Klerycy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie zorganizowali Archidiecezjalne Spotkanie Służby Liturgicznej, czyli zLOT 2026, które zgromadziło prawie 200 ministrantów, lektorów oraz animatorów.
Centralnym punktem spotkania była uroczysta Msza św., której przewodniczył metropolita warszawski. Abp Adrian Galbas zwrócił uwagę ministrantów na autentyczne zaangażowanie w posługę przy ołtarzu. Przypomniał, że każde zbliżenie się do ołtarza to przystąpienie do samego Boga. Podkreślił, jak ważna jest głęboka wiara w prawdziwą obecność Chrystusa w Eucharystii - nawet wtedy, gdy nie towarzyszą temu wielkie emocje czy uniesienia. Przywołał przy tym ewangeliczną historię uzdrowienia kobiety, która z wiarą dotknęła płaszcza Jezusa, oraz osobiste wspomnienie z misji w Papui-Nowej Gwinei, gdzie miejscowa ludność z ogromnym przejęciem broniła dostępu do Mszy św. i Komunii, widząc w niej ratunek przed złem.
- Święty Jan Paweł II powiedział kiedyś: "Zawsze jak się zbliżasz do ołtarza, zbliżasz się do Chrystusa. Jak się oddalasz od ołtarza, oddalasz się od Chrystusa". Pierwsza i najważniejsza jest nasza wiara. Kiedy ponad ołtarzem wznoszony jest mały kawałek chleba i kiedy ksiądz mówi: "To jest Chrystus, to jest Baranek Boży, to jest Ciało Chrystusa", moją odpowiedzią jest: "Tak, to jest prawda". Ja mogę nic przy tym nie czuć, żadnych wielkich poruszeń, żadnych duchowych "gilgotek". Nie unoszę się ponad ziemią, nie mam dreszczy. Ważny jest ten akt wiary - mówił metropolita warszawski.
Abp Adrian Galbas do ministrantów: Nie bądźcie kelneramiGość Warszawski
Wezwał też do przeżywania Najświętszej Eucharystii z należytą czcią i skupieniem, zarówno w kwestii postawy zewnętrznej (czysta alba, złożone ręce), jak i wewnętrznego nastawienia serca.
Arcybiskup zachęcał ministrantów, by na każdą Mszę św. przynosili konkretną intencję i oddawali Bogu cząstkę swojego codziennego życia. Wskazał moment przyjmowania Komunii św. jako szczególnego wyznania wiary. Zauważył, że w przypadku trwania w grzechu ciężkim o wiele lepszym rozwiązaniem było przystąpienie do spowiedzi przed każdą Mszą św. niż bezczynne uczestnictwo w liturgii bez przyjmowania sakramentu. - Inaczej byłbyś jak kelner, który innym podaje pokarm, a sam umrze z głodu. Co to za kelner? Przecież miał tyle jedzenia. Innym go podawał, a sam nie korzystał - mówił arcybiskup.
zLOT 2026
Arcybiskup podkreślił, że spotkanie z Chrystusem przy ołtarzu powinno owocować zmianą postaw w domu, w szkole i wśród rówieśników, aby Msza św. "wychodziła" wraz z ministrantami z kościoła i przekładała się na codzienne życie poprzez okazywanie miłosierdzia i cierpliwości bliskim.
- Jeśli jest w Kościele coś "naj" - najświętszego i najcenniejszego - to jest nim Eucharystia - podkreślił. - Pan Jezus chce po każdej Mszy św. wychodzić z kościoła w procesji, gdzie ty jesteś monstrancją - dodał.
Na zakończenie abp Galbas zwrócił się z bezpośrednim apelem o odwagę do tych, którzy mogli słyszeć w sercu głos powołania kapłańskiego, zachęcając ich, by nie bali się odpowiedzieć na to wezwanie i w przyszłości stanęli jeszcze bliżej Chrystusa. - Bardzo bym chciał, żeby ci z was, którzy są do tego wyzwani, mieli odwagę być jeszcze bliżej kiedyś Pana Jezusa Eucharystycznego. Nie tylko trzymać patenę, ale trzymać w swoich dłoniach Ciało Chrystusa. Nie tylko przynosić do ołtarza chleb i wino, ale przywoływać moc Ducha Świętego, która ten chleb i wino zamienia w Eucharystię, w Ciało i Krew Chrystusa. Z waszych szeregów ministranckich zawsze były powołania. Jeśli słyszysz taki głos, to się nie bój. Jeśli masz takie wezwanie, by tu, w tym kościele, spędzić nie tylko godzinę, ale sześć lat, to się nie bój. Jeśli to jest powołanie, a nie pójdziesz, to zostanie gorycz, zostanie smutek, zostanie żal. A jak to nie jest powołanie, to Pan Jezus ci to pokaże i pójdziesz taką drogą, która jest Jego. Bardzo wam życzę odwagi - zakończył.
Po Eucharystii teren seminarium zamienił się w wielką strefę wiedzy i formacji. Dla ministrantów z 20 parafii klerycy zorganizowali Konkurs Wiedzy Liturgicznej, Quiz o Seminarium i Klerykach oraz Kalambury Biblijne. Dla starszych ministrantów i animatorów w sali św. Stanisława Kostki przygotowano wykład teologiczno-liturgiczny. Równolegle trwały warsztaty praktyczne, podczas których chętni mogli podszkolić swoje umiejętności z obsługi mszału i trybularza, lekcji śpiewu gregoriańskiego czy prezentacji szat liturgicznych. Chętni mogli zwiedzić samo seminarium. Oprócz propozycji dla ducha i umysłu organizatorzy zadbali o ciało, uruchamiając w ogrodzie wielki grill oraz food truck z lemoniadą. Na najmłodszych uczestników zlotu czekały dmuchańce na dolnym boisku piłkarskim.
Ważną częścią popołudnia była Wielka Gra. Była to propozycja przygotowana z myślą o starszych ministrantach i lektorach, którzy łączyli się w międzyparafialne zespoły liczące od 4 do 7 osób, by wspólnie rywalizować o atrakcyjne nagrody. Całość intensywnego dnia podsumowano podczas spotkania w ogrodzie seminaryjnym. Wtedy ogłoszono wyniki wszystkich konkursów, w tym rywalizacji na ułożenie modlitwy ministranta (wygrała modlitwa ułożona przez młodzież z parafii Świętych Rafała Kalinowskiego i Alberta Chmielowskiego na Rudzie), a każda parafia otrzymała pamiątkową kartkę z jej tekstem. ZLOT 2026 zakończył się odprawieniem tradycyjnego nabożeństwa majowego.
zLOT 2026










