Nowy numer 5/2023 Archiwum

Brat śp. ks. Piotra Pawlukiewicza naprawdę potrzebuje pomocy. Zbiórka to nie fejk

- Przecież tylu z nas słucha kazań ks. Piotra. Wystarczy, by każdy wpłacił pięć złotych - apeluje Ewa Wiśniewska, współtwórczyni witryny dopokiwalczysz.pl.

"Zwracamy się z bardzo uprzejmą prośbą o pomoc dla brata śp. Księdza Piotra Pawlukiewicza - Ryszarda Pawlukiewicza, który uległ wypadkowi i złamał kręgosłup. Przeszedł on operację, ale niestety się nie udała i wymaga teraz rehabilitacji, która jest bardzo kosztowna (w tej chwili pilnie potrzebna jest kwota 27 tys. zł; nie wiadomo przy tym, czy te koszty nie wzrosną). Ludzi o dobrym sercu bardzo prosimy o wsparcie, aby mógł on wrócić do domu" - czytamy na stronie dopokiwalczysz.pl. To witryna gromadząca osoby, do których szczególnie trafiały rekolekcje i katechezy głoszone przez zmarłego blisko dwa lata temu ks. Piotra Pawlukiewicza, wyraz upamiętnienia i podziękowania dla nieodżałowanego duszpasterza młodzieży. „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!” - to jedno z ulubionych aforyzmów ks. Piotra, dlatego też stało się ono motywem przewodnim strony.

Twórca witryny, Ewa Wiśniewska, postanowiła wykorzystać popularność strony dopokiwalczysz.pl, angażując się teraz w pomoc bratu zmarłego kapłana. Ryszard Pawlukiewicz nie jest osobą publiczną, ale wiele osób wspomina jego wykłady na uczelni w Białymstoku.

"Pan Ryszard - świetny wykładowca, na swoich zajęciach nie tylko uczył, lecz także wprowadzał w świat wartości. Wspominam z wielkim szacunkiem i proszę o pomoc, nie tylko ze względu na pamięć Ks. Piotra. Wspaniały Człowiek" - dzieli się na FB Barbara Rogalska.

"Brata poznałam osobiście na cmentarzu przy grobie ks. Piotra jak kiedyś tam byłam. Miło porozmawialiśmy. Nie ma wątpliwości, że to brat, są bardzo podobni. Tak, że jak już podchodził do grobu, wiedziałam, kto to" - dodaje pod postem Anna Betulska.

Każdy może pomóc w leczeniu Ryszarda Pawlukiewicza, przekazując darowiznę przez profil zbiórki na stronie pomagam.pl. Pan Ryszard jest pod opieką Fundacji Avalon, która - jak zapewnia Ewa Wiśniewska - sprawdziła dokumentację medyczną. Darowiznę można przekazywać także konto Fundacji w postaci przelewu, koniecznie z dopiskiem "Pawlukiewicz, 17075".

W związku z pojawiającymi się głosami podającymi w wątpliwość okoliczności i cel zbiórki, a nawet podnoszącymi, że "przecież ks. Piotr nie miał brata" (choć sam o nim wspominał), autorka witryny dopokiwalczysz.pl opublikowała wyjaśnienie.

"Projekt prowadzę od wielu lat, ujawniam swoje imię i nazwisko, wizerunek, ostatnio również było kilka słów o znajomości z ks. Piotrem, wiec wiecie, kto za nim stoi. Dopóki walczysz od dłuższego czasu nie jest prowadzone anonimowo. Do tej pory nie było problemu i ufaliście w to, co było tu udostępniane. Myślę, że nie ma powodu, aby obawiać się i teraz" - pisze Ewa Wiśniewska, dziękując za to, że wiele osób chce weryfikować publiczne zbiórki, jednocześnie publikując adres i telefon Fundacji Avalon, w której można osobiście przekonać się o prowadzonej zbiórce. Potrzeba na razie 27 tys. zł. "Złamanie kręgosłupa to kwestia problemów zdrowotnych, konieczność rehabilitacji i zaopatrzenia w sprzęt medyczny na lata. Przyda się więc każda złotówka ponad tę kwotę. Tym bardziej, że nie jest wykluczone, iż za miesiąc będzie potrzeba przedłużenia pobytu Pana Ryszarda w specjalnym ośrodku" - dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy