W warszawskim meczecie na Ochocie spotkali się m.in. ks. prałat Andrzej Tulej, przewodniczący ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Warszawskiej, imam Mahmoud Muhammad Samih Abdulgawwad, pełniący posługę religijną w Centrum Kultury Islamu w Warszawie, Paweł Dudek, dyrektor Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Warszawie, prof. Agata Skowron-Nalborczyk, sekretarz generalna Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów oraz dr Mariusz Maciak, członek Komisji ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Warszawskiej oraz członek zarządu Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Wydarzenie miało upamiętnić 25. rocznicę wizyty papieża Jana Pawła II w Wielkim Meczecie Umajjadów w Damaszku. Podczas spotkania odbyły się recytacje fragmentów Koranu oraz Biblii (m.in. Psalmu 133), a także wygłoszono przemówienia podkreślające wagę dialogu i wzajemnego szacunku między religiami.
Imam Mahmoud Muhammad Samih Abdulgawwad, Centrum Kultury Islamu w WarszawieGość Warszawski
Spotkanie w warszawskim meczecie zyskało dodatkowy wymiar dzięki licznym nawiązaniom do słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych 6 maja 2001 roku w Damaszku. Tekst papieskiego przemówienia stanowił ważną oś wydarzenia, a jego najważniejsze wątki zostały wplecione w modlitwy i wystąpienia, m.in. ks. Andrzeja Tuleja.
Ks. Tulej rozpoczął od nakreślenia niezwykłej historii Wielkiego Meczetu Umajjadów, który jest żywym dowodem na przenikanie się kultur i religii. Podkreślił, że papież stanął w miejscu, które od wieków było przestrzenią sacrum:
- Ten meczet stoi tam od ponad 1300 lat w miejscu, gdzie kiedyś był chrześcijański kościół, a wcześniej rzymska świątynia Jowisza. Jest to miejsce, gdzie przechowywana jest święta relikwia, czaszka świętego Jana Chrzciciela, którego nasi bracia i siostry muzułmanie czczą również jako proroka - przypomniał. Cytując papieża, nazwał miejsca kultu „oazami”: - Sam fakt spotkania w tym miejscu modlitwy przypomina, że człowiek jest istotą duchową. I chrześcijanie, i muzułmanie zgodnie uważamy, że spotkanie z Bogiem w modlitwie jest takim niezbędnym pokarmem dla naszych dusz, bez którego nasze serca więdną, a nasza wola przestaje dążyć ku dobru i ulega złu - mówił przewodniczący ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Warszawskiej.
W 25. rocznicę wizyty Jana Pawła II w meczecie katolicy i muzułmanie modlili się na OchocieGość Warszawski
Ks. Tulej przywołał „zaczepne” pytanie Jana Pawła II o to, jaką tożsamość wpajamy młodym ludziom w naszych świątyniach. Podkreślił, że religia nigdy nie może być narzędziem nienawiści:
- Jest bardzo istotne, by młodych ludzi uczono szacunku i zrozumienia dla innych, tak aby nic nie zdołało ich skłonić do posługiwania się religią w celu szerzenia lub usprawiedliwienia nienawiści czy przemocy. Przemoc niszczy wizerunek Stwórcy w jego stworzeniu. Nigdy zatem nie należy jej uważać za owoc przekonań religijnych - przestrzegł, wskazując na cztery główne przesłanki dialogu Kościoła katolickiego z islamem: wspólny plan zbawienia („Plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów; oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny”, Lumen gentium, 16), trzy wspólne filary praktyki - modlitwa, post i jałmużna - obecne zarówno w Ewangelii, jak i w pięciu filarach islamu, wspólną cześć dla Jezusa i Maryi oraz świadectwo Mahometa, który "był człowiekiem wiary i rozwiniętej duchowości, potrafił zachowywać wielkoduszność w godzinie zwycięstwa, przypominał o obowiązku pomocy wdowom i sierotom”.
Prof. Agata Skowron-Nalborczyk o dialogu katolików i muzułmanówGość Warszawski
Papież Jan Paweł II w Syrii zauważył, że dialog międzyreligijny jest najskuteczniejszy, gdy wyrasta z „doświadczenia życia ze sobą na co dzień”. Te słowa stały się inspiracją do wspomnień o harmonijnym współistnieniu chrześcijan i muzułmanów w Egipcie czy Syrii, o czym mówiła prof. Agata Skowron-Nalborczyk. Sekretarz generalna Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów, która mieszkała w Damaszku w latach 90. XX wieku, mówiła o naturalności, z jaką muzułmanie i chrześcijanie żyją obok siebie, dzieląc te same przestrzenie, bazary i tradycje gościnności. Wspominała czas, gdy mieszkała w jednym pokoju z muzułmankami oraz moment olśnienia, gdy podczas wieczornej modlitwy zdała sobie sprawę, że mimo innych form (ona klęczała przy łóżku, one modliły się na dywaniku), modlą się do tego samego Boga w tym samym miejscu. Wspomniała o nocnym czuwaniu w sanktuarium w Sajdnai (Saydnaya), gdzie muzułmanki modliły się razem z chrześcijanami przed ikoną Matki Boskiej, prosząc o dar potomstwa, bo "Maryja jest matką i zrozumie". Opisała sytuację, w której jej muzułmański gospodarz sam zorganizował i opłacił jej taksówkę do kościoła w niedzielę, dbając, by mogła uczestniczyć w liturgii w kościele. Zwróciła uwagę na bliskość historii biblijnej w Damaszku, wymieniając Bramę św. Pawła, kościół św. Ananiasza czy wciąż istniejącą "ulicę Prostą" znaną z Dziejów Apostolskich. Profesor Agata Skowron-Nalborczyk podkreśliła, że dialog to przede wszystkim spotkanie drugiego człowieka, a nie tylko dyskusja o dogmatach.
- Jan Paweł II pokazywał nam, że musimy spotykać się po prostu jako ludzie. To właśnie bezpośrednie relacje budują między nami więzi i pozwalają nam uczyć się siebie nawzajem. Dzięki temu znikają stereotypy i fałszywe wyobrażenia, a mowa nienawiści traci do nas dostęp - stwierdziła.
Na zakończenie uczestnicy przekazali dobie symboliczny znak pokoju, a Paweł Dudek, dyrektor Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Warszawie opowiedział o architekturze warszawskiego meczetu, ale przede wszystkim o jego symbolice. Wyjaśnił znaczenie azanu, jako zaproszenia do porzucenia spraw doczesnych na rzecz spotkania ze Stwórcą.
- Od wieków rozbrzmiewa w Damaszku, Kairze czy Stambule. To dźwięk, który jednoczy wspólnotę muzułmańską na całym świecie - opisywał, a uczestnicy mieli okazję wysłuchać wezwania na żywo, po zachodzie słońca. - Mamy tutaj mihrab, który wskazuje nam kierunek modlitwy, kierunek Mekki. I mamy minbar, czyli kazalnicę, z której wygłaszane jest kazanie podczas piątkowej modlitwy - dodał wprowadzając gości w rytuał i jego praktyczne znaczenie w życiu muzułmanina. Zaznaczył też, że meczet to nie tylko mury, ale przede wszystkim centrum życia społecznego i edukacyjnego. - Spotkanie w Damaszku, 25 lat temu było relacjonowane we wszystkich mediach. Tysiące czy też miliony osób oglądały tę ceremonię na swoich ekranach telewizorów. Później rozpisywały się o tym gazety, jak wielki krok uczynił Jan Paweł II. Ale ten krok uczynił Jan Paweł II i wielki mufti Syrii. To był krok przełomowy, rzeczywiście wymagał wielkiej odwagi z jednej i z drugiej strony. Ale moje pytanie, które zadałem sobie pewnego dnia, czy rzeczywiście ten przełom nie dzieje się każdego dnia? W ciszy, w spokoju naszych domów, ulic, szkół, uniwersytetów, gdzie spotykają się muzułmanie i chrześcijanie. I tutaj również w Polsce, w Warszawie, gdzie te dwie wspólnoty żyją obok siebie. Dzielimy te same problemy, te same wyzwania. I właśnie w ciszy i spokoju, bez blasku, fleszy, aparatów, to my tworzymy historię tego miasta, tego miejsca i tego kraju - powiedział Paweł Dudek.









