Metropolita warszawski w archikatedrze apelował, by nigdy nie zgasła w nas świąteczna radość.
Odwieczny Bóg mógł przyjść w każdy inny sposób: jako potężny mocarz, jako Bóg silny, jako ktoś, kto z daleka i absolutnie okazuje swoją władzę. Wtedy jednak bano by się Go. Ludzie może by i szli za Nim, jednak by szli ze strachu. A przecież imię Boga to Miłość. Nie chciał więc, by się Go bano, lecz by Go kochano – wyjaśniał abp Adrian Galbas w Boże Narodzenie, podkreślając, że Chrystus „nie udaje człowieka, nie zamienił się z człowiekiem, ale stał się nim. Jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł