Marianka spotkała swoją rodzinę, gdy skończyła trzy miesiące. Latem 2004 r. trafiła do młodego małżeństwa, dla którego była pierwszym dzieckiem.
Była aniołkiem. Nie chorowała. Dobrze spała i jadła. – Przy niej nie musieliśmy rezygnować z wyjazdów czy wspólnych wyjść. W małżeństwie wszystko się układało, a my żyliśmy radością i adrenaliną. Mogliśmy góry przenosić. Myśleliśmy, że takich dzieci można mieć na kopy – uśmiecha się Jacek Grabowski, tata.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł