Profanacja? Pokaz mody w kościele!

dodane 09.11.2013 14:18

Tomasz Gołąb

Krótkie sukienki modelek, muzyka z satanistycznego horroru, wybieg, publiczność... W warszawskiej parafii św. Augustyna odbył się pokaz mody Macieja Zienia.

Profanacja? Pokaz mody w kościele!   http://ewawojciechowska.pl Zrzut ekranu z blogu modowego Ewy Wojciechowskiej

"Byłam na setkach pokazów mody, organizowanych w najróżniejszych miejscach: w hangarze u Tomasza Ossolińskiego, w cyrku u Paprockiego i Brzozowskiego, na lodowisku u Zienia, na podwórku na Pradze u Gosi Baczyńskiej, ale na żadnym z tych wydarzeń nie czułam się tak dziwnie, jak na wczorajszym pokazie Macieja Zienia w... kościele" - pisze Ewa Wojciechowska, dziennikarka, o pokazie, który odbył się 8 listopada w kościele św. Augustyna w Warszawie.

Na pokaz nie zostali wpuszczeni fotoreporterzy ani ekipy telewizyjne. Odbył się za zamkniętymi drzwiami świątyni. Ściśle wyselekcjonowana grupa gości dowiedziała się o imprezie w ostatniej chwili, choć zwykle otrzymują zaproszenia nawet z miesięcznym wyprzedzeniem. Niektórzy do zaproszenia mieli dołączoną świecę.

"Usiadłam w ławce między jednym a drugim konfesjonałem, jednak po paru minutach zaczęłam się czuć... dziwnie i stwierdziłam, że to nie jest dobre miejsce dla mnie" - pisze na swoim portalu E. Wojciechowska.

Według dziennikarki, w kościele panowała inna niż na zwykłych pokazach atmosfera. Wiele osób było skonsternowanych miejscem pokazu. Wielu myślało, że pokaz odbędzie się w jakiejś nieczynnej świątyni, jak to ma miejsce na świecie.

- Wiem, że jest presja na projektantów, żeby wymyślali coraz to nowe miejsca dla swoich pokazów. Ale to było ciekawe widowisko. I nie wiem, czy można to nazwać profanacją, skoro nikt nie chodził z gołym biustem ani nie tańczył na ołtarzu - mówi "Gościowi Niedzielnemu" E. Wojciechowska.

Na pokaz nie wpuszczono fotoreporterów. Ale uczestnicy i tak robili zdjęcia w kościele św. Augustyna   http://ewawojciechowska.pl Na pokaz nie wpuszczono fotoreporterów. Ale uczestnicy i tak robili zdjęcia w kościele św. Augustyna Pokaz rozpoczął się o godz. 21.30 i trwał zaledwie 20 minut. Nie uczestniczył w nim żaden ksiądz z parafii. Było za to wielu ochroniarzy, którzy skrupulatnie pilnowali, by do środka nie dostał się nikt bez zaproszenia. Relacja z pokazu pojawiła się na stronie plejada.onet.pl. Autor kolekcji Maciej Zień, pytany o miejsce pokazu, wyznaje:

"Cofnąłem się do lat dziecinnych, kiedy to w Lublinie często chodziłem do kościoła i zawsze »widziałem« tam mój pokaz. Więc postanowiłem się wybrać do kościoła i zapytać, czy nie zechcieliby mnie przyjąć i pokazać mojej kolekcji. Na co ważne osoby w Kościele odpowiedziały mi: »Jeżeli ktoś, to tylko pan«”.

"Zadziwiający, jak na miejsce był wybór muzyki z filmów »Dziecko Rosemary« i »Tajemnice Brokeback Mountain«. Zadziwiła również kolekcja - jak nie Zień. Zamiast długich wieczorowych sukienek, do których przyzwyczaił nas Maciej Zień, modelki chodziły w krótkich spodenkach, bardzo szerokich spódnicach z koła (zupełnie nie w stylu Zienia) czy nawet spodniach i wysokich za kolano kozakach" - relacjonuje Ewa Wojciechowska na swoim portalu. Filmy, z których pochodził podkład muzyczny, to satanistyczny horror o dziecku szatana i obraz o miłości homoseksualnej, którego projekcji zabroniono w amerykańskim stanie Utah oraz w Chinach.

Według źródeł kościelnych, proboszcz ks. Walenty Królak wydał zgodę na pokaz mody ślubnej i pierwszokomunijnej.

- Kościół nie może być miejscem tego typu imprez. Rozumiałbym jeszcze pokaz sukienek komunijnych lub ostatecznie ślubnych, ale przecież nie w kościele! Najwyżej w budynku parafialnym. Kościół w żadnym wypadku nie może być wybiegiem modelek - komentuje przedstawiciel kurii warszawskiej, do której informacja o planowanym pokazie - jedynie ślubnych i komunijnych strojów - dotarła kilka godzin przed imprezą.

- To zdecydowanie nie był pokaz mody ślubnej - komentuje uczestniczka pokazu.

Maciej Zień, polski projektant mody i wnętrz, mieszka i tworzy w Warszawie. Dwa razy do roku prezentuje autorskie kolekcje mody damskiej, inspirowane francuską tradycją prêt-à-porter i haute couture. Znany jest również z prezentowanych raz do roku kolekcji sukien ślubnych.

Przeczytaj także:

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | KOŚCIOŁY, MACIEJ ZIEŃ, POKAZ MODY, PROFANACJA, WARSZAWA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 167 |  Wszystkie komentarze »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 pina 10.11.2013 23:52
Niezalogowany użytkownik polacy to idioci jednak, niby kraj katolicki, a w kościołach coraz mniej ludzi, na dodatek ci wierzący i żyjący wedle "słowa Bożego" po wyjściu jakoś o tym słowie zapominają, ale zawsze sie burzą gdy wchodzi jakieś "nowum", czy my jako kraj juz do końca będziemy tak zakłamani i tak zaściankowi?
Plusów: 2 Demonolog62 10.11.2013 23:21
Moim zdaniem nie doszło do żadnego zbezczeszczenia świątyni. Raz jeszcze napiszę, że dziwię się temu jazgotowi. Zwłaszcza, że często latem wiele osób wchodzi do kościoła skandalicznie ubranych i nic.
Plusów: 0 Jasiek 10.11.2013 23:01
Niezalogowany użytkownik A ja twierdzę, że ze względu na te wypaczenia neoni nie mają takiej wrażliwości, żeby widzieć w tym coś zdrożnego. To nie jest dla nich problem.
Plusów: 0 Jasiek 10.11.2013 22:54
Niezalogowany użytkownik Przypominam, ta parafia to gniazdo neokatechumenatu a to wiele tłumaczy.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Dyskusja została zamknięta.