Arka ocalenia

Gdy w cieniu ptasich wolier, w domu Jana i Antoniny Żabińskich, z salonu dobiegały dźwięki arii: „Jedź, jedź na Kretę”, ukrywający się w piwnicach Żydzi wiedzieli, że nadchodzi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Z okna modernistycznej willi Żabińskich, w pobliżu wybiegu flamingów, widać wyjście z podziemnego tunelu. To właśnie tutaj Jan Żabiński, dyrektor zoo, wraz z żoną Antoniną stworzyli azyl dla ponad setki Żydów uciekających z getta. Kluczowym elementem ich systemu wczesnego ostrzegania był salonowy fortepian. Gdy do willi zbliżali się niemieccy oficerowie lub inne osoby postronne, Antonina siadała do instrumentu. Wybór utworów nie był przypadkowy – konkretne motywy muzyczne przekazywały ukrywającym się w piwnicach lokatorom precyzyjne instrukcje. Najsłynniejszym sygnałem była aria z operetki „Piękna Helena” Offenbacha. Jej dźwięki oznaczały, że należy natychmiast zachować absolutną ciszę lub ewakuować się podziemnym tunelem prowadzącym z piwnicy bezpośrednio do gęstych zarośli między ptasimi wolierami.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..