Abp Adrian Galbas spotkał się z pacjentkami i personelem Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej przy ul. Karowej.
W Światowy Dzień Chorego abp Adrian Galbas mówił o trudnej relacji między wiarą a doświadczeniem cierpienia, które zawsze stanowi dla człowieka wierzącego próbę. Metropolita warszawski, wraz z kapelanem szpitala ks. Maciejem Jaszczołtem, sprawował Mszę św. w kaplicy Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej przy ul. Karowej, a następnie spotkał się z pacjentkami i personelem. Podkreślał, że w obliczu bólu fizycznego i duchowego naturalnie rodzą się pytania o dobroć Boga, zwłaszcza gdy cierpienie dotyka osoby niewinne, jak dzieci czy młode matki.
Metropolita warszawski odprawił Mszę św. w kaplicy szpitala położniczego- Gdy wiara musi się skonfrontować z cierpieniem wieloimiennym, wielopostaciowym, fizycznym, psychicznym, czy duchowym, pojawia się pytanie: dlaczego? Jeśli Pan Bóg jest taki, jakiego pokazuje mi Ewangelia i jak mówi Kościół, czyli dobry, miłosierny, łaskawy, jeśli jest Bogiem życia, to dlaczego jest cierpienie? Dlaczego kobieta w czwartym miesiącu ciąży musi urodzić dziecko, które wiadomo, że będzie martwe? Dlaczego się pojawiają dzieci, które przeżywają bardzo krótko? Dlaczego młoda matka zapada na nowotwór? Dlaczego, dlaczego, dlaczego...? Bardzo wiele osób w takiej sytuacji pokazuje Panu Bogu gest Kozakiewicza. Bardzo wielu, jak Dostojewski, mówi: "zwracam bilet, wysiadam z tego pociągu. Jeśli Ty jesteś Bogiem, jeśli Ty jesteś miłosiernym, jeśli Ty jesteś samą dobrocią, a jednocześnie są takie sytuacje, zwłaszcza cierpienie kompletnie niewinnych, to coś tu nie gra. To ja z tego pociągu wysiadam, nie chcę nim jechać dalej". Nie można potępiać, nie można się nawet dziwić takim sytuacjom. Właśnie temu momentowi, dla którego jest taki poziom cierpienia, który sprawia, że dalej dłużej wierzyć nie mogę. Jest jeszcze gorzej, kiedy to spotyka się z jakąś próbą banalnego wyjaśnienia, banalnego wytłumaczenia - mówił abp Adrian Galbas.
Abp Adrian Galbas błogosławi Klarę i jej mamęPrzywołując postać ks. Józefa Tischnera, wskazał za zmarłym filozofem, że cierpienie niszczy, a nie uszlachetnia.
- Tym co uszlachetnia jest tylko miłość. I to jest jedyna możliwa reakcja na cierpienie, na jaką jesteśmy w stanie się zdobyć, godząc jednocześnie w sobie wiarę. Jako człowiek wierzący, spotykający się z ludzkim cierpieniem, zamiast próbować je wyjaśnić, mam możliwość, by w tej sytuacji cierpienia okazać cierpiącemu człowiekowi miłość. By go pokochać jako cierpiącego i by pokochać go w jego cierpieniu. To jest ta postawa Jezusa, o której słyszeliśmy przed chwilą w Ewangelii, kiedy Pan Jezus mówi setnikowi, który przychodzi w imieniu swojego sługi, sparaliżowanego. Przychodzi do Jezusa i prosi go o pomoc. I Jezus mówi: przyjdę i uzdrowię go. Pan Jezus nie próbuje organizować debat na temat cierpienia tego sparaliżowanego człowieka, zresztą tamten w ogóle tego nie potrzebuje. Natomiast ofiaruje swoją gotowość przyjścia, ofiaruje swoją obecność. "Przyjdę i uzdrowię go". Tę postawę Jezusa podejmuje Kościół, który chce w swojej posłudze wobec chorych dokładnie robić to samo. Tę pomoc świadczy poprzez sprawowanie sakramentów. Bardzo dziękuję, że tutaj w tym szpitalu jest to miejsce, jest ta kaplica, w której może odbywać się Msza Święta, podczas której jest konsekrowana hostia, która potem jest zanoszona tym chorym, którzy wierzą i którzy potrzebują właśnie takiego przyjścia Chrystusa: poprzez sakrament Eucharystii, przyjścia najbardziej konkretnego, najbardziej wymownego, najbardziej bliskiego - podkreślił metropolita warszawski.
Abp Adrian Galbas błogosławi noworodka w inkubatorzeAbp Adrian Galbas podziękował pracownikom szpitala za ich ofiarność.
- Jesteście tymi, którzy przychodzą do konkretnych chorych, aby im pomóc waszą kompetencją, doświadczeniem, talentem, wiedzą. Jest z nami rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego [prof. Rafał Krenke], odpowiedzialnego w dużej mierze za kształcenie kadr także dla naszego miasta, dla tego szpitala. To jest także element tej wielkiej posługi. W tym także realizuje się ta "miłość tisznerowska", która podnosi, która uszlachetnia, która dodaje siły - mówił arcybiskup. - W ten Światowy Dzień Chorego nie prośmy Pana Boga, żeby odpowiedział na wszystkie pytania zaczynające się od słowa "dlaczego", bo tej odpowiedzi nie uzyskamy. Prośmy o ufność i o gorliwość w przychodzeniu do tych, którzy cierpią. Prośmy Go o to, by wzmocnił nasze serce, by wzmocnił nasz umysł, by wzmocnił naszą wiarę, byśmy w tej pomocy widzieli sens, nawet nie rozumiejąc sensu samego cierpienia. Byśmy zechcieli Go naśladować w tym kategorycznym "przyjdę i pomogę", "przyjdę i uzdrowię", "przyjdę i zrobię wszystko, co możliwe". Niech nam w tym pomoże modlitwa, obecność i pokora Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Tej, którą w Kościele przyzywamy jako uzdrowienie chorych i jako Królową Pokoju - dodał.
Po Mszy św. abp Galbas spotkał się z pacjentkami i personelem szpitala. Błogosławił mamy oczekujące narodzin i te, które rodziły w ostatnich dniach. Błogosławił także mamy i dzieci, które od czasu narodzin, czasem od kilku tygodni, muszą jeszcze leżeć w inkubatorach.
Patronką kaplicy Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej przy ul. Karowej jest św. Joanna Beretta Molla. W kaplicy umieszczono także wizerunek sł. Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, położnej z obozu niemieckiego w Oświęcimiu, która specjalizację z położnictwa zdobyła właśnie w tym szpitalu.