Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Warszawski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • PARAFIE
    • BISKUPI
    • KURIE
    • HISTORIA DIECEZJI
    • VARSAVIANA

Najnowsze Wydania

  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
warszawa.gosc.pl → Warszawskie wiadomości → "Ryś" zdekonspirowany!

"Ryś" zdekonspirowany! przejdź do galerii

Wspólny wysiłek historyka i specjalisty od cyberbezpieczeństwa doprowadziły do identyfikacji po 82 latach członka oddziału, który w czasie II wojny światowej przeprowadzał akcje likwidacyjne konfidentów.

 
Autor Wojciech Königsberg (drugi z lewej), łamacz szyfru prof. Remigiusz Wiśniewski (trzeci z lewej) i rodzina "Rysia" na premierze książki w Muzeum Powstania Warszawskiego. Agnieszka Kurek-Zajączkowska /Foto Gość
⏮ ⏪
⏩ ⏭

Było to możliwe dzięki tytanicznej i wieloletniej pracy badawczej Wojciecha Königsberga i złamaniu szyfru AK-owskiego kontrwywiadu przez prof. Remigiusza Wiśniewskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Okazało się, że jeden z najlepszych przedwojennych strzelców w historii Lecha Poznań w czasie wojny był egzekutorem Armii Krajowej. Działał w pełnej konspiracji. W dokumentach nie funkcjonowało jego nazwisko, tylko pseudonim. Nikt przez lata nie wiedział, kim jest "Ryś", żołnierz oddziału 993/W, jednostki szybkiego reagowania, specjalnej formacji wykonawczej kontrwywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej, zajmującej się likwidacją niemieckich konfidentów i zdrajców. Po wojnie jego historia była kompletnie nieznana.

- Dochodzenie do prawdy było trudne. Wiedzieliśmy, że "Ryś" dołączył do oddziału w 1942 roku. Popadł w konflikt z dowódcą, prawdopodobnie dlatego, że nie chciał wykonać rozkazu na niemieckim małżeństwie, w którym kobieta był w wysokiej ciąży. Koniec końców odszedł z oddziału na własną prośbę. Przeniósł się do "Tygrysów Woli". Nieprawdą okazało się, że urodził się w Poznaniu. "Ryś" urodził się w 1910 r. w Dębcu, czyli osobnej wiosce, która dopiero w 1925 r. została dołączona do Poznania. Nie był oficerem. Szukałem go przez grafologów, bo miałem meldunki "Rysia". Chciałem złamać szyfr AK, do którego nie było kluczy. Ta praca zajęła mi 10 lat - przyznał W. Königsberg na premierze książki "Tajemnica »Rysia« z oddziału 993/W", którą 30 kwietnia zaprezentowano w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Rodzina o "Rysiu"
Gość Warszawski

 

Jest ona efektem zmagań także prof. Wiśniewskiego, do którego z prośbą o pomoc zwrócił się W. Königsberg. - Szyfrogram otrzymałem na początku 2025 roku. Trzy szyfry wyglądały jak proces szalonego matematyka. To były ułamki, dodawania. Trzeci szyfr przypominał rachunek. Nic mi to nie przypominało. Zadziałała intuicja. Nie używałem komputera, właściwe tylko na początku Excela. Sztuczna inteligencja okazała się tu bezradna. Miałem kartę i długopis, a potem to już wszystkie wyliczenia w głowie. Ten szyfrogram okazał się jednym z najmocniejszych, nie porównując do Enigmy, bo to była maszyna. Miałem dane, ale nie byłem w stanie odkodować. Jako pierwsza nasunęła mi się zależność alfabetyczna. Pomogły mi powtórzenia znanych wartości. Proces odszyfrowania zajął mi pół roku - przyznał profesor.

Kiedy nazwisko było już ustalone, trzeba było je przyporządkować do konkretnej osoby. - Żołnierze pamiętali, że "Ryś" miał dialekt z Wielkopolski. Zobaczyłem stare foto drużyny piłkarskiej i wydawało mi się, że jedna osoba ze zdjęcia jest podobna do zachowanej fotografii "Rysia" z czasów wojny. Znalazłem akt ślubu brata Jana Nowickiego, na którym on podpisał się jako świadek. Dałem go jako materiał do pracy pani grafolog, ale sam podpis jej nie wystarczał. Musiałem szukać dalej - wspominał W. Königsberg.

Odwiedził też dom, gdzie J. Nowicki się wychowywał. - Robiłem zdjęcia, ale nawet do głowy nie przyszło mi, że może w nim nadal mieszkać rodzina "Rysia" - mówił.

Tak jednak było. Gdy rodzina zobaczyła swój dom w mediach, skontaktowała się autorem. - O sprawie dowiedzieliśmy się z telewizji, gdy zobaczyliśmy nasz dom, w którym wychowywał się "Ryś", i w którym i ja się wychowywałem. Nasz wuj był uważany za zaginionego. Ślad urwał się po nim w Warszawie w 1944 r., gdzie spotkał się z najstarsza siostrą, z którą mieli bardzo bliskie relacje. Wiedzieliśmy, że był w AK. Pojechał do Warszawy, bo wiedział, że zbliża się powstanie. Po wojnie rodzina szukała go przez Czerwony Krzyż i Czerwony Półksiężyc. Bez rezultatu. Na podstawie historii rodziny przypuszczaliśmy, że mógł dokonać czegoś wielkiego. Dziadek Stanisław zasłużył się dla Lecha Poznań. Wprowadził klub pod Koleje Państwowe i za jego sprawą kolej finansowała klub. J. Nowicki był strzelcem w drużynie dziadka. W rankingach historyków klubu uwzględniających przedwojenne dzieje zajmuje 10. miejsce wśród najlepszych strzelców z liczbą 61 bramek, a np. Robert Lewandowski ma ich 32 w barwach klubowych. Reprezentant kadry narodowej Edmund Białas to był młodszy krewny J. Nowickiego. Uczył się od Jana w latach 30. w dzisiejszym Lechu Poznań. Uczył się od niego, później go powoli zastąpił, a w 1972 r. jako trener wprowadził Lecha do ekstraklasy - mówił na spotkaniu Igor Czapczyk, praprawnuk najstarszej siostry "Rysia", który też odpowiedział na pytanie o duchową stronę życiorysu J. Nowickiego.

- Lech Poznań założony został w początkach sierpnia 1920 r. jako Lutnia Dębiec. Jego podwaliny to Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, do którego należeli członkowie naszej rodziny. J. Nowicki był za młody, by do niego należeć, ale trzeba pamiętać, że rodzina kultywowała wiarę w Boga i patriotyzm. Początkowo wyglądało to tak, że mecze grali w niedzielę, po Mszy św. i obiedzie - tłumaczył.

- "Ryś" wziął zwolnienie lekarskie, by nie zabić kobiety w ciąży. Dziecko urodziło się w kwietniu. Możliwe, że zlecenie miał też, gdy już ono było na świecie. Prawdopodobnie niewykonanie rozkazu było przyczyną konfliktu z dowódcą. Niemiecka rodzina przeżyła. Osiedliła się we Francji - tłumaczył W. Königsberg.

Książka "Tajemnica »Rysia« z oddziału 993/W" będzie uzupełniana o dane i fotografie, które do tej pory posiadała tylko rodzina J. Nowickiego.

« ‹ 1 › »
Premiera książki "Tajemnica »Rysia« z oddziału 993/W"

Foto Gość DODANE 01.05.2026 AKTUALIZACJA 01.05.2026

Premiera książki "Tajemnica »Rysia« z oddziału 993/W"

​Publikacja prezentuje jedną z najbardziej zagadkowych historii polskiego podziemia. Detektywistyczne śledztwo rzuca nowe światło na elitarną jednostkę likwidacyjną Armii Krajowej. Głównym bohaterem jest legendarny "Ryś", członek oddziału 993/W, którego tożsamość przez ponad 80 lat pozostawała nieznana. Praca, wydana nakładem Wokół "Ponurego", liczy 118 stron, zawiera 50 ilustracji oraz 53 dokumenty. Tekst został oparty na materiałach z 22 archiwów instytucjonalnych i prywatnych oraz na ponad 80 publikacjach.  

Agnieszka Kurek-Zajączkowska

|

GOSC.PL

publikacja 01.05.2026 09:25

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • JAN NOWICKI "RYŚ"
  • PROF. DR HAB. INŻ. REMIGIUSZ WIŚNIEWSKI
  • WARSZAWA
  • WOJCIECH KÖNIGSBERG

Polecane w subskrypcji

  • Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
    • Kościół
    • Andrzej Grajewski
    Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
  • Nowy film Michała Króla. „Marsz dla życia jest coraz młodszy”
    • Pro life
    • Edward Kabiesz
    Nowy film Michała Króla. „Marsz dla życia jest coraz młodszy”
  • Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
    • Kościół
    • Ks. Tomasz Jaklewicz
    Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X