Nowy numer 47/2020 Archiwum

Żyją po to, żeby kochać i służyć

Mamy w Polsce nowe żeńskie zgromadzenie zakonne. Z końcem października w Borzęcinie Małym pod Warszawą zamieszkały misjonarki katechetki Serca Jezusowego.

Na razie są dwie - Polka i ucząca się języka polskiego Togijka. Na dniach dołączy druga Polka. 19 czerwca kard. Kazimierz Nycz wydał dekret pozwalający działać zgromadzeniu w diecezji, a w październiku misjonarki uzyskały osobowość prawną nadaną przez MSWiA i z pomocą sióstr z Francji zamieszkały pod Warszawą. - To jest dla nas wielka radość, szczególnie że kard. Nycz wydał dekret w uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego, a duchowość Serca Jezusowego jest częścią naszego charyzmatu. Mamy naszym życiem, tam, gdzie jesteśmy, rozsiewać miłość na wzór Jezusa. Nasza założycielka Alicja Munet pragnęła, by w każdej wspólnocie był umieszczany tekst hymnu o miłości św. Pawła. Przekonywała, że "żyjemy po to, żeby kochać i służyć" - uśmiecha się s. Iwona Kucharska, przełożona misjonarek katechetek Serca Jezusowego w Polsce.

Charyzmatami zgromadzenia są też pierwsza ewangelizacja ludόw Afryki, codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, katechizacja i życie we wspólnotach na wzór ewangeliczny.

Żyją po to, żeby kochać i służyć   Alicja i Maria Teresa Munet przy pracy. Misjonarki katechetki Serca Jezusowego

Zgromadzenie Misjonarek Katechetek Serca Jezusowego założyła we Francji 1922 r. Alicja Munet wraz ze swoją siostrą i najlepszą przyjaciółką Teresą. Pomagał im w tym przełożony generalny Stowarzyszenia Misji Afrykańskich ks. Jean-Marie Chabert. Alicja i Teresa dorastały w zamożnym domu. Każdego dnia Alicja towarzyszyła mamie w Mszy św. Studiowała muzykę, malarstwo i literaturę. Jako młoda dziewczyna pomagała okolicznym biedakom i odwiedzała chorych. Jako dyplomowana pielęgniarka Czerwonego Krzyża razem z siostrą zajmowały się rannymi żołnierzami w czasie I wojny światowej. Dziewczęta szczególną uwagę skupiały na Senegalczykach, którzy byli daleko od swojego kraju, rodziny, zwyczajów, klimatu i walczyli w nie swoim interesie. Żeby im choć trochę ulżyć, Alicja pobudzała rannych do wiary chrześcijańskiej, przynosiła im podarki, a nawet zapraszała na niedzielne posiłki w swojej willi. Po wojnie Alicja i Teresa nadal chciały pomagać Afrykańczykom - leczyć ich w buszu, uczyć i opowiadać o Jezusie. Po rozeznaniu duchowym, zadawaniu sobie pytania: "Panie, co chcesz, abym uczyniła?" i pokonaniu przeszkód 25 grudnia 1922 r. w małej kaplicy swojej willi, podczas Pasterki, siostry Munet poświęciły się misjom w Afryce, a kilka miesięcy później do ich domu napłynęły pierwsze postulantki. Niestety, w 1924 r. umarła Alicja. Dzieło misyjne przejęła Teresa.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama