809 lat dominikanów

Zakon Kaznodziejski świętował rocznicę powstania modlitwą z abp. Adrianem Galbasem. 22 grudnia 1216 r. papież Honoriusz III na prośbę św. Dominika wydał bullę, w której powierzył braciom dominikanom głoszenie Ewangelii.

Z tej okazji Mszę św. roratną w kościele na Służewie odprawił abp Galbas, który zachęcał braci i ojców, by "zamieszkali w słowie", tak jak w domu, i wraz z Maryją uczyli się uwielbiać Boga.

Wskazywał też na radość dziecka Bożego, o którą trzeba zabiegać i wypracowywać w sobie. - Radość zdobywa się trochę tak, jak w anegdotce z krakowskiego rynku. Przybysz pyta krakusa: "Przepraszam, jak dostać się do filharmonii?", a ten odpowiada: "Trzeba dużo ćwiczyć". Tak samo jest z radością. Żeby ją mieć, trzeba ćwiczyć, by mieć ducha Anny czy Maryi. Tym ćwiczeniem jest chodzenie ze słowem Bożym, przebywanie z nim. Ewangelia jest dobrą nowiną. Jest radosną nowiną. Im więcej jest we mnie słowa Bożego, tym więcej jest we mnie radosnej wdzięczności, tym więcej jest płynącego z niej pokoju. Im mniej słowa Bożego, tym więcej przestrzeni na smutek - nauczał abp Galbas.

Tłumaczył, że ćwiczeniem się w radości jest też nastawienie do siebie, do życia, do spraw i do innych. - Umiejętność popatrzenia na całość z niedoskonałościami jest dużo lepsza niż widzenie dziur w całym - wskazał, mówiąc, że radością serca prowadzącą do wdzięczności jest też pamięć, że nie jest się bezludną wyspą. - Kiedy kogoś zawiodę, wyciągam z tego wniosek, umiem powiedzieć "przepraszam", potrafię wycofać się z głupstw, próbuję nie powtarzać błędów. Każdy może wpaść do dziury, ale wpadanie do tej samej dziury jest nieszczęściem i głupotą. Kiedy ktoś mnie zawiedzie, nie staram się ciągle do tego wracać. Idę dalej. Powstrzymuję się, by nie wywoływać wojen o małe sprawy - wymieniał metropolita warszawski.

Zachęcał, by mądrze przeżyć Wigilię i wcześniej opracować sobie życzenia i postawę. - Zacznijmy życzenia od słowa "dziękuję", za coś bardzo konkretnego. Zastanówmy się, jak chcemy przeżyć święta: realnie czy teatralnie - mówił.

Odnosząc się do 809. rocznicy powołania Zakonu Kaznodziejskiego, powiedział, że 22 grudnia można wielbić Boga za to, że powołał św. Dominika. - Za to, że dał mu tyle chryzmatów i talentów, że go tak bogato wyposażył, że w jego sercu wzbudził myśl, by powołać tę wspaniałą rodzinę zakonną, która choć ma 809 lat, nie jest wcale stara. Życzymy bardzo naszym braciom i siostrom dominikankom, żeby ciągle mieli w sobie ducha wdzięczności, żeby mieli niegasnącą radość wiary, żeby przebywali ze słowem Bożym, jak się przebywa w domu. Żeby mieli dobre nastawienie do siebie i dzielili się nim z nami. I żeby nie wszczynali wielkich wojen o małe sprawy, a przeciwnie: byli tymi, którzy gaszą spory - życzył na koniec homilii.

« 1 »