- Generał Fieldorf reprezentuje to wszystko, co w Polakach najlepsze: wierność Bogu i ojczyźnie, niezłomność wobec wrogów i oprawców. Nigdy nie poszedł na żadną współpracę, pozostał wierny Bogu i ojczyźnie - mówił dr hab. Karol Polejowski.
Od złożenia kwiatów pod pomnikiem gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" na terenie parafii o. Pio na Gocławiu rozpoczęła się 73. rocznica jego zamordowania. Następnie uroczystości przeniosły się do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.
Przybyłych do byłego więzienia przy Rakowieckiej, gdzie stracono jednego z najważniejszych dowódców Polskiego Państwa Podziemnego, powitała Adrianna Garnik, dyrektur muzeum, która w swoim wystąpieniu podkreśliła oficerską postawę gen. Fieldorfa w ostatnich minutach życia, tuż przed powieszeniem. Zwróciła uwagę na jego godność, odwagę i wierność wartościom, których nie wyrzekł się nawet w obliczu śmierci.
Tegorocznym obchodom przyświecały słowa, które generał skierował do żony: "Czy wiesz, dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi. Pamiętaj, żebyś nie prosiła o łaskę. Zabraniam Ci!".
- Komunistyczni zbrodniarze pozbawili życia gen. Fieldorfa w sposób, który uważali za hańbiący - przez powieszenie. Chcieli mu w ten sposób odebrać godność. Zakopując go w bezimiennym dole śmierci, zamierzali zatrzeć pamięć o bohaterze. Ta jednak przetrwała wśród najbliższych, wśród podkomendnych, wśród towarzyszy broni, wśród tych, dla których wolna Polska zawsze była najwyższą wartością - powiedział K. Polejowski, zastępca prezesa IPN.
Zwrócił uwagę, że Sowieci jako sprawcy zabicia bohatera pozostali w zasadzie bezkarni, a zdecydowana większość oprawców nigdy nie poniosła odpowiedzialności za swoje czyny, nie licząc kilku osób z symbolicznymi wyrokami.
- Gen. Fieldorf reprezentuje to wszystko, co w Polakach najlepsze: wierność Bogu i ojczyźnie, niezłomność wobec wrogów i oprawców. Nigdy nie poszedł na żadną współpracę. Dla takich jak on nie było miejsca w komunistycznej Polsce - mówił K. Polejowski, dodając, że zadaniem współczesnych jest pamiętać o generale i tysiącach mu podobnych, którzy nie złamali przysięgi, byli wierni Bogu i danemu słowu.
Modlitwę za gen. Fieldorfa, członków jego rodziny, zmarłych i żyjących, IPN, muzeum przy Rakowieckiej i tych, którzy strzegą wolności Polski, poprowadził ks. Tomasz Trzaska. - Niepodległość to wspólny mianownik tych, którzy kochają Polskę. Niepodległość to wolność od czyjegoś nieuprawionego zwierzchnictwa. To wartość, o którą trzeba walczyć w latach zniewolenia. Chrystus głosił wolność i miłość. Za to stał się ofiarą spiskowców i zawisł na krzyżu. Wielu bohaterów tak skończyło - mówił.
Uroczystości zwieńczyły apel pamięci i złożenie kwiatów przy Ścianie Śmierci, po których w muzeum ks. Trzaska odprawił Mszę św.