Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Warszawski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • PARAFIE
    • BISKUPI
    • KURIE
    • HISTORIA DIECEZJI
    • VARSAVIANA

Najnowsze Wydania

  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
warszawa.gosc.pl → Warszawskie wiadomości → Zdrowaśki nie wystarczą

Zdrowaśki nie wystarczą przejdź do galerii

Z tego wypadku nie powinien wyjść żywy, a na pewno nie cały. - Czymże ja się odwdzięczę Bogu? - zastanawia się Władysław Szperalski z Izdebna Kościelnego. Stara się, jak może.

 
Drewniana świątynia jest jedną z najstarszych na Mazowszu

Szperalski, rocznik 1954, mocny chłop. Ale wszyscy powtarzają: to cud, że wyszedł niemal bez szwanku. W szpitalu w Grodzisku Mazowieckim położono go na ortopedii, zamiast na chirurgii. Choć przytomność odzyskał dopiero kilka godzin później.

- Sam nic nie pamiętam z chwili wypadku. Po czterech dniach mnie wypisali. W domu jednak dostałem strasznych bólów. Po tygodniu z powrotem trafiłem do szpitala. Usunięto mi śledzionę - wspomina.

Z kart leczenia szpitalnego wynika, że poza urazem czaszkowym, złamanym wyrostkiem poprzecznym dwóch kręgów i pękniętą śledzioną właściwie nic mu nie dolega. Krwiak mózgu wchłonął się sam.

W Izdebnie mieszka ledwie 700 parafian. Drewniany kościółek św. Michała Archanioła i Zwiastowania NMP, w wyglądzie barokowy, o ludowym wnętrzu, pamięta jeszcze lata pierwszego rozbioru Polski. W 1990 r. bezcenny zabytek mało nie spłonął. Wkrótce potem przeprowadzono gruntowny remont. Na ścianach od połowy XIX wieku wiszą żeliwne stacje Drogi Krzyżowej. Drewnianą dzwonnicę wystawiono pod koniec XVIII stulecia.

W tej świątyni od kilku pokoleń modlą się Szperalscy. Tu przyjmują sakramenty i z rozrzewnieniem wspominają dawne czasy. Od wypadku Władysław Szperalski codziennie mówi cały Różaniec. Wdzięczny jest za ocalenie Matce Bożej, ale wierzy, że wstawili się za nim także jego zmarli rodzice. Mama, Genowefa, odeszła rok przed wypadkiem.

- Byli bardzo pobożni, wymodlili mi powrót do życia. A byłem chyba już bardzo blisko śmierci, bo z góry patrzyłem na szpital i miasto. Pan Bóg widać uznał, że jeszcze potrzebny jestem do czegoś - mówi Władysław Szperalski.

Już po wypadku, jako wotum wdzięczności, ufundował dębowe boczne ołtarze i obraz Pana Jezusa na krzyżu pędzla Arkadiusza Kalicy w głównym ołtarzu. Proboszcz, ks. Józef Nowacki pokazuje też odrestaurowane feretrony i rząd zakupionych dębowych klęczników z lewej strony. Wcześniej Władysław Szperalski sfinansował też budowę ogrodzenia zabytkowego kościoła i postumenty pod figury Matki Bożej i Chrystusa.

- Żeby tak chociaż na przedsionek nieba zasłużyć i Bogu wdzięczność wyrazić - mówi. Sprawiedliwości po wypadku już szukać nie chce, choć bywa, że ból w plecach jest nieznośny.

 

« ‹ 1 2 › »
Ocalony z wypadku. Władysław Szperalski z Izdebna Kościelnego

GOSC.PL DODANE 27.01.2018 AKTUALIZACJA 28.01.2018

Ocalony z wypadku. Władysław Szperalski z Izdebna Kościelnego

​Samochód Władysława Szperalskiego obróciło do góry kołami. Sprawca przeleciał nad głębokim rowem. Wyszedł z wypadku niemal bez szwanku. Już po wypadku, jako wotum wdzięczności, ufundował dębowe boczne ołtarze i obraz Pana Jezusa na krzyżu pędzla Arkadiusza Kalicy w głównym ołtarzu. Proboszcz, ks. Józef Nowacki pokazuje też odrestaurowane feretrony i rząd zakupionych dębowych klęczników z lewej strony. Wcześniej Władysław Szperalski sfinansował też budowę ogrodzenia zabytkowego kościoła i postumenty pod figury Matki Bożej i Chrystusa. - Żeby tak chociaż na przedsionek nieba zasłużyć i Bogu wdzięczność wyrazić - mówi. Sprawiedliwości po wypadku już szukać nie chce, choć bywa, że ból w plecach jest nieznośny.  
oceń artykuł Pobieranie..

GOSC.PL

publikacja 27.01.2018 22:39

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • IZDEBNO KOŚCIELNE
  • WŁADYSŁAW SZPERALSKI

Polecane w subskrypcji

  • Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
    • Kościół
    • Andrzej Grajewski
    Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
  • Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
    • Kościół
    • Ks. Tomasz Jaklewicz
    Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X