Nowy numer 31/2021 Archiwum

To wchodzi w krew

Kiedy wstaje się z fotela, przychodzi energia do działania. – To jest przecież cząstka mnie, która posłuży drugiemu – tłumaczy Arkadiusz Cegliński, dawca ponad 60 litrów życiodajnego płynu.

Krwi nie da się ani kupić, ani wyprodukować, ani zastąpić czymś innym. Można ją tylko ofiarować. Jest potrzebna codziennie, przez cały rok. Szczególnie w wakacje, gdy krwiodawcy wyjeżdżają na urlopy, a studenci wracają do rodzinnych miejscowości.

Dostępne jest 5% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama