wejściu do ogrodu Saskiego, ukochały nie tylko ekipy filmowe. Tu powstawały sceny m.in. do „Katynia”, „Jacka Stronga”, „Ziei”, „Czasu honoru”, „Stulecia winnych”, „Wojennych dziewczyn” czy „Sprawiedliwych”.

– Wchodząc do krużganków prosto z ulicy, zostajesz porwany w zupełnie inny wymiar. Nie słyszysz już hałasu miasta: przejeżdżających samochodów, dzieci powracających ze szkoły, radosnych rozmów z pobliskich ogródków. Wokół wszechogarniająca cisza. Jeśli wejdziesz głębiej w świat, który proponuje to święte miejsce, usłyszysz tych, którzy mówią z przeszłości – przekonuje gwardian klasztoru franciszkanów o. Lech Dorobczyński OFM. Proboszcz i duszpasterz akademicki, duchowy opiekun zespołu Projekt Uwielbienie, prowadzi katechezy przedchrzcielne oraz katechezy dla rodziców dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej. Teraz wraz z całą parafią zaangażował się w ratowanie bezcennych świadectw przeszłości.

Kościół należy do najpiękniejszych świątyń reformackich w Polsce. Fundacja kościoła i klasztoru to dzieło króla Zygmunta III Wazy, stanowiące dziękczynienie za zdobycie Smoleńska 13 czerwca 1611 roku. Uroczystość wzniesienia krzyża odbyła się 4 października jeszcze tego samego roku, w obecności króla. Zniszczona w czasie potopu szwedzkiego świątynia, w latach 1668–1680 z fundacji Stanisława Leszczyc-Skarszewskiego, kasztelana wojnickiego, została wskrzeszona jako murowany kościół, według projektu prawdopodobnie Józefa Bellottiego. Równocześnie ze świątynią rozpoczęto budowę klasztoru, którą zakończono w 1735 roku. W 1792 r. do istniejącego w linii fasady krużganka warszawski architekt Hilary Szpilowski dostawił dwa dalsze, biegnące prostopadle.

Z biegiem lat krużganki i nawy wypełniły się nagrobkami oraz epitafiami mieszczan. Kaplice św. Antoniego i św. Franciszka przyozdobiono bogatymi sztukateriami, a krata koronkowej roboty, wykonana przez jednego z zakonników, do dziś budzi podziw. W czasie Powstania Warszawskiego spłonęły dach kościoła, sygnatura, wnętrze wraz z wielkim ołtarzem i dwoma ołtarzami bocznymi, ambona, organy oraz cały budynek klasztorny. Ocalały częściowo sztukaterie na sklepieniach kaplic i krata. Odbudowa trwała 20 lat.

W krużgankach zachowało się wiele XIX-wiecznych tablic mieszczan, wśród nich ludzi zasłużonych, takich jak Klementyna Hofmanowa, Stanisław Jachowicz, Franciszek Smuglewicz i Rafał Hadziewicz. Są też liczne tablice żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej i Powstania Warszawskiego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy