Nowy numer 14/2021 Archiwum

Trzeba więcej otwartych drzwi

W śródmiejskim kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w parafii św. Barbary modlono się za zmarłych bezdomnych.

Liturgii w intencji zmarłych bezdomnych przewodniczył bp Rafał Markowski, warszawski biskup pomocniczy. W homilii nawiązał do fragmentu Ewangelii o przemienieniu na górze Tabor, podczas którego Jezus pozwolił apostołom oczami ciała zobaczyć chwałę Bożą.

Kaznodzieja wyjaśnił, że to doświadczenie miało ich umocnić na najtrudniejszy moment - widok umierającego na krzyżu Mistrza, kiedy pozostały im już tylko najgłębsza wiara albo rozpacz.

- Bóg, choć kieruje życiem każdego z nas, wciąż pozostaje dla człowieka nieodkrytą tajemnicą: jest z nami i wychodzi naprzeciw nas, ale pragnie, byśmy my również szli w Jego stronę, daje nam swoją łaskę, ale pragnie, byśmy nieustannie o tę łaskę w swoim życiu walczyli, czyni nas dziećmi Bożymi, ale pragnie, byśmy tej godności nie zmarnowali - mówił.

Biskup podkreślił, że także w naszym życiu są takie wydarzenia, które spełniają rolę góry Tabor - objawiają w całej pełni chwałę Chrystusową. - To jest przede wszystkim ołtarz i każda Eucharystia - to jest ten cud, który musimy docenić w swoim życiu, jeśli chcemy doświadczać Bożej obecności. Drugim ołtarzem Jego obecności jest nasze człowieczeństwo - każdy z nas nosi w sobie Chrystusa - wyjaśnił.

Msza za Jarka i zmarłych bezdomnych
Sant'Egidio Polska

Dodał, że dzięki Jego miłości i Jego łasce wszyscy jesteśmy wspólnotą dzieci Bożych, wspólnotą, w której jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni.

- Ogarniając modlitwą wszystkich bezdomnych, chciałbym im powiedzieć, że nigdy nie są sami. Nawet gdy zawiedziemy się na ludziach, Bóg jest najbliżej każdego z nas. Zawsze i wszędzie, bez względu na to, jak przebiegają drogi naszego życia. W każdej chwili ogrania nas swoją miłością i pragnie nas prowadzić przez życie, o ile my tego chcemy - podkreślił.

Podziękował wszystkim, którzy pochylają się nad ludzkim cierpieniem. - To wrażliwość, która jest niezwykle cenna. Zachowujcie i pielęgnujcie w sobie tę wrażliwość, by nigdy nie zgubić jej na drogach życia, bo ona decyduje o wartości naszego życia - powiedział.

Podczas modlitwy wiernych modlono się w intencji zmarłych bezdomnych, wymieniając po kolei ich imiona.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama