Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Warszawski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • PARAFIE
    • BISKUPI
    • KURIE
    • HISTORIA DIECEZJI
    • VARSAVIANA

Najnowsze Wydania

  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
warszawa.gosc.pl → Warszawskie wiadomości → Mama z Auschwitz przy ul. Karowej

Mama z Auschwitz przy ul. Karowej przejdź do galerii

 
Podczas uroczystości upamiętniającej postać Stanisławy Leszczyńskiej głos zabrała też Ewa Machaj-Antosiewicz, jedna z nielicznych ocalonych, którzy przyszli na świat w nieludzkich warunkach obozu Auschwitz-Birkenau. Jej świadectwo to nie tylko opis obozowego piekła, ale przede wszystkim hołd złożony kobiecie, którą więźniarki nazywały „Matką”. Tomasz Gołąb /Foto Gość

Przed szpitalem położniczym na Powiślu odsłonięto pomnik sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej. - Chciałam podziękować jej, że przyjęła mnie w tym piekle - mówiła ocalona przez nią Ewa Machaj-Antosiewicz.

Tomasz Gołąb

|

GOSC.PL

FB Twitter
drukuj wyślij

W 130. rocznicę urodzin sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, przed Szpitalem Klinicznym Ks. Anny Mazowieckiej przy ulicy Karowej 2 w Warszawie odsłonięto pomnik bohaterskiej położnej z Auschwitz.Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, duchowieństwa oraz środowisk medycznych. Najważniejszymi gośćmi byli jednak członkowie rodziny słynnej położnej oraz ocaleni, których przyjęła na świat w nieludzkich warunkach obozu Auschwitz-Birkenau.

Pomnik położnej z Auschwitz

Foto Gość DODANE 08.05.2026 AKTUALIZACJA 08.05.2026

Pomnik położnej z Auschwitz

​– W tej rzeźbie jest bardzo dużo życia. Stanisława Leszczyńska nie stoi w miejscu, tylko idzie naprzód – w naszą stronę i z nami – mówił abp Adrian Galbas, wskazując, że bohaterka pomnika niesie na piersi „dwa najwspanialsze medale, których żaden, nawet największy urząd tego świata nie może dać, czyli narodzone, ocalone dzieci.  

 

"Opiekowała się mną po porodzie, udzielała mi potrzebnych rad oraz wskazówek dotyczących karmienia i wychowania dziecka" - wspominała jedna z obozowych matek, której słowa przytoczono podczas otwarcia. "Ta kobieta o matczynej dobroci była niezwykle troskliwa i opiekuńcza. Odniosłam wrażenie, jakby anioł dobroci wstąpił do mojego domu, by okazywać pomoc mnie i mojemu dziecku w ważnej dla nas potrzebie" - dodała, opisując niezłomną postawę Stanisławy Leszczyńskiej.

Przypomniano tragiczne okoliczności, w jakich przyszło pracować położnej, gdy bohatersko przeciwstawiała się rozkazom Josefa Mengele. - W skrajnie nieludzkich warunkach przyjmowała nawet kilka porodów dziennie, bohatersko przeciwstawiając się rozkazowi o mordowaniu nowonarodzonych dzieci - podkreślano.

Jarosław Margielski, doradca Prezydenta RP, uwypuklił moralny wymiar jej czynów.

- Spotykamy się dzisiaj, by upamiętnić i oddać hołd jednej z najwybitniejszych córek narodu polskiego, Stanisławie Leszczyńskiej - mówił Margielski. - W samym jądrze zła, ciemności i okrucieństwa, niosła swoim działaniem światło i nadzieję kobietom w stanie błogosławionym, matkom i nowonarodzonym bezbronnym dzieciom. Jej życie to przede wszystkim świadectwo bezwarunkowego szacunku dla godności drugiego człowieka i walki o prawo do życia - zaznaczył doradca prezydenta.

Głos zabrała również Katarzyna Kęcka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, która sama była poruszona obecnością świadków tamtych wydarzeń.

-  Stanisława Leszczyńska była położną z powołania i wyboru. Swoją drogę zawodową traktowała jako służbę życiu, drugiemu człowiekowi i rodzinie. W miejscu, które było symbolem śmierci, przyszło jej wykonywać najpiękniejszy zawód świata, którego istotą jest troska o życie innych - powiedziała.

List w imieniu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego odczytała jego zastępczyni Karolina Bober.

"Stanisława Leszczyńska w czasie II wojny światowej została aresztowana za niesienie pomocy Żydom w łódzkim getcie. Jako położna w obozie Auschwitz-Birkenau z zaangażowaniem i profesjonalizmem walczyła o życie każdego rodzącego się dziecka. Mimo trudu, strachu i cierpienia, w nieludzkich obozowych warunkach nie utraciła ani jednego z ponad trzech tysięcy noworodków. Ten pomnik jest nie tylko symbolem naszej pamięci o bohaterskiej położnej, lecz także wyrazem docenienia i szacunku dla wszystkich położnych, które każdego dnia z odpowiedzialnością i troską towarzyszą kobietom w narodzinach ich dzieci" - przekazał prezydent Warszawy.

Pomnik stanął przy wejściu do Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej - jednej z najstarszych i najważniejszych placówek położniczych w stolicy. To właśnie przy ulicy Karowej mieściła się Warszawska Miejska Szkoła Położnicza, w której Stanisława Leszczyńska zdobywała swoje wykształcenie, kończąc ją z wyróżnieniem w 1922 roku.

- To tutaj przy ulicy Karowej, młoda Stanisława zdobywała podstawy swojego zawodu, który 20 lat później został poddany najcięższej próbie. Dziś, 8 maja, Stanisława Leszczyńska symbolicznie wraca do swojego zawodowego domu. Niech ten pomnik nie będzie tylko monumentem, ale codziennym przypomnieniem, że w tych murach, bez względu na okoliczności, zawsze chcemy służyć drugiemu człowiekowi. Niech wartości Stanisławy Leszczyńskiej - jej odwaga, spokój i bezgraniczny szacunek dla rodzącej kobiety pozostaną fundamentem pracy szpitala na Karowej. Stanisławo, witamy ponownie na Karowej! - powiedziała Anastazja Więckiewicz, dyrektorka Szpitala Klinicznego im. Ks. Anny Mazowieckiej.

Autorem przejmującej rzeźby jest Andrzej Renes, twórca m.in. pomnika kard. Stefana Wyszyńskiego przy Krakowskim Przedmieściu.

Szczególne podziękowania popłynęły w stronę środowisk pielęgniarskich i położnych, które zainicjowały powstanie rzeźby.

- Stanisława Leszczyńska to każda położna - mówiła wzruszona położna Barbara Mazurkiewicz, przedstawicielka społecznego komitetu budowy pomnika. - Ta rzeźba ma przypominać, że dobroć nie boi się potęgi zła, a każde życie, niezależnie od okoliczności, posiada nieskończoną wartość - podsumowała współinicjatorka upamiętnienia.

Ewa Machaj-Antosiewicz, ocalona przez położną z Auschwitz, Stanisławę Leszczyńską
Gość Warszawski

 

Podczas uroczystości upamiętniającej postać Stanisławy Leszczyńskiej, głos zabrała też Ewa Machaj-Antosiewicz, jedna z nielicznych ocalonych, którzy przyszli na świat w nieludzkich warunkach obozu Auschwitz-Birkenau. Jej świadectwo to nie tylko opis obozowego piekła, ale przede wszystkim hołd złożony kobiecie, którą więźniarki nazywały „Matką”.

- Chciałabym podziękować, że odebrała mnie, czy przyjęła, w tym strasznym miejscu, w tym brudzie, w tym chłodzie, w tym piekle - zaczęła swoją opowieść ocalona. Jej matka trafiła do obozu we wrześniu 1944 roku, po upadku powstania warszawskiego, będąc w czwartym miesiącu ciąży. Ewa urodziła się 20 grudnia, otrzymując numer obozowy 89243. - Te numery moja mama zachowała i ja mam je do dzisiaj - wspominała ze wzruszeniem kobieta.

Szczególnie poruszające było wspomnienie spotkania ze Stanisławą Leszczyńską wiele lat po wojnie, podczas uroczystości w Teatrze Wielkim.

- Podeszła do mnie i mówią do niej: „Popatrz, oto twoja Ewa”, a ona wzniosła wysoko ręce i zaczęła krzyczeć: „Panie Boże ukochany, nadałam jej to imię, bo przecież Ty, stwarzając pierwszych ludzi, dałeś imię Adam i Ewa” - relacjonowała ocalona. To właśnie Stanisława Leszczyńska przekonała matkę pani Ewy do nadania dziecku tego imienia, wierząc, że Bóg ulituje się i wyprowadzi je z miejsca „głodu, chłodu i smrodu”. Inne więźniarki bały się tego imienia ze względu na Ewę Braun, towarzyszkę Hitlera, jednak „Mama Stanisława” uważała je za symbol nowego początku.

Ocalona przywołała również dramatyczne starcie położnej z „Aniołem Śmierci”, Josefem Mengele. Gdy ten nakazał Stanisławie Leszczyńskiej uśmiercanie noworodków zaraz po urodzeniu, ryzykując życie, sprzeciwiła się mu otwarcie. - Odpowiedziała mu: „Ja kończąc szkołę, przysięgałam Bogu, że będę pomagała przychodzić na świat, a nie odchodzić z tego świata” - cytowała słowa położnej pani Ewa. Mengele, nie mając innego personelu o takich kwalifikacjach, musiał ustąpić.

W warunkach, gdzie jedynymi narzędziami były małe nożyczki do skórek i prymitywne środki odkażające, Stanisława Leszczyńska dokonała rzeczy niemożliwej.

- Przyjęła od września do stycznia 3000 porodów i dzięki darowi od Boga, żadne dziecko przez nią odebrane nie umarło - podkreśliła z niedowierzaniem ocalona. Zestawiła to z możliwościami współczesnej medycyny, wskazując na nadprzyrodzony wręcz charakter pracy „Matki”.

Na zakończenie pani Ewa Machaj-Antosiewicz nie kryła emocji, wspominając swoją wdzięczność wobec kobiety, która podarowała jej życie. - Pamiętam, że całowałam jej każdy palec i dzisiaj jeszcze raz mówię: „Dzięki ci, Stanisławo, żeś powiedziała, że ja przetrwam” - wyznała ze łzami w oczach. Swoje świadectwo zakończyła dziękczynieniem za możliwość wyjścia z obozowego piekła i dożycia osiemdziesięciu lat, by móc przekazać światu prawdę o świętości położnej z Oświęcimia.

Abp Adrian Galbas poświęcił pomnik Stanisławy Leszczyńskiej, bohaterskiej położnej z Auschwitz
Gość Warszawski

 

Podczas uroczystości poświęcenia pomnika Stanisławy Leszczyńskiej przy ulicy Karowej, arcybiskup Adrian Galbas złożył hołd nie tylko samej słudze Bożej, ale i wszystkim, którzy przyczynili się do upamiętnienia jej postaci w przestrzeni miasta. Hierarcha podkreślił, że powstanie monumentu było procesem wymagającym wielkiej determinacji. - Mogę zaświadczyć, że to nie była droga usłana różami, tylko pełna napięć i nerwów; to, że dzisiaj się to tak pięknie dopełniło, to zasługa społecznego komitetu i wstawiennictwa samej pani Stanisławy - zaznaczył duchowny. Szczególne słowa uznania skierował pod adresem autora rzeźby, zwracając uwagę na jej dynamizm i symboliczną głębię. - Na tym pomniku jest bardzo dużo życia. Stanisława nie stoi w miejscu, tylko ciągle idzie naprzód, idzie w naszą stronę i z nami - zauważył arcybiskup, wskazując na dwa wyjątkowe „odznaczenia”, które położna nosi na rękach. - Ma na piersi dwa najwspanialsze medale, których żaden urząd tego świata nie może dać: narodzone, ocalone dzieci - mówił metropolita, nawiązując do wysłuchanego wcześniej świadectwa Ewy Machaj-Antosiewicz. Arcybiskup podkreślił, że duma malująca się na twarzy Stanisławy jest w pełni uzasadniona, gdyż w ludzkim życiu naprawdę nie można zrobić nic więcej niż ratować innych. Jednocześnie zaznaczył, że rola tego pomnika wykracza poza ramy estetyczne czy historyczne. - Pomniki nie są tylko ozdobą miasta ani lekcją historii. Pomniki są przede wszystkim drogowskazem, byśmy nie stracili orientacji i wiedzieli, w którą stronę powinniśmy zdążać - tłumaczył pasterz.

Abp Adrian Galbas przypomniał bezkompromisową zasadę, którą Stanisława Leszczyńska kierowała się w obozie i która została wykuta na monumencie: "Nie, nigdy nie wolno zabijać dzieci". Ostrzegł przed moralną degradacją współczesności, wskazując, że klęska ludzkości zaczyna się od podważenia tej fundamentalnej prawdy. - My sami musimy mieć w sobie taką determinację, by tak żyć: nie wolno niszczyć człowieka, nie wolno deptać drugiego. To jest właśnie ten drogowskaz, który daje nam Stanisława - apelował, dziękując jednocześnie pracownikom sąsiedniego szpitala za ich codzienną walkę o zdrowie noworodków.

Arcybiskup wyraził głębokie przekonanie o świętości „mamy z Auschwitz”, zachęcając wiernych do proszenia o jej oficjalną beatyfikację. - Jesteśmy pewni, że Stanisława Leszczyńska jest świętą, ale módlmy się, by Kościół jak najszybciej ją ogłosił błogosławioną i kanonizował - wezwał hierarcha. W modlitwie poświecenia prosił Boga, aby postać położnej inspirowała wszystkich do stawania się „wiernymi świadkami prawdy i miłości”. - Spraw, byśmy nie tylko wzywali jej wstawiennictwa, ale także ją naśladowali - zakończył, powierzając miasto i jego mieszkańców opiece sługi Bożej.

Uroczystość zakończyło złożenie wieńców oraz wspólne odśpiewanie hymnu pielęgniarek, co podkreśliło ciągłość misji i etosu zawodu położnej, której Leszczyńska stała się najwyższym symbolem. 

« ‹ 1 › »
Pomnik położnej z Auschwitz

Foto Gość DODANE 08.05.2026 AKTUALIZACJA 08.05.2026

Pomnik położnej z Auschwitz

​– W tej rzeźbie jest bardzo dużo życia. Stanisława Leszczyńska nie stoi w miejscu, tylko idzie naprzód – w naszą stronę i z nami – mówił abp Adrian Galbas, wskazując, że bohaterka pomnika niesie na piersi „dwa najwspanialsze medale, których żaden, nawet największy urząd tego świata nie może dać, czyli narodzone, ocalone dzieci.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • EWA MACHAJ-ANTOSIEWICZ
  • ODSŁONIĘCIE
  • POMNIK
  • STANISŁAWA LESZCZYŃSKA
  • SZPITAL PRZY UL. KAROWEJ

Polecane w subskrypcji

  • Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    • Polska
    Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    Przemysław Kucharczak
  • Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    • Świat
    Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    Andrzej Grajewski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X