Nowy numer 26/2022 Archiwum

Matka Kazimiera Gruszczyńska bliżej chwały ołtarzy

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do promulgowania dekretu o heroiczności cnót założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących.

Kardynałowie potwierdzili, że matka Kazimiera Gruszczyńska w stopniu heroicznym spełniała cnoty na ziemi. Trzy tygodnie temu przeprowadzono prace ekshumacyjne na Starych Powązkach, pod nadzorem trybunału kościelnego. Wydobyte z grobu ziemnego szczątki matki Kazimiery Gruszczyńskiej zostały oczyszczone i kanonicznie rozpoznane przez biegłych z anatomii. Następnie przeniesiono je do kościoła św. Józefa w Kozienicach. Do jej beatyfikacji konieczny jest jeszcze dekret o autentyczności cudu.

Kazimiera Gruszczyńska urodziła się 31 grudnia 1848 r. w Kozienicach. Od najmłodszych lat pragnęła swoje życie poświęcić Bogu, o czym świadczy fakt, że mając 10 lat złożyła prywatny ślub czystości, który ponowiła uroczyście w wieku dwudziestu lat, w czasie Mszy świętej, w kościele pod wezwaniem św. Krzyża w Kozienicach, w obecności księdza proboszcza Józefa Khauna, swojego spowiednika i kierownika duchowego.

Katechizowała ubogie dzieci, pomagała chorym i potrzebującym, posługiwała w kościele parafialnym. Coraz więcej czasu przeznaczała na modlitwę. Za radą spowiednika zamierzała wstąpić do zgromadzenia sióstr szarytek. W 1875 roku, po odprawieniu rekolekcji pod kierunkiem o. Honorata Koźmińskiego, zdecydowała się na wstąpienie do tworzącego się ukrytego Zgromadzenia Posłanniczek Serca Jezusowego. W 1882 roku o. Honorat zlecił Gruszczyńskiej kierownictwo warszawskiego zakładu dobroczynnego "Przytulisko" i utworzenie z jego członkiń nowej rodziny zakonnej. Zorganizowała zgromadzenie oddane posłudze chorym, cierpiącym, ubogim - Siostry Franciszkanki od Cierpiących.

- Sama doświadczona wieloletnim, ciężkim cierpieniem, uczyła, jak je mężnie przyjmować i znosić - mówi s. Lucyna Czermińska CSFA, wicepostulatorka procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej. - Dzisiejszy dzień to zwieńczenie tego, co rozpoczęliśmy dziewięć lat temu - dodaje z radością.

Prowadziła je przez 45 lat. Zmarła w Kozienicach 17 września 1927 r. w opinii świętości. Jej ciało zostało uroczyście przewiezione i pochowane na Powązkach w Warszawie. Od 2013 roku toczy się jej proces beatyfikacyjny.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama