Nowy numer 3/2021 Archiwum

Homoseksualizm bez fikcji

Cameron: homoseksualiści żyją krócej. A dzieci wychowywane przez pary homoseksualne częściej chorują na depresję.

Dr Paul Cameron jest psychologiem, którego poglądy na temat homoseksualizmu w środowiskach liberalnych wywołują kontrowersje. Cameron otwarcie twierdzi, że homoseksualizm to nie jest zwykła forma miłości międzyludzkiej, ale bardzo często dramat człowieka. Środowiska lewicowe, liberalne od lat zarzucają mu więc "homofobię" i "brak naukowości". Tam, gdzie pojawia się Cameron, lewicujące media przystępują do ataku, nazywając naukowca szkodliwym ideologiem oraz oszołomem.  

Cameron wielokrotnie przebywał w Polsce. Jednak i tutaj jego postać wywołała medialną burzę. Kiedy w 2009 r.  psycholog miał spotkać się ze studentami UKSW, władze uczelni, prawdopodobnie pod naciskiem prasy, niemal w ostatniej chwili odwołały spotkanie. Również w 2010 r. nie udało się Cameronowi wygłosić wykładu na uczelni.

W końcu jednak Cameron po raz kolejny został zaproszony na UKSW. I udało się: 15 października wygłosił wykład na temat homoseksualizmu oraz szkodliwej filozofii gender. Konferencję zorganizowały Sekcje Doktorancka Koła Naukowego Myśli Politycznej i Prawnej UKSW oraz Teologii Pastoralnej UKSW.

– To, że w końcu dr Cameron spotkał się na uczelni ze studentami, jest zasługą m.in. części mediów, które walczyły o pokazywanie prawdy – mówił po wykładzie, podczas spotkania z dziennikarzami, Marcin Musiał, jeden z organizatorów spotkania. 

– We współczesnym świecie coraz częściej mężczyźni, ale też i kobiety próbują oddzielić płciowość od płci. Płeć, taka, z jaką się rodzimy, przestaje być postrzegana jako wrodzona, przeznaczona raz na zawsze. Coraz częściej ludzie próbują "wybierać" ją sobie dowolnie, myśląc, że to normalne, a ich zachowania nie spowodują negatywnych konsekwencji – mówił dziennikarzom Cameron. – Gdy oddzielamy płciowość od płci, tworzymy  jednak płytką iluzję. Co prawda, w pewnym momencie mężczyzna, powodowany spaczonymi żądzami, może stwierdzić: "Dziś czuję się kobietą, więc jestem kobietą". Może też stwierdzić: "Jestem mężczyzną, ale kocham innych mężczyzn". Jednak nie prowadzi to do niczego pozytywnego. Zarówno dla jednostki, jak i społeczeństwa.

Niestety, "nowoczesny" sposób patrzenia na płciowość jest – według Camerona – promowany przez większość mediów oraz świat hollywoodzki. – To świat nieszczęśliwy i nieprawdziwy, ale – niestety – słuchany, odbierany przez młodych ludzi – mówił Cameron. – Dlaczego tak się dzieje? Prawda jest taka, że na czele wielu mediów stoją homoseksualiści, którzy nie dopuszczają, by prawda o homoseksualizmie przebiła się do szerszego odbiorcy.

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama