Nowy numer 48/2022 Archiwum

Uczy dobrego życia

Dziesiątką Różańca codziennie ponad dwustu uczniów i nauczycieli z Zalesia Górnego modli się w intencji swojej placówki.

Szkoła podstawowa w parafii św. Huberta w podwarszawskim Zalesiu Górnym na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od innych podstawówek. A jednak jest tu coś wyjątkowego – a właściwie Ktoś wyjątkowy. Jedną z wychowawczyń jest… Maryja.

– W naszej szkole mamy wielu nauczycieli. Uczą matematyki, biologii, geografii, polskiego. Chciałem też jednak, żeby Matka Boża uczyła nas wszystkich dobrego życia: modlitwy, troski o innych, wzajemnej miłości i życzliwości, dobrych relacji nie tylko w szkole, ale i w naszych rodzinach – wyjaśnia ks. Marcin Uhlik, katecheta.

Więcej wyproszonych łask

Inspiracją do stworzenia Szkoły Maryi był wizerunek Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży, który znajduje się w sanktuarium na Siekierkach. – To mnie natchnęło, żeby Maryję włączyć do grona szkolnych pedagogów – wspomina ks. M. Uhlik. Pierwsza Szkoła Maryi powstała kilka lat temu w jednym z warszawskich liceów należącym do parafii św. Jakuba Apostoła na Ochocie, w której uczył ksiądz Marcin. – Martwiło mnie, że tak mało uczniów przychodzi na lekcje religii – przyznaje. – Zaproponowałem młodzieży, by odmawiała dziesiątkę Różańca za swoich kolegów i koleżanki ze szkoły, za nauczycieli i za swoje rodziny. Odmówienie dziesięć razy „Zdrowaś, Maryjo” zajmuje mniej czasu niż obejrzenie teledysku na YouTube – tłumaczy. Licealistom pomysł się spodobał. Do Szkoły Maryi zapisało się początkowo 70 uczniów, a z czasem było ich nawet 120. W Zalesiu Górnym szkolna modlitwa różańcowa wystartowała dwa lata temu i włącza się w nią coraz więcej osób. W zeszłym roku na różańcu w intencji szkoły modliło się 201 uczniów i nauczycieli. – Fajnie by było, gdyby taka modlitwa różańcowa odbywała się także w innych szkołach. Więcej modlitwy to więcej wyproszonych łask – zauważa 13-letni Antek Dylewski. – No i lepsza atmosfera w szkole i mniej problemów w rodzinach – dodaje. Szkoła Maryi rozpoczyna się w październiku podczas niedzielnej Mszy św. w parafialnym kościele. Przychodzą wtedy uczniowie, nauczyciele i rodzice. Odczytują uroczyście Akt zawierzenia Matce Bożej. – Dzieci zobowiązują się wytrwać w modlitwie do końca roku szkolnego – tłumaczy ksiądz. Uczniowie podzieleni są na 20-osobowe grupy. Każda z nich ma swojego młodego patrona. – Dla tych, którzy na początku roku szkolnego nie mogą się zdecydować, czy zapisać się do Szkoły Maryi, mamy drugi nabór w Wielkim Poście – mówi ksiądz katecheta. Na stronie internetowej www.wszkolemaryi.pl zamieszczony jest grafik, kto i kiedy odmawia daną tajemnicę Różańca. Są także instrukcja i materiały do pobrania dla katechetów, którzy chcieliby zapoczątkować taką inicjatywę w swojej szkole.

Dziesiątka na rowerze

Piotrek Bącik chodzi do ósmej klasy. Odmówienie dziesięć razy „Zdrowaś, Maryjo” zajmuje mu akurat tyle, ile jazda rowerem do szkoły. – A ja swoją dziesiątkę odmawiam wieczorem, klęcząc przy łóżku – dodaje Klara, uczennica piątej klasy, młodsza siostra Piotrka. Na początku modliła się razem z mamą, teraz już sama pilnuje, by co wieczór prosić za swoją szkołę. – Polecam Maryi wszystkich uczniów, nauczycieli i rodziny. Matka Boża najlepiej wie, co komu jest potrzebne – mówi. Mama Piotrka i Klary, Ksenia Bącik, cieszy się, że dzieci odmawiają Różaniec. Sama niejedno już wyprosiła, przesuwając różańcowe paciorki. – Kiedy rodził się Piotruś, cała rodzina za niego się modliła. Lekarz powiedział, że minuty dzieliły go od kalectwa. Wierzę, że to dzięki Matce Bożej urodził się zdrowy – przekonuje. Rodzina państwa Bącików codziennie modli się wspólnie na różańcu, najczęściej wieczorem, klęcząc wokół stołu w salonie. – Ksiądz powiedział, że kiedy zaprosi się Matkę Bożą, w rodzinie będą działy się cuda. I my w to wierzymy – dodaje matka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy