Nowy numer 33/2018 Archiwum

Zobacz także

  • pro_publico_bono
    11.11.2013 11:09
    Jest coś smutnego w tym, że w wigilię Święta Niepodległości, odzyskanej przed 95 laty, prezes PiS, lider największej opozycyjnej partii zasiadającej w polskim parlamencie, były premier naszego rządu, mówi o niesuwerennym kraju. I gdy wspierają go w tym parlamentarzyści z demokratycznymi mandatami.
    Jarosław Kaczyński milczy, gdy Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego klubu "Gazety Polskiej" mówi, że "10 kwietnia 2010 roku bardzo poważnie została zagrożona nasza suwerenność", że tego dnia "dokonała się zagłada elity naszego narodu", "polski rząd w śledztwie w tej sprawie stał się popychadłem Moskwy", a "na arenie międzynarodowej przestano nas traktować jak suwerenny podmiot".

    Nie reaguje, gdy ksiądz Stanisław Małkowski prosi tłum, by ten modlił się o opuszczenie "pałacu namiestnikowskiego" przez jego lokatora, gdy w tłumie powiewają transparenty z hasłami o totalitarnym państwie, gdy Smoleńsk zrównuje się z Katyniem.


    doceń 11
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma