Kilkaset pielęgniarek i położnych z całej Polski, w tym prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska, uczestniczyło we Mszy św., odprawionej pod przewodnictwem kard. Grzegorza Rysia w kościele wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. Eucharystię, sprawowaną z okazji Dnia Położnych oraz rocznicy urodzin Stanisławy Leszczyńskiej, koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów oraz biskupi: Adrian Galbas, Jacek Grzybowski oraz Marek Marczak. Wśród uczestników byli także: doradca Prezydenta RP Jarosław Magierski oraz Ewa Machaj-Antosiewicz, ocalała z Holokaustu, która przyszła na świat w obozie Auschwitz-Birkenau dzięki pomocy Stanisławy Leszczyńskiej.
Msza św. w kościele wizytek z okazji Dnia Położnych oraz rocznicy urodzin Stanisławy LeszczyńskiejGość Warszawski
W homilii kardynał Grzegorz Ryś postawił pytanie, jak zachować wiarę w Boga w samym sercu piekła, jakim było Auschwitz-Birkenau. Wychodząc od słów św. Pawła, metropolita krakowski wskazał na głębokie znaczenie biblijnej obecności Boga, która wykracza poza zwykłe towarzyszenie człowiekowi. - To słowo mówi coś znacznie większego: jak otworzymy ten grecki tekst, to przeczytamy, że Bóg jest nad nami, ponad nami, jak tarcza, która nas chroni - tłumaczył. Przywołując łacińskie tłumaczenie św. Hieronima, podkreślił, że Bóg jest przede wszystkim darem skierowanym ku człowiekowi. - Bóg nie tylko jest z nami, ale jest dla nas. Bóg nie potrafi inaczej istnieć, jak istniejąc dla nas - mówił kardynał, wskazując na bezinteresowność Bożej miłości.
Próbując konfrontować tę teologiczną prawdę z brutalną rzeczywistością obozową, w której przyszło żyć i służyć legendarnej położnej, kard. Ryś z dramatyzmem pytał o to, czy łatwo jest przyjąć nowinę o Bogu w miejscu będącym fabryką śmierci. - Czy łatwo jest mówić o Bogu, który jest ponad nami jak obłok, jeśli zamiast obłoku widzisz dym z krematorium? - pytał. Zwrócił uwagę, że odpowiedź Stanisławy Leszczyńskiej nie była zawarta w słowach, lecz w jej heroicznej postawie wobec oprawców i współwięźniów. - Po wojnie nigdy nie mówiła o obozie. Pytana dlaczego, odpowiadała: "bo nie chcę wzbudzać nienawiści do Niemców" - przypomniał słowa położnej kardynał, dodając, że potrafiła ona widzieć w katach ofiary systemu.
- Nic jej nie oddzieliło od miłości Boga w Jezusie Chrystusie: ani głód, ani nagość, ani niebezpieczeństwo, ani komora gazowa, ani krematorium. Kiedy wreszcie mogła opuścić obóz, pierwsze kroki skierowała do Kościoła, żeby przyjąć Komunię Świętą - podkreślił.
Kard. Ryś o Stanisławie Leszczyńskiej, położnej z AuschwitzGość Warszawski
Metropolita krakowski przypomniał niezwykły profesjonalizm i wiarę, które pozwalały Stanisławie Leszczyńskiej przyjmować tysiące porodów w warunkach urągających ludzkiej godności. Opisał sceny, w których każde nowonarodzone życie stawało się polem walki o sens. - To co ona mogła zrobić, to przyjąć poród w najbardziej człowieczy sposób, dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa na ten jeden moment, na te pięć czy dziesięć minut - mówił kardynał. - Swój chleb oddawała na sproszkowany węgiel jako lekarstwo dla kobiety, która ma urodzić dziecko, choć w Auschwitz nie było nic ważniejszego niż chleb. Głód nie oddzielał jej od miłości Boga, tylko ją do niej zbliżał stwierdził kard. Grzegorz Ryś, przywołując zdumiewające statystyki medyczne z raportu Leszczyńskiej, które do dziś budzą niedowierzanie historyków i lekarzy. Kardynał przypomniał reakcję niemieckiego lekarza obozowego na wieść, że mimo braku jakichkolwiek leków i higieny, pod opieką polskiej położnej nie zmarła ani jedna matka, ani jedno dziecko.
- W bloku, gdzie nie było nic, przyjmowała porody z takimi efektami. To jest właśnie przesłanie, że możesz nic nie mieć, ale to co robisz, ma swój głęboki sens - tłumaczył kierując gorzki apel do współczesnego świata i zestawiając dzisiejszy dobrobyt z obozowym niedostatkiem. - My mamy dzisiaj wszystkie możliwości w rękach, wszystkie narzędzia, tylko nie mamy sensu. Patrzmy na nią i odnajdujmy sens, bo jest po co żyć, nawet gdy się nie ma najlepszych sprzętów - zakończył.
Po Mszy św. nastąpiło odsłonięcie pomnika bohaterskiej położnej z Auschwitz przed szpitalem położniczym przy ul. Karowej.









