Nowy numer 49/2022 Archiwum

Biblia ubogich

Ludowa interpretacja słowa Bożego wychodziła często daleko poza przekaz biblijny, czego owocem były barwne i sugestywne opowieści.

Wystawa „Biblia pauperum” jest nie tylko opowieścią – językiem rzeźby i obrazu – o tajemnicy zbawienia, ale także próbą rekonstrukcji mentalności ludowej sprzed lat. Wykorzystuje bowiem najwybitniejsze dzieła z kolekcji Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, byśmy mogli obejrzeć jak w lustrze własną tożsamość. Zaprasza do wejścia w świat dziejów biblijnych, rzeźbionych w drewnie i malowanych na szkle, a nie tak dawno przekazywanych w formie ustnej jako ludowa katecheza o Bogu i Jego dziełach. W gronie ponad 100 prac wybranych na wystawę jest klasyczna twórczość anonimowych zazwyczaj autorów, ale też dzieła artystów nieprofesjonalnych z lat 50., 60. i 70. ubiegłego wieku. Wszystkie wypływają z głębokiego przeżywania sacrum. Zaklęta w drewnie, papierze i szkle interpretacja świata sprzed dziesiątek lat wzbudza jednak respekt.

Sztuka ludowa tłumaczy, czemu jaskółka ma czerwone piórka na główce i dlaczego pada deszcz, gdy zabije się pająka. Jezus, Maryja i Józef uratowali się ukryci w skalnej grocie lub w leszczynowej gęstwinie, które pracowity i zmyślny pająk zasnuł siecią. Od tamtej pory na odwłoku pajęczym widać krzyż, a jego zabicie wywołuje deszcze i niepogodę. W części poświęconej wyjściu Izraelitów z Egiptu jest z kolei mowa o faraonach – potomkach biblijnych prześladowców narodu wybranego, którzy wywodzą się od jednej matki. To Egipcjanka, która jako jedyna ocalała z fal Morza Czerwonego. Ludowa mądrość dopowiedziała także sobie nieco w historii Bożego Narodzenia. Wśród zwierząt z betlejemskiej stajenki jedynie wół i osioł bezbłędnie rozpoznały w Dziecięciu swojego Stwórcę. Zwierzęta te nabożnie uklękły, zaś stojący z nimi koń nie tylko nie oddał Bogu chwały, ale w najlepsze zajadał tak długo, aż wyjadł całe sianko ze żłóbka. Odtąd konie bez przerwy jedzą. Widząc, że nie ma już siana, święty cieśla Józef udał się do drzew z prośbą o drewno potrzebne do zrobienia kołyski. Odmówiły mu dąb, buk i osika. Jedynie lipa ochotnie wyraziła zgodę. Odtąd lipy są drzewami błogosławionymi. Ich suszone kwiaty leczą przeziębienie, a w powszechnym przekonaniu samo drzewo jest piorunoodporne.

Niezwykłe historie dotyczą też świętych, których niezliczone, kolorowe podobizny wzbogacają wystawę. Podobnie jak kilkanaście maryjnych kapliczek. Historia kolekcji sztuki ludowej i nieprofesjonalnej sięga lat 50. i 60. XX w., gdy dyrektorem muzeum był prof. Ksawery Piwocki. Dzieła, które – zdaniem innych muzealników – nie spełniały kryteriów estetycznych, w nim wywoływały zachwyt oraz uznanie.

Wystawą „Biblia pauperum” Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie włączyło się już w 2016 r. w ogólnopolskie obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski. Dziś znalazła ona stałe miejsce na ekspozycji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy