Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dobrze ich rozumiemy

Ojciec Ibrahim, proboszcz z Aleppo, mówi, że doświadczył cudu. Tak bezinteresownej pomocy, z jaką pospieszyli Polacy dla mieszkańców zniszczonego syryjskiego miasta w ramach programu Rodzina Rodzinie, nie spodziewał się w najśmielszych marzeniach.

Mirosława Misiejuk dobrze pamięta wojnę, chociaż miała ledwie trzy lata, gdy żołnierze ze Wschodu „wyzwalali” Białystok. – Wyszliśmy ze schronu i jeszcze przez dwa tygodnie widzieliśmy na niebie czerwone smużki przelatujących nad naszymi głowami katiusz. Widziałam zgliszcza miasta, widziałam splądrowany nasz dom, nie mieliśmy niczego, nawet butów. Pamiętam przednówki, gdy wybiegaliśmy na łąkę szukać liści szczawiu, żeby mama cokolwiek ugotowała. Dobrze rozumiem mieszkańców Aleppo – mówi. Swoim wdowim groszem, razem z córką Anną, włączyła się w akcję Caritas Rodzina Rodzinie.

Dostępne jest 6% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama