Marek jest nastolatkiem. Jeszcze do niedawna praktycznie nie wychodził z pokoju. Nie kontaktował się z otoczeniem. Jego mama prosiła o modlitwę za niego. W ciągu kilku dni zaczął zaczął „wracać do życia”. Franek zmienił się po majowym weekendzie. Przestał chodzić na szermierkę i stopniowo na Msze św. w niedziele. Smutniał. Po wakacjach nie chciał wracać do ogólniaka. Zgłaszał myśli samobójcze. Był pod opieką lekarską, a mimo to pod koniec listopada 2022 roku już nie żył.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








