Narodowy Marsz Życia przeszedł ulicami Warszawy pod hasłem "Wiara i Wierność 966-2026".
Wielotysięczny marsz rozpoczął się na Placu Zamkowym od odśpiewania polskiego hymnu. Wcześniej w obu warszawskich katedrach odprawiona została Msza św. Na Placu Zamkowym z głośników wybrzmiało bicie serca nienarodzonego dziecka, a głos zabrali prelegenci, w tym położna Mariola Sienkiewicz, która wspomniała postać Stanisławy Leszczyńskiej w kontekście planowanego na 8 maja odsłonięcia jej pomnika. Głos zabrał kapelan prezydenta RP ks. Jarosław Wąsowicz oraz główny organizator marszu i prezes Fundacji św. Benedykta Bogusław Kiernicki, a także Zofia Dłutek, dyrektor Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie. O godzinie 13 kolumna ruszyła ulicami stolicy. Podczas przejścia przemówienie wygłosiła także Genia Samborska z ogólnoukraińskiej organizacji „O godność człowieka”, opowiadając o obronie życia na Ukrainie.
Rycerze Kolumba nieśli podczas marszu ikonę Matki Bożej Częstochowskiej, od 14 lat wędrującą „Od oceanu do oceanu” przez świat w obronie cywilizacji życia i miłości. Przyłożona do wizerunku na Jasnej Górze przejechała już 220 tys. km przez 32 kraje na 5 kontynentach. Gdy czoło Marszu znalazło się przed Pałacem Prezydenckim do uczestników wyszedł prezydent Karol Nawrocki. Zaznaczył, że Narodowy Marsz Życia jest „piękną inicjatywą, która pokazuje, jak zło można zwyciężać dobrem”. Stwierdził, że wspiera inicjatywy służące Polsce i są odpowiedzią na głęboki kryzys demograficzny.
Gdy marsz dotarł z powrotem na Plac Zamkowy, rozpoczęła się finałowa seria wystąpień. Głos zabrała Agnieszka Pawlik-Regulska z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, a następnie Tonio Borg z Malty, prezydent Europejskiej Federacji ONE OF US.
– Nie lękajcie się, że jesteście oczerniani i wyśmiewani, ponieważ pragniecie ochrony życia od momentu poczęcia. Nie lękajcie się, gdy was odsuwają na bok i nazywają różnymi imionami, ponieważ bronicie życia. Nie lękajcie się otwarcie okazywać swojego zaangażowania na rzecz życia, wywierać presji na ustawodawców i ludzi wpływowych, aby bronić życia. Nie lękajcie się organizować, aby pokazać Europie i światu, że nienarodzone dziecko jest jednym z nas – mówił.
Zwrócił uwagę, że jego rodzinna Malta jest jedynym kraju w UE, który zakazuje aborcji z wyjątkiem ratowania życia matki – działania ruchu pro-life, wspierane także przez Kościół katolicki na Malcie, doprowadziły do powstrzymania ustawy zezwalającej na aborcję w przypadku zagrożenia zdrowia, a nie tylko życia matki. W tym kontekście zauważył, że lobby proaborcyjne zarzuca obrońcom życia, że narzucają chrześcijańskie wartości tym, którzy ich nie podzielają.
– Nasza odpowiedź brzmi: aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły chrześcijańskie, lecz Kościoły chrześcijańskie potępiają aborcję dlatego, że jest ona zła – mówił prof. Tonio Borg.
Przypomniał, że twórcami Unii Europejskiej byli praktykujący katolicy (tacy jak Robert Schuman, Konrad Adenauer i Alcide De Gasperi) a w jej fladze jest maryjny symbol dwunastu gwiazd. Tymczasem – zaznaczył – po raz pierwszy fundusze UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, istniejącego od 70 lat, zostaną wykorzystane do finansowania aborcji w całej UE. – Oznacza to, że Komisja Europejska będzie finansować, częściowo ze środków podatników maltańskich i polskich, turystykę aborcyjną, aby zrobić to, co w Polsce i na Malcie jest nielegalne; jest to sprzeczne z zasadą pomocniczości – podkreślił prezydent ONE OF US dodając, że federacja będzie sprzeciwić się wdrożeniu tej decyzji komisji wszelkimi możliwymi środkami.
– Doszliśmy już do absurdu, że w niektórych państwach członkowskich UE chwalą się, że nie mają żadnych dzieci z zespołem Downa. Wiecie dlaczego? Ponieważ zabijają je w łonach matek! – mówił z goryczą, wskazując na absurd, że można zostać ukaranym grzywną i trafić do więzienia na rok za zniszczenie jaja orła, a pozostać bezkarnym za zabicie nienarodzonego dziecka, w niektórych krajach nawet w trzecim trymestrze ciąży.
Segolene du Closel z Francji, dyrektor wykonawcza Europejskiej Federacji ONE OF US, która jest francuską specjalistką w dziedzinie bioetyki, komunikacji instytucjonalnej i budowania organizacji społecznych powiedziała z kolei, że przyjechała do Warszawy, żeby ostrzec Polaków i uświadomić na temat promowania aborcji w instytucjach europejskich, ale także by „wzmocnić nadzieję”.
Zauważyła, że w jej rodzinnej Francji aborcja zyskuje na znaczeniu: w 2023 roku została wpisana do konstytucji jako „dobro”, które należy chronić, a nawet jako „dobro”, które jest zagrożone. – Polityka tych, którzy promują aborcję, polega na odwróceniu wartości i stawianiu się w roli ofiary: coś „dobrego” – kruche ludzkie życie – staje się „złe”; a coś „złego”, jak aborcja i śmierć, zaczyna być nazywane „dobrem” – zaznaczyła. Dodała, że praktyka aborcji we Francji rośnie z roku na rok: 223 000 w 2023 roku, co oznacza 35 aborcji na 100 urodzeń… Co druga kobieta, spotykana na ulicach Paryża, miała aborcję…
– Wolność wypowiedzi na temat aborcji jest ograniczana. Kobiety i mężczyźni cierpią w milczeniu. Być może to ogłuszające milczenie, ten zakaz mówienia o aborcji zarówno w przestrzeni prywatnej, jak i publicznej, jest właśnie powodem, dla którego mówienie o niej wywołuje taką przemoc w moim kraju – mówiła dr Ségolène du Closel.
Zwróciła uwagę, że obecnie walka o życie nie toczy się już tylko w poszczególnych krajach europejskich, ale rozgrywa się wewnątrz Unii Europejskiej. – Ogromna fala wewnątrz instytucji europejskich próbuje narzucić aborcję nie tylko jako prawo, ale jako „dobro” w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej. Ta polityczna fala próbuje zawłaszczyć prawdziwą demokrację oraz prawo narodów do decydowania o sobie – stwierdziła dyrektor wykonawcza Europejskiej Federacji ONE OF US.
– Drodzy przyjaciele, w 1989 roku potrafiliście obalić system oparty na ideologii. Proszę, nabierzcie znów odwagi i poczucia prawdy – nadszedł czas, by ponownie walczyć o wolność i o ludzkie życie w Polsce i w Europie – zaapelowała na koniec.
W programie znalazło się także wystąpienie Tomasza Sztrekera z organizacji Wiara w Biznesie oraz Waldemara Wasiewicza reprezentującego Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. Osobiste świadectwo połączone z wykonaniem piosenki zaprezentował Łukasz Ferchmin wraz z rodziną, co poprzedziło odczytanie uroczystej rezolucji. Zwieńczeniem Narodowego Marszu Życia był koncert artystki anMari.