Nowy numer 25/2018 Archiwum

Kosztowny kompromis

Utalentowany aktorsko i muzycznie zespół, dowcipne dialogi, walka o swoje ideały – oto, co wpływa na powodzenie 
spektaklu „Exterminator”.


Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam świadkiem, gdy publiczność teatralna wymusiła na aktorach bisy. Niesłychanie żywa reakcja widowni podczas spektaklu „Exterminator” w Teatrze Na Woli w pewnym sensie to zapowiadała, ale żeby aż tak? Co więc złożyło się na ten sukces?
Młody, dynamiczny zespół aktorski, w dodatku utalentowany muzycznie, na tyle, że jego członkowie sami aranżują i wykonują muzykę, która nie tylko stanowi ich pasję, ale nadaje sens życiu w miasteczku, skazującym jego mieszkańców na marazm i stagnację.

Wśród wyrównanego zespołu trzeba wyróżnić Pawła Domagałę, uroczego „luzaka”, w roli Marcysia.
Kolejny walor spektaklu to inteligentny, skrzący się humorem tekst sztuki Przemka Jurka, stanowiący adaptację jego powieści „Kochanowo i okolice”. No, i oczywiście muzyka. Wszystko to spięła reżysersko Aldona Figura, która – jak widać – czuje te klimaty.
Chłopcy, którzy znają się od dzieciństwa, zdążyli się ustabilizować, pożenić, znaleźć mało interesującą pracę – bo niby jak znaleźć inną na zapyziałej prowincji? W każdy piątek spotykają się w Domu Kultury, by grać „death metal”, muzykę, która wyraża ich bunt i marzenia o wolności. Ani nie są satanistami, ani nie palą na estradzie Biblii, tyle że ich temperament wpisuje się znakomicie w mocne metalowe akordy, przy których mogą wykrzyczeć, co ich boli, a co „kręci”.
Nie w tym zawiera się jednak sens sztuki. Nie jest to wprawdzie „Faust”, ale w życiu młodych muzyków zjawi się Mefistofeles w postaci prowincjonalnego wójta, który chce kupić ich ideały za obietnice intratnego interesu. Konkretnie za pieniądze z Unii Europejskiej, dające szansę na własne studio i nagranie płyty. Warunek jest jeden: muszą zdecydować się na kompromis i muzykę 
deathmetalową zamienić na szlagiery w stylu disco polo.
Na ile ulegną? Co zwycięży? Finału nie zdradzę. Pewne jest, że także dziś młodzi stoją przed podobnymi wyborami.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma