Nowy numer 46/2019 Archiwum

Apostołowie rodzą się w nocy

„Bóg cię kocha” – oklepany slogan? Nie, kiedy o doświadczeniu Bożej miłości mówią świadkowie.

Ewangelizacyjna Noc Świadectw, inicjatywa diakonii Odnowy w Duchu Świętym działającej przy parafii św. Michała Archanioła, odbyła się 28 września. – Podczas wieloletniego prowadzenia kursu Filip odkryliśmy, że świadectwo jest tym, co najbardziej przemawia do drugiego człowieka.

Tak przecież narodziło się chrześcijaństwo. O Jezusie opowiedzieli innym apostołowie – mówi Bożena Traczyk, koordynatorka wydarzenia. I dodaje: – Ta formuła jest skierowana nie tylko do osób, które chcą umocnić swoją wiarę, ale także do tych z obrzeży Kościoła. Dziewiąta Noc Świadectw odbyła się pod hasłem: „Nie bój się, odwagi, Bóg daje siły, by przełamać wszelki lęk!”.

Historią swego życia podzielili się zaproszeni goście. – Mój rodzinny dom był piekłem: ojciec furiat, mama nie potrafiła okazywać uczuć, dodatkowo w szkole byłem poniżany – zaczął swoją opowieść Krzysztof. Opowiadał, że w późniejszym wieku doświadczył stanów depresyjnych i lęków. Pomocy szukał na oddziale nerwicowym we wschodniej medytacji. – Nadal czułem taką samą pustkę – wspominał. Był uzależniony od narkotyków i pornografii. Nie radził sobie z życiem. – Boże, jeśli jesteś, pomóż mi! – krzyknął przed cudownym obrazem na Jasnej Górze. Podczas modlitwy doświadczył ogromnego pokoju. – Czegoś, czego szukałem całe życie. Wydawało mi się, że po tym doświadczeniu Bóg cudownie rozwiąże wszystkie moje problemy – opisywał.

Tak się jednak nie stało. Przez kolejne 10 lat zmagał się z przeszłością. Dziś, jak sam mówił, jest „prawie” wolny od swoich zniewoleń. Ma żonę i córeczkę. – Chciałem zaświadczyć, że Bóg dotrzymuje swoich obietnic, by uczynić wolnym każdego człowieka, choć często wymaga to wiele wysiłku i walki – dodał. Edyta i Marcin, małżeństwo od 16 lat, od dekady związani są z Domowym Kościołem, mają czwórkę dzieci. Mężczyzna opowiadał o swoim ojcu, serdecznym, dobrym człowieku, który choć klękał z rodziną do modlitwy, był niewierzący. – Kiedy złamała go choroba, zaczęliśmy się targować z Bogiem o tatę. Modliliśmy się o jego nawrócenie, pościliśmy dwa lata. I Bóg dał tę łaskę – mówił. Jego ojciec nawrócił się tuż przed śmiercią. – To był miesiąc pięknego umierania – mówił.

W kaplicy Matki Bożej trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. W różnych punktach kościoła ustawiły się zespoły modlitwy wstawienniczej. W podziemiach była odbywała się spowiedź. W kawiarence obok kościoła - spokojne rozmowy. Zespół „Głos Światła” prowadził muzyczne uwielbienie. – Staramy się stworzyć przestrzeń, by człowiek mógł zostać dotknięty przez Boga na poziomie wrażliwości, jaką ma – mówi B. Traczyk. Ewa, której życie w jednym momencie stanęło na progu ubóstwa, a lęk o przyszłość był tak wielki, że przeradzał się w fizyczny ból, opowiedziała o załamaniu, w którym zdobyła się na osobisty akt oddania swojego życia Jezusowi. – Zaczęły się dziać pierwsze małe cuda, choć nadal nie było łatwo – wspominała. – Zrozumiałam, że to nie Jezus ma się dostosować do naszych planów, ale my mamy umieć się odnaleźć w tym, co przygotował dla nas Bóg.

Podczas Nocy Świadectw młody ksiądz opowiadał, jak podczas zarobkowej pracy w Anglii modlił się, by w Polsce nigdy nie zabrakło tych, którzy są sługami w ręku Boga. – Nigdy nie sądziłem, że ta modlitwa będzie dotyczyła mnie – mówił o historii swojego powołania. Marzena, od 10 lat trzeźwa alkoholiczka, nie przypuszczała, że jej życie zmienią słowa wypowiedziane nad butelką wódki: „Jezu, ratuj, bo umieram”. Następnego dnia zgłosiła się na terapię. Po 20 latach poszła do spowiedzi. – Tam siedział Jezus. O nic mnie nie pytał. Wybaczył i przytulił do swojego serca – dzieliła się. Dziś sama wychodzi z Ewangelią do tych, którzy podobnie jak ona potrzebują miłości Boga: do prostytutek.

Maraton świadectw trwał do 22.00. – Przez tę noc umacniamy swoją wiarę, byśmy sami stali się świadkami dla innych – mówił ks. Jan Konarski, proboszcz mokotowskiej parafii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama