Nazaret w Truskawiu

Pracują fizycznie, mieszkają wśród ludzi w małych grupkach, nie noszą habitów. Wspólnota zakonna Małych Braci Jezusa żyje zasadami św. Karola de Foucauld.

Ich mały biały domek na skraju Puszczy Kampinoskiej ukryty jest wśród drzew, ale kiedy stoi się przed posesją, bardzo łatwo wejść do środka. Nie ma furtki, tylko zostawione puste miejsce w niziutkim ogrodzeniu. Na podwórko bez problemu zaglądają leśne zwierzęta.

– W jedną niedzielę zadomowiła się tu łosza z małym. Wcale nie chciały pójść. Ludzie przychodzili i fotografowali. Do nas prowadzi ul. Sarny. Można też przejść ścieżką, którą sam wytyczyłem w latach 80. XX w. – mówi ks. Kazek MBJ.

Mały biały domek chętnie odwiedzają też ludzie. Atmosferą przypomina on trochę wspólnoty Taizé. Właśnie wszedł młody mężczyzna, by zrobić sobie kawę w kuchni.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..