Nowy Numer 37/2019 Archiwum
  • Ruah
    22.10.2017 22:10
    Bardzo rozsądny głos. Czytam publikacje bpa Siemieniewskiego na jego stronie internetowej. Właśnie bp Czaja ukazuje pentekostalizacje jako coś złego, i podpisuje pod tą nazwą wszelkie nadużycia. Natomiast Duch Święty ma być przyjmowany, pytany, wielbiony, a ludzie powinni się uczyć roztropności i miłości, by ich sprawy i subiektywne interpretacje nie wzięły góry nad darem jedności w Duchu Świętym.
    doceń 9
  • Anna Panna
    23.10.2017 01:01
    Pentekostalizacja to narastające poddawanie Kościoła Katolickiego wpływom zielonoświątkowców. To od nich przywleczono wszystkie dziwaczne rytuały tzw. "ruchów charyzmatycznych". A będzie jeszcze gorzej. Poczytajcie sobie o Toronto Blessing.
    doceń 10
    • Misiu
      23.10.2017 08:53
      Pentekostalizacja nie czytajcie o Toronto Blessing tylko Dzieje Apostolskie to jest pentekostalizacja która trawa do dzisiaj.
      doceń 11
  • PT
    23.10.2017 08:42
    Trzeba bada zjawisko pentakostalizmu? Doprawdy księże biskupie??? Trzeba badać dozwalając temu rakowi niszczyć Kościół Katolicki dzięki takim imprezom jak właśnie "serce Dawida"?

    To zjawisko jest znane i opisuje je samo Pismo Święte w wielu miejscach, w Starym oraz Nowym Testamencie - opisuje i stanowczo potępia. Polecam też encyklikę papieża Piusa XIgo Mortalium Animos.

    > Na konferencji „Serce Dawida”, spotykają się chrześcijanie różnych denominacji.

    A ja chciałbym zapytać, jaki z procent "chrześcijan innej denominacji" to byli katolicy. Ilu z nich działało kiedyś w oazach i tzw. "odnowie, a potem odeszło do protestantów?

    Nawet katechizm zmieniony JP2 mówi wyraźnie:

    > Poza Kościołem nie ma zbawienia ...

    > 172 Nie mogą zostać zbawieni tacy ludzie, którzy dobrze wiedząc, że Kościół został założony przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny do zbawienia, nie chcieliby ani do niego wejść, ani w nim wytrwać.

    Za odejście tych ludzi do protestanckich sekt odpowiadają nie tylko oni sami, ale i "duszpasterze", tj. księża i biskupi. Niewiedza nie usprawiedliwia, bo Pismo Święte i Tradycja zakazują takich spotkań!
    doceń 12
  • PT
    23.10.2017 08:45
    Przytoczmy niestety niewysłuchany apel ks. Georga May'a z Uniwersytetu Jana Gutenberga w Moguncji do JP2:
    Wydział Teologii Katolickiej
    Seminarium Prawa Kanonicznego
    Ks. prof. dr Georg May
    2 maja 1995 r.
    Najczcigodniejszy Ojcze Święty!
    Przymuszony rozumem i sumieniem, z poczuciem odpowiedzialności wierzącego katolickiego teologa pozwalam sobie zwrócić się do Was w żywotnej sprawie naszego Kościoła. Chodzi o ekumenizm. Wasza Świątobliwość mówi nieustannie o tym przedsięwzięciu i bez przerwy wzywa do ekumenicznej działalności. Dobra intencja, która powoduje Wami w tym bez umiaru popieranym ekumenizmie, jest niepodważalna. Jednakże następstwa są zgubne. Mówię tu o sytuacji w Niemczech.
    1. Ekumenizm jest bramą, przez którą do Kościoła Katolickiego wpływają w znacznej masie błędne nauki protestantyzmu. Z coraz mniejszymi skrupułami przejmuje się protestanckie wyobrażenia. U niezliczonych niemieckich katolików utrzymują się protestanckie zapatrywania na Kościół, hierarchię, urząd nauczycielski, kapłaństwo, Eucharystię, spowiedź i moralność, przede wszystkim na moralność życia płciowego. Opór wobec przedstawionych przez Waszą Świątobliwość nauk bierze się z bliskiego kontaktu z protestantyzmem, do którego doprowadził ekumenizm.
    2. Ekumenizm zamyka prawdzie usta. Już nie jest możliwe nazywać po imieniu błędy protestantyzmu, nie mówiąc już o ich zwalczaniu. Skoro się o nich już nie wspomina, przenikają one niezauważenie do ludu katolickiego. Prawda i błąd nie są już rozróżniane, a ukazuje się je jedynie jako różne tradycje. Ekumenizm w Niemczech działa jak popieranie protestantyzmu. W ten sposób dowartościowuje się protestancką herezję.
    3. Waszym ekumenicznym zaangażowaniem sprzyjacie poglądowi, jakoby nie chodziło o (katolicką) Wiarę i przynależność do (katolickiego) Kościoła. Wielu niemieckich katolików przyjęło pogląd, jakoby protestantyzm i Kościół Katolicki stały na jednej płaszczyźnie. Ludzie nie wiedzą już, dlaczego mieliby zostawać albo pozostawać katolickimi chrześcijanami.
    4. Kościół Katolicki jest ogromnie osłabiony w skutek działalności ekumenicznej. Wśród ekumenicznych katolików przyjęła się rywalizacja, by wobec protestantyzmu czynić coraz to nowe ustępstwa. Rośnie coraz bardziej liczba odstępstw od katolicyzmu do protestantyzmu. Straty z małżeństw mieszanych nie były nigdy tak wysokie jak obecnie, po 30 latach działalności ekumenicznej. Pozwalam sobie załączyć pismo, które w tej sprawie skierowałem do niemieckiego episkopatu.
    5. Całkowicie pozbawiona widoków powodzenia jest próba zdobycia protestantów w celu ponownego zjednoczenia. Protestanci nie są zainteresowani zjednoczeniem, ale tylko wzmocnieniem swojego wyznania. Mówi się, że ich religia ma zostać uznana za równie wartościową i równie uzasadnioną, co religia katolicka. Nic nie sprzyja temu bardziej niż ekumenizm.
    Ojcze Święty! Ekumenizm to gigantyczna aberracja i śmiertelne niebezpieczeństwo dla naszego Kościoła. Wasza własna działalność ekumeniczna przyniosła już Kościołowi niezmierzone szkody, ona pozbawia katolików wszelkiej uzasadnionej samoświadomości. Proszę Waszą Świątobliwość: skończcie z tym.
    Z najgłębszym szacunkiem:
    Georg May (Za Zawsze Wierni, 1996)
    doceń 11
    • gość3
      24.10.2017 13:08
      Płonne nadzieje, że któryś z polskich hierarchów weźmie sobie do serca apel, którego nie wysłuchał JPII. Wszyscy duchowni w Polsce mają zakodowane, że to co czynił JPII jest jedynie słuszne i niepodważalne, więc takich apeli nawet nie przeczytają.
      doceń 5
    • ekumenista
      27.10.2017 02:40
      Takich pomylonych księży jest sporo. Nie znają nauki Kościoła. Maja uczulenie na protestantyzm. Tymczasem gdy dokładnie TO SAMO robi i mówi katolik, to jest to dobre ale gdy robi to protestant to jest to herezja. A obaj robią TO SAMO.
      Nie chcę przez to powiedzieć, że katolicyzm nie rózni sie od protestantyzmu. Ale w wielu odcinkach doktryny i praktyki duszpasterskiej jet to po prostu chrzescijaństwo (zarówno katolickie, protestanckie jak i prawosławne). Tylko mentalnośc niektórych chrześcijan jest iście sekciarska. "Jak ktos nie robi tak jak ja i mój lokalny Kościół to jest heretykiem" - to jest własnie mentalnośc antyekumeniczna i sekciarska bardzo odległa od Ewangelii (zwłaszcza od Ew. Jana 17)
      doceń 7
  • mrvn
    23.10.2017 11:21
    Szanowny Księże Biskupie, zabieg, którego Ksiądz był uprzejmy użyć jest czystą erystyką. Pentakostalizacja jest terminem odnoszącym się do przenikania do Kościoła zachowań i obyczajów różnorodnych ruchów zielonoświątkowych. Nie ma ono nic wspólnego z Wieczernikiem ani z Pięćdziesiątnicą.
    Zgodzę się, że tę sytuację należy badać - bardzo słusznie powołuje się Ksiądz na św. Pawła. Warto jednak nie ograniczać się wyłącznie do tego wycinka jego listów, a pamiętać i o tym, że ten sam św. Paweł mówił o tym, jak należy reagować, gdy ktoś - choćby anioł z nieba - głosi inną Ewangelię.
    doceń 10
  • Ceniaca Kardynała Wyszyń
    23.10.2017 12:58
    BARDZO SZANUJE BISKUPA SIEMIENIEWSKIEGO, teologiem nie jestem więc absolutnie nie chcę pouczać (jestem sama we wspólnocie odnowowej), ale proszę w swojej refleksji nad cała sytuacja wziąć pod uwagę jedną kwestię: a gdzie w tym wszystkim jest MARYJA ( pierwsza zresztą Charyzmatyczka), przez Maryję do Jezusa ( jak mówią katolicy) czy przez Jezusa do Maryji ( jak mówią protestanci) i jeszcze jedna kwestia gdzie jest NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT, powtarzam NAJŚWIĘTSZY (Pokarm na życie wieczne), Sakrament Pokuty i Kapłaństwa, ja jako osoba świecka wielokrotnie doświadczyłam, że nasza swiecka pycha może nad zwieść..
    • śwjacenty
      23.10.2017 14:17
      Oj coś tu się pomieszało ;) Protestanci mówią: "przez Jezusa do Maryji" ? Maryja jest ważna częścią Kościoła, bohaterką wiary i wzorem zawierzenia. W tym kontekście ewangelikalni (protestanci) mówią: "tak jak Maryja do Jezusa". Czym to się różni od katolickiego: "przez Maryję do Jezusa" ? Tym, że nikt nie przychodzi do Syna jeżeli go Ojciec nie pociągnie, a Ojciec pociąga p r z e z D u c h a Ś w i ę t e g o, bez którego nikt nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem.
      doceń 7
    • realista
      23.10.2017 16:32
      @św. Jacenty, >Protestanci mówią: "przez Jezusa do Maryji" ?< Doprawdy wszyscy protestanci tak mówią? Dobrze wiesz, że tak nie jest, więc nie kręć. To jest zresztą absurd teologiczny, my katolicy mówimy: przez Maryję do Jezusa, a nie na odwrót! Sam pokazujesz, że to zawołanie jest Tobie jako protestantowi tak obce, że pomyliłeś kolejność. Prawda, że niektórzy protestanci w Polsce są bliscy katolikom w pojmowaniu niektórych artykułów wiary, ale tylko niektórych i tylko niektórzy, a jako ogół, protestanci negują rolę Maryi, zresztą jak i rolę Kościoła, Sakramentów, Wiary, PŚ, ... I co najgorsze, do Kościoła powrócić nie chcą zmierzając ku zatraceniu i pociągając innych.
      • śwjacenty
        24.10.2017 11:55
        Zwróć uwagę realisto, że postawiłem znak zapytania i korygowałem wypowiedź "Ceniącej kardynała Wysz." Wczytaj się uważnie w tekst i nie imputuj mi tego czego nie napisałem.
        doceń 7
        0
      • śwjacenty
        24.10.2017 12:40
        ">Protestanci mówią: "przez Jezusa do Maryji" ?< Doprawdy wszyscy protestanci tak mówią? Dobrze wiesz, że tak nie jest, więc nie kręć." Oczywiście "realisto" wiem, że tak nie jest i dlatego postawiłem znak zapytania, żeby wyprowadzić z błędnego mniemania "Ceniącą Kardynała" Nic dziwnego, że ludzie nie mogą się dogadać, gdy nie czytają uważnie i nie słuchają się wzajemnie ;)
        doceń 7
        0
  • śwjacenty
    23.10.2017 14:29
    Pentekostalizm od pięćdziesiątnicy, czyli zapowiadany przez Pana chrzest ogniem, chrzest w Duchu Świętym, napełnienie Duchem Świętym. Bez tego niema żywego Kościoła a sakramenty stają się tylko religijnymi praktykami.
    doceń 4
  • śwjacenty
    23.10.2017 14:33
    Należy jednak badać sprawy duchowe i nie każdemu duchowi wierzyć jak poucza Paweł apostoł.
    doceń 5
  • Piotr i Paweł
    23.10.2017 14:52
    Tu nie ma czego badać - natychmiast odrzucić by zło sie nie umacniało. Glosolalia, niezrozumiała mowa, bełkot jest nie biblijna, nie została objawiona przez Pana Jezusa i nie była stosowana przez Apostołów - uczniów Pana Jezusa. Do tego dochodzą upadki na plecy, tzw. spazmatyczny śmiech rzekomo natchniony Duchem Świętym, łakomstwo na uzdrowienia, w tle pieniądze i inne podejrzane praktyki, które można by było wymieniać do których używa się imienia Pana Boga. To Zabobon, fałszywy kult w pana boga. Wszystko badajcie, co szlachetne zachowujcie. Jeśli coś będzie miało pozór zła - odrzucajcie ! Diabeł jak lew ryczący, czeka by pożreć... .
    doceń 10
  • Megi
    23.10.2017 15:34
    Skąd ta pewność, o działaniu Ducha Świętego i istnieniu JEGO OSOBY w innych kościołach, skoro Duch Święty, został dany TYLKO JEDNEMU ŚWIĘTEMU POWSZECHNEMU i APOSTOLSKIEMU KOŚCIOŁOWI CHRYSTUSOWEMU....Z tego co mi wiadomo,kto wybiera życie w herezji i odrzuca dar ZBAWIENIA ,.... protestantyzm nim jest......tym samym popełnia grzech przeciw Duchowi Świętemu, bo odrzuca życie z Nim w KK, .....więc pytam skąd ta pewność,że w środowiskach heretyków pentekostalnych odłączonych od KK działa Duch Święty....Moderatorstwo nie usuwajcie moich pytań... ja tylko o jedno pytam, czy porzucając KK i tworząc heretycki zbór M Luter, który odrzucił ZBAWIENIE jest pod działaniem Ducha Świętego?....Ja tylko pytam, czy człowiek żyjący w śmiertelnym grzechu jest przez Ducha Świętego prowadzony?....Czy może,to pentekostalne w heretyckim środowisku przywoływanie i powoływanie się na Ducha Świętego to JEST straszne bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu,....za które jak Pan Jezus naucza grozi wieczne potępienie.
    • śwjacenty
      24.10.2017 12:18
      Skąd ta pewność, że JEDEN ŚWIĘTY I APOSTOLSKI KOŚCIÓŁ CHRYSTUSOWY ogranicza się tylko do katolików ? Skąd ta wiedza, że ewangelicy (protestanci) odrzucają dar zbawienia ?
      • Alicja
        26.10.2017 01:44
        Prosze spojrzec w historie Kosciola od momentu zalozenia przez Chrystusa i poczytac pierwszych chrzescijan - tzw. Ojcow Kosciola. Zobaczy Pan, ze to w co wierzyl i jak zyl Kosciol Chrystusa to jest to w co wierzy Kosciol Rzymskokatolicki. Wspolnoty protestanckie oderwaly sie od Niego, zbuntowaly, wykazaly brakiem posluszenstwa i pokory. Postawily sie poza Kosciolem. Nie ma czegos takiego jak "kosciol protestancki" chyba ze mowimy o nazwie budynku. Protestanci wybrali bycie poza Kosciolem. Nalezy miec nadzieje, ze wysilki dialogu ekumenicznego przyniosa efekty i denominacje protestanckie nawroca sie na katolicyzm. Nt. Odrzucania zbawienia za malo wiem, wiec nie bede sie wypowiadac. Z Panem Bogiem
        doceń 5
        0
  • Megi
    24.10.2017 18:34
    Z Ewangelii ta pewność (J16,5-15) ...@jacenty....tylko dobre drzewo rodzi dobre owoce....(Mt 12,31-37)......z tego co widać z perspektywy 496 lat ekskomuniki Lutra , to Papież LeonX NIE MYLIŁ SIĘ CO DO błędów twórcy reformacji , jego złej - wynaturzonej herezją nauki....Dowodem na to jest OWOC istnienia w protestantyzmie tysięcy denominacji....A z tego co mi wiadomo, Duch Święty JEDNOCZY i UŚWIĘCA dowodem czego jest WIARA JEDYNEGO ŚWIĘTEGO POWSZECHNEGO I APOSTOLSKIEGO KOŚCIOŁA , który dzięki MOCY DUCHA ŚWIĘTEGO od Dnia Pięćdziesiątnicy TRWA W JEDNOŚCI... więc w sytuacji EWIDENTNEGO rozpadu i rozkładu protestantyzmu wniosek nasuwa się sam...A propos ZBAWIENIA... jak @jacenty odrzuca sie i porzuca Kościół Chrystusowy, poza którym NIE MA ZBAWIENIA, to nie można mieć do katolików pretensji o to że mówią prawdę o życiu pozbawionym łaski ZBAWIENIA....
    • Savonarola
      24.10.2017 22:18
      Owoce sa takie,ze ponad milion mlodych polskich katolikow wyjechalo do krajow protestanckich w poszukiwaniu lepszej przyszlosci i ...nie chca wracac do naszego katolickiego "imperium",,Czytalem gdzies ,ze katolicy sa w pewnym sensie jak wyroby Made in China-masowe,ale niskiej jakosci..I jeszcze kilka slow o papiezu Leonie X-zostal kardynalem w wieku 13 lat,bo Kosciol katolicki sprzedawal w tych czasach dostojenstwa koscielne;byl to jedyny znany mi papiez,ktory otawrcie twierdzil,ze nie wierzy w BOGA ! Zachowaly sie jego slowa -"popatrz dokad zaprowadzila nas bajka o Jezusie". Poza tym Leon X byl czlowiekiem zepsutym moralnie (homoseksualista),natomiast na plus nalezy mu zapisac fakt,ze byl wspanialym mecenasem sztuki.
      doceń 4
    • śwjacenty
      25.10.2017 08:45
      Rozumiem "Megi", że prawosławnych chrześcijan nie zaliczasz do Kościoła. skąd ta pewność, że jedność wierzących ma polegać na jednej organizacji ? Jedność i zbawienie jest w Chrystusie nie w kościelnej organizacji.
      • Savonarola
        26.10.2017 02:46
        Sa ludzie,ktorym Kosciol zastepuje BOGA...
        doceń 5
        0
    • śwjacenty
      25.10.2017 15:33
      Jakim drzewem jest Kościół Rzymskokatolicki, jeżeli jego owoce nie wszystkie były i są dobre ?
      • Hubal
        27.10.2017 08:13
        Tak zgadzam się z tą wypowiedzią - mamy tych złych owoców aż nadto, powiedziałbym delikatnie bez liku, tj. można by było wyliczać. Trzeba wrócić do korzeni by być prawdziwych Chrześcijaninem. To moja rada na Wiarę i funkcjonowanie na łonie KK . Jest to funkcjonowanie upośledzone ale silni w wierze dadzą radę. Ta walka ma odrodzić drzewo skażone .
        doceń 5
        0
    • śwjacenty
      25.10.2017 15:35
      Zbawienia niema poza Chrystusem i niema w żadnej organizacji choćby nawet miała w nazwie, że jest rzymskokatolicka.
      doceń 3
    • śwjacenty
      25.10.2017 15:44
      Bycie w Kościele to nie przynależność do organizacji, to członkostwo w Ciele (w Organizmie, którym jest każda wspólnota (społeczność), zgromadzenie wierzących, którego głową jest Jezus Chrystus. Papież nigdy nie był i nie jest głową tego Ciała i nigdy też nie był i nie jest namiestnikiem Chrystusa, bo Chrystus nie potrzebuje namiestnika będąc obecnym w Kościele przez Ducha Świętego. On jednoczy wszystkich wierzących w zbawczą ofiarę Jezusa Chrystusa i w Jego zmartwychwstanie.
      doceń 2
  • teolog
    27.10.2017 02:49
    Z tych komentarzy wnioskuję jedno: formacja ekumeniczna w polskim Kosciele leży na całej linii. Żeby bez żadnego komentarza cytować "poza Kościołem nie ma zbawienia" i odnosić to do innych wyznań chrześcijańskich to trzeba nie tylko być superignorantem ale i leniuchem. A wystarczy poszukać w internecie co oznaczało to zdanie. Nie, lepiej bezmyslnie klepać coś na klawiaturze. Jestem załamany.
    doceń 4
  • Apologeta
    27.10.2017 09:20
    Księże Biskupie. Wspaniała jakże odmienna interpretacja Ekumenizmu katolickiego. To cudowne, że zewangelizujecie katolików na konferencjach Serce Dawida. Pytanie jest inne potem.A mianowicie: Co dacie im za pokarm, kiedy po nowym narodzeniu będzie trzeba ich duchowo karmić? Czyżby dogmaty i doktryny katolickie, które nie mogą zbawić?
    doceń 1
  • znający historię
    27.10.2017 09:33
    @teolog, Twój wpis jest dowodem na to, że formacja teologiczna "w polskim Kosciele leży na całej linii" - że zacytuję Ciebie samego. Zasada: poza Kościołem nie ma zbawienia, została opatrzona komentarzami dopiero po SW2, wcześniej rozumiano ją dosłownie! Jednak po tym straszliwym w skutkach soborze zaczęto ją opatrywać tak licznymi komentarzami, a raczej zastrzeżeniami, że po prostu straciła swoje pierwotne i tak naprawdę właściwe znaczenie - znaczenie, które nadaje jej sam Kościół Chrystusowy. Zajrzyj do jakiegokolwiek katechizmu przedsoborowego, albo nawet do katechizmu JP2, a sam zobaczysz. I znowu zacytuję: "A wystarczy poszukać w internecie co oznaczało to zdanie. Nie, lepiej bezmyslnie klepać coś na klawiaturze. Jestem załamany. "
    • teolog
      28.10.2017 00:29
      Jeśli przez wieki błędnie ktos interpretował to zdanie to nie zmienia istoty, że było ono błędnie interpretowane i już. Kościół w swej historii lepiej dziś rozumie siebie samego niż wcześniej. Nareszcie zrozumiał, że Kościół Chrystusowy nie zamyka się w Kościele rzymskokatolickim. Ale tradycjonalistom to nie w smak bo oni negują działanie Ducha Świetego podczas Soboru Watykańskiego II i chcieliby zatrzymać czas na XIX wieku a jeszcze lepiej na średniowieczu (choć uważam, że to bardzo ważny i w swoim czasie "postępowy" czas dla Kościoła).
      doceń 5
  • śwjacenty
    27.10.2017 12:43
    Niema zbawienia poza Chrystusem. Kościół w wymiarze duchowym jako Ciało Chrystusa, którego On jest głową jest tym jedynym miejscem zbawienia. Kościół w wymiarze organizacji nie jest miejscem zbawienia. Można należeć formalnie do kościoła i nie być zbawionym. Przynależność do Kościoła jako duchowego Ciała wykracza poza ramy Kościoła Rzymskokatolickiego. Jeżeli w jednej z encyklik czytamy, że Kościół Chrystusowy najpełniej uobecnia się w KRK to znaczy, że w niepełny sposób uobecnia się też w innych wspólnotach kościelnych. Zatem niemożna ograniczać zbawienia tylko do KRK.
  • Megi
    27.10.2017 20:53
    @jacenty ...skąd czerpiesz wiedzę, o wykroczeniu zbawienia poza ramy KK ?....a jeśli się mylisz? I dogmat POZA KOŚCIOŁEM NIE MA ZBAWIENIA....jest PRAWDĄ i ZBAWIENIE nie wykracza ,poza KK to co wówczas?.....Jak myślisz ?co Pan Jezus ma na uwadze w Modlitwie Arcykapłańskiej w Prośbie za przyszły Kościół....aby stanowili jedno....czy MLuter mówiąc
    .... wiara moja jest moim zbawieniem.....czy ta MOJA luterańska wiara, nie jest przypadkiem ułudą nie mającą nic wspólnego z WIARĄ nadprzyrodzoną?...czy herezjarcha mówiąc MOJA...nie odrzucił PRAWDY którą jest Chrystus,...czy przypadkiem pragnieniem herezji Lutra nie jest zastąpienie Jezusa?....
    • Hubal
      27.10.2017 22:32
      Wiara w Miłości zbawia człowieka. Sama wiara to za mało. Kościół Katolicki ma wiele wad, zapędził się w kozi róg, funkcjonuje powiedziałbym przy nauce Pana Jezusa ale nie w nauce Pana Jezusa.
      doceń 3
  • Megi
    28.10.2017 07:02
    To nie Kościół Katolicki zapędził się w kozi róg, tylko od SV2 protestantyzm próbuje uczynić z KK kolubrynę antykatolicką ......opartą na subiektywistycznym rozeznaniu " Mojej "....jak u M Lutra wiary..... .....trzeba przyznać ,że odnosi sukcesy czego dowodem jest już ZALEGALIZOWANY w KK antysakrament małżeństwa tzw.niesakramentalnych żyjących w cudzołóstwie i tak jak w protestantyzmie przez duchownych KK krzewiących ideę proreformatorską...przekonywanych przez pasterstwo niesakramentalne o zbawieniu ..... grzech cudzołóstwa nie ważny...najważniejsza jest MOJA wiara...czyż to nie cudowne,że M Luter usunął sakrament pokuty i pojednania?....czyż to nie cudowne,że przez MOJĄ wiarę mogę żyć Tak jak nakazuje mi moje sumienie?...SIC!...Do czego doprowadziło,to AKCEPTOWANIE i czułe tulenie antysakramentalnego życia przez M Lutra widzimy sami.....Protestantyzm zapędził się nie tylko w kozi róg, ale wpadł w diabelskie sidła....zauważ Hubal, że wymyślony przez was wwekumenizm XIX w ekumenizm NIE URATOWAŁ waszej jedności....każdy członek zboru protestanckiego mając swoją wiarę, może założyć swój kościół , związek wyznaniowy....co widać w dziesiątkach tysięcy denominacji protestanckich....To jest rzeczywiście fenomen jak sądzisz ilościowy czy jakościowy....jak to funkcjonowanie protestantyzmu przy nauce Pana Jezusa?..... oceniasz?....jest ono wiarygodne ?....skoro wy protestanci sami między sobą toczycie od 500lat walkę o to by "MOJA"..wiara była najważniejsza....dowodem na to jest wasza historia kalwinizmu,luteranizmu i anglikanizmu ....
    doceń 0
  • Piotr i Paweł
    30.10.2017 17:37
    Megi, czym jest cudzołóstwo? Aktem seksualnym, czy zdradą Miłości. Powiesz, pewnie, że jednym i drugim. Tak, ale przede wszystkim chodzi o Miłość. Cudzołóstwo to również wchodzenie w skórę kogoś innego, wykorzystanie kogoś autorytetu, wykorzystanie innej osoby do swoich niecnych planów. To tyle - przechodzę do sedna sprawy. W realu mamy "dobrych rozwodników" i złych rozwodników. Ci którzy są winowajcami, którzy zabili Miłość są tymi złymi (kierowani złym duchem). Zabić Miłość można na wiele sposobów. Bóg jest Miłością. Kto zabija Miłość, zabija Boga. ma go za nic, przekreśla go, ignoruje, jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Czy mam wymienić sposoby jak można zabić Miłość? Jest tego trochę, dużo by pisać. Najprostszym przykładem wcale nie jest zdrada ale znęcanie, powiedzmy psychiczne bez bicia. Ale takie znęcanie boli okrutnie. Czy pokrzywdzona osoba po kilku latach takiego znęcania ma nadal tkwić w takim związku, gdzie zabija się Boga - Miłość? Bóg mówi, że nie mamy zadawać się z taki ludźmi, mamy ich omijać z daleka. Miłość się zatarła, utraciła, zdominował zły duch. Z takiego związku trzeba uciekać - trzeba go opuścić. Tak, opuścić, jeśli masz pewność, że Miłość się już nie tli, że została zgaszona. Ten dobry rozwodnik Bogu ducha winny mając powołanie do Rodziny, która jest fundamentem Chrześcijaństwa, ma żyć w samotności? Ma żyć na banicji Kościoła? Nie ma mieć prawa do spotkania z Panem Bogiem w Eucharystii! Megi - dlaczego nazywasz ich grzesznikami ! Wyciągi do nich rękę. Oni potrzebują pomocy. Szukają ja w nowych związkach bo nie maja powołania do życia w samotności. Zostali powołani do życia w Rodzinie. Zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Chcą żyć w Miłości !
    doceń 1
  • Megi
    08.11.2017 21:46
    Ależ ja wyciągam rękę i dlatego, iż pragnę by biedni porzuceni i zranieni małżonkowie BYLI OBRAZEM BOGA, mówię tylko, to o czym naucza Pan Jezus w Ewangelii....cudzołóstwo jest grzechem....
    I żadne zwyczajne, nadzwyczajne nauczanie papieża, tego NIE ZMIENI...mało tego....@ Piotrze i Pawle powiem ,że bardzo mi ZALEŻY aby porzuceni i zranieni małżonkowie przez świętokradztwo sakramentalnego M/Ż , nie tylko przez ból i cierpienie upodobnili się do Chrystusa-MIŁOŚĆ zdradzoną, ubiczowaną, poniżoną i UKRZYŻOWANĄ, ale dzięki tej zranione MIŁOŚCI małżeńskiej ZMARTWYCHWSTALI do cudownego pięknego życia w Niebie....Niebo jest tam gdzie jest Bóg, a Bóg jest tam gdzie JEST MIŁOŚĆ .....dlatego człowiek,który prawdziwie KOCHA nigdy NIE ZDRADZI MIŁOŚCI....bo wie,że ZDRADZAJĄC MIŁOŚĆ --ZDRADZA BOGA staje się TAKI SAM jak to okresliłeś .ZABÓJCA MIŁOŚCI....to nie ja wymyśliłam te słowa, tylko Chrystus je wypowiedział....co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela.... a sakrament małżeństwa jest po to nam MAŁŻONKOM dany, byśmy w MIŁOŚCI, i dla MIŁOŚCI, aż do śmierci WIERNIE TRWALI... Mam świadomość tego,że to nie jest łatwe życie, że bycie wiernym M/Ż w sytuacji gdy Ż/M bezczeszczą i hańbią sacrum małżeństwa jest trudne, ale MOŻLIWE i ze względu na przysięgę złożoną w obliczu Boga w Trójcy Jedynego konieczne zarówno dla ZBAWIENIA Ż/M porzuconego/nej , jak i M/Ż cudzołożników....Mąż i Żona porzuceni i żyjący w MIŁOŚCI i wierności małżeńskiej, są wielkim SKARBEM KK, to oni ukazują nam swoim pięknym życiem w czystości sakramentu małżeństwa WIARY-GODNĄ Miłość , którą tu na ziemi w WIERNOŚCI do sakramentalnego M/Ż ,nb którzy po ludzku mówiąc nie zasługują na ich MIŁOŚĆ, urzeczywistniają MIŁOŚĆ CHRYSTUSA do nas NIEWIERNYCH członków JEGO MISTYCZNEGO CIAŁA ... To piękne świadectwo życia odrzuconych Mi Ż, urzeka nas i pociąga do zachowania WIERNOŚCI PRZYMIERZU ZAWARTEMU na chrzcie świętym Z BOGIEM NA WIEKI....@Piotrze i Pawle.walka o sacrum małżeństwa,to walka o wieczność....szatan wie co robi, ROZWALAJĄC I NISZCZĄC miłość małżonków wchodzi w ich życie i przez subiektywne ROZEZNANIE, które ma na celu USPRAWIEDLIWIENIE ŻYCIA (Al ) w nieczystości i cudzołóstwie, w grzechach które znieważają Boga i hańbią człowieka....DESAKRALIZUJE MAŁŻEŃSTWO.....DEMORALIZUJE przede wszystkim dzieci i przez grzech cudzołóstwa zatruwa ich moralne sumienie, wynaturza ład i porządek Stwórcy, Jego PN które od stworzenia sacrum związku małżeńskiego towarzyszy szczęściu M i Ż w doczesności, by dzięki życiu w ŁASCE Sakramentu Małżeństwa M i Ż doszli do życia wiecznego....Małzonkowie żyjąc w cudzołóstwie NIESTETY pozbawiają się szczęścia wiekuistego.... uporczywe trwanie w grzechu śmiertelnym i zuchwałe pokładanie nadziei w miłosierdzie Boże, przy jednoczesnym negowaniu uznanych prawd wiary KK jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu...życie w cudzołóstwie nim jest....i Pan Jezus je potępia...
    doceń 0
  • Piotr i Paweł
    12.11.2017 16:14
    Pan Jezus droga Megi uczy nas , cytat Ewangelia wg. Św. Łukasza: " ... Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: "Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?" 4 On odpowiedział: "Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". 7 Odparli Mu: "Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?" 8 Odpowiedział im: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo". . Droga Megi z naciskiem na cytat : "chyba w wypadku nierządu" . Tutaj nasz nauczyciel Jezus Chrystus dopuszcza rozwód w przypadku rozwiązłości seksualnej, prostytucji a nawet innych nieprawości, które zostały nazwane tutaj nierządem. Nierządem może być cudzołóstwo ale może być również znęcanie. Jeśli Miłość jest zabita przez rozwiązłość seksualną jednego z partnerów Pan Jezus dopuszcza rozwód. Poza tym , cytat : " ...Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Tutaj chodzi o to, by dwaj zakochani ludzie, gdy chcą być razem, miłują się a więc są połączeni Miłością, czyli Bogiem. Bóg jest Miłością. Chodzi o to by matka, czy ojciec zaakceptowali ten związek a nie wydawali za mąż jak to było dawnej za Pana feudalnego, czy innego bogacza wbrew woli dziewczyny, bo co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Droga Megi tutaj jeszcze poczytaj - http://mateusz.pl/rodzina/as-malzenstwo.htm. Pozdrawiam. Szczęść Boże w dążeniu do Wiary w Prawdzie.
    doceń 1
  • Piotr i Paweł
    12.11.2017 16:40
    Droga Megi Sakrament Małżeństwa na który tak bardzo się powołujesz jest tylko przypieczętowaniem formalnym, że dwoje ludzi związali się, Miłością, związali się Bogiem, że chcą być razem , wszem i wobec w kościele wszystkim nam to oznajmiają. Bóg ich złączył już wcześniej a nie w Kościele. Sakrament Małżeństwa został wprowadzony do liturgii na przestrzeni dziejów, jakieś w przybliżeniu 500 lat po Chrystusie. Formował się i obecnie mamy to co mamy. Sakramentalne TAK wynika z tradycji Kościoła Katolickiego lecz Bóg ich złączył w innym momencie np. 2 lata wcześniej, gdy oni sobie powiedzieli Tak. I od tego momentu obowiązuje nauka : " co Bóg złączył, niech człowiek nie warzy się rozdzielać". W Kanie Galilejskiej Pan Jezus nie udzielał ślubu. Był gościem zaproszonym przez dwojga połączonych Miłością ludzi. Ci młodzi ludzie byli namiastką Rodziny, która jest fundamentem Chrześcijaństwa dlatego Pan Jezus swój pierwszy cud zaakcentował właśnie w tym miejscu by wyróżnić RODZINĘ - MIŁOŚĆ. Ta para z Kany Galilejskiej jest uosobieniem Miłości i Rodziny. To jest Prawda Objawiona przez Jezusa Chrystusa byśmy z niej czerpali. Tak jak wino było dobre do samego końca, tak nasza Miłość w Rodzinie ma być zbawcza. Reasumując tzw. "dobry rozwodnik" ma aprobatę Pana Jezusa by żyć w Miłości i w Rodzinie. Dobry rozwodnik to człowiek, który chcę żyć w Rodzinie i w Kościele. Ten zły - niestety spisał się sam na straty, wydał na siebie już wyrok. Pan Bóg dał mu wolna wole i tak źle wybrał.
    doceń 1
  • Megi
    12.11.2017 23:01
    Drogi Piotrze i Pawle......Rozumiem, że To jest Twoja osobista wykładnia usprawiedliwienia życia w grzechu śmiertelnym cudzołóstwa?....PiP co z VI i IX PB? ... one w ogóle obowiązują?
    doceń 0
  • Hubal
    14.11.2017 19:01
    No więc właśnie: PiP, VI i IX PB czym są w świetle nauki Pana Jezusa? Gdy Bóg złączy "Adama i Ewę", to ta para związana jest węzłem Miłości - węzłem Boga. Bóg jest Miłością, a co Bóg złączył, niech człowiek nie warzy się rozdzielać ! Sakrament Małżeństwa został wprowadzony przez człowieka tu na potrzeby ziemskiego, religijnego, w chrześcijaństwie życia. Duchow
    doceń 1
  • Hubal
    14.11.2017 19:08
    Duchowe małżeństwa, jeszcze ja osobiście pamiętam z moich lat młodzieńczych były zrywane przez rodziców wbrew woli kochających się ludzi. Córki były wydawane za mąż tam, gdzie się podobało rodzicom. Było to okrutne i wbrew nauce Pana Jezusa. Jeszcze wcześniej grzech ten był jeszcze bardziej nagminny, był wręcz na porządku dziennym. Duchowni jednak w Kościołach błogosławili takie związki, gdzie Jezus wyraźnie im tego zabrania i ostrzega słowami jeszcze raz przypomnę : " co Bóg złączył, niech człowiek nie waży się rozdzielać".
    doceń 1
  • Hubal
    14.11.2017 19:40
    Dodam, że poniższy cytat : Mt 18:18
    "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie " - nie dotyczy Sakramentu Małżeństwa, choć duchowni posługują się tą nauką i stąd mamy np. Sądy Biskupie do unieważnienia małżeństwa. Jedne się unieważnia, drugie nie. Te co winne być unieważnione często nie są, i tak dalej. Kto ma uszy do słuchania, niechaj sucha - to słowa Pana Jezusa i również dotyczą tego zagadnienia i wielu innych. To dobry moment by powrócić do tematu praktyk zielonoświątkowych. Wierni nie słuchają nauki Boga i robią co chcą w Kościołach Katolickich za aprobatą niektórych duchownych i niektórych biskupów. Wierni są podatni na te autorytety. Bóg jednak prowadzi inną drogą, co innego zostało nam objawione, a konsekwencje niesłuchania mogą być bardzo groźne. Cytat z Pisma Świętego: "Czy serce wasze jest nieczułe? Macie oczy, a nie widzicie? Macie uszy, a nie słyszycie? I nie pamiętacie? (Ew. Marka 8:17-18).
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy