To jedyna szopka, która stoi przed kościołem przez cały rok, nawet w Wielkim Poście. Po 20 latach od powstania figurki zostały odnowione przez jej twórcę – Józefa Wilkonia.
Są kot, pies, owca, baran i cały zastęp ludzkich postaci, niemal naturalnej wielkości.
– Te twarze pasterzy... Ja jestem ze wsi, napatrzyłem się na oblicza prostych ludzi – i to są właśnie twarze ludzi najprostszych – mówi Józef Wilkoń. Nie dłutuje rzeźb w sposób tradycyjny, gładki. Jego figury są ciosane siekierą i piłą łańcuchową z surowych kłód drewna, często topoli lub lipy. Wśród nich jest też podobizna żony artysty, Małgorzaty, z którą przeżyli wspólnie 40 lat.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł